Jesteś tu pierwszy raz i nie wiesz od czego zacząć? Kliknij Tutaj
witamina c
wyciskarka JR Ultra 8000 S2
chlorek magnezu

Bezpieczne i skuteczne metody, których nie można „udowodnić”


“Bez względu na to, jaki jest potencjał, nie ma to znaczenia. Składników odżywczych nigdy nie można „udowodnić” w ramach medycyny konwencjonalnej.”

dr Charles Chung-En Hsu, MD

Dzisiaj mam dla czytelników przetłumaczony na język polski szczegółowy artykuł wyjaśniający potencjalne zalety magnezu, cynku, witaminy C i D, melatoniny i NAC w kontekście COVID-19. Większość dostarczonych źródeł to prace badawcze in vitro i in vivo na temat mechanizmów działania wyżej wymienionych związków. Wszystkie te mechanizmy działania odgrywają ważną rolę w COVID-19. Dlatego spekuluje się, że związki te mogą być również potencjalnie korzystne w leczeniu i zapobieganiu COVID-19.

Autorem artykułu jest lekarz praktykujący medycynę żywieniową, dr Charles Chung-En Hsu, MD.

Oryginał artykułu w języku angielskim: https://www.afternoonhealth.com/2020/04/01/safe-effective-modalities-for-covid-19-that-can-never-be-proven/

Ponad dwa miesiące badań naukowych pozwoliły nam lepiej zrozumieć wirusa SARS-CoV-2, który powoduje COVID-19, więc czas to nadrobić.

Dzisiaj skupimy się głównie na mechanizmach zarażania ludzi przez SARS-CoV-2.

Prawdopodobnie zastanawiasz się: nie jestem lekarzem ani naukowcem, dlaczego mam rozumieć mechanizmy?

Ponieważ tylko znając mechanizmy możemy zrozumieć odpowiednie strategie.

Jeśli nie rozumiesz mechanizmów, nie możesz zrozumieć, nad czym teraz pracuje cały świat.

Jeśli nie rozumiesz wystarczająco, łatwo jest panikować.

Dlatego, wyjaśniając mechanizmy, przeprowadzę cię przez niektóre szczepionki / leki, które bada cały świat i opiszę metody leczenia / zapobiegania, które według mnie mają ogromny potencjał.

Pamiętaj, że jest to bardzo nowy wirus, więc NIE udowodniono, że leczenie jest skuteczne.

Sprawdzanie wymaga czasu, ale my nie mamy czasu, zwłaszcza gdy ludzie umierają, więc warto spróbować wszystkiego, co jest rozsądne i bezpieczne. (…) (więcej…)

5 powodów dla których “witamina C nie działa”


 

Czasy gdy wiedza była utożsamiana z mądrością zdają się odchodzić już szczęśliwie do lamusa. Coraz więcej ludzi budzi się z dotychczasowej hipnozy, odrzucając narrację opartą na oficjalnej “naukowo udowodnionej” wersji – jak na przykład to, że “witamina C nie działa”.

 

Grany przez Nicka Nolte trener Sokrates wypowiada w w filmie “Siła spokoju” (“Peaceful Warrior”, 2006) pewną znamienną kwestię:

Wiedza to nie to samo co mądrość.

Mądrość to działanie.

Na temat witaminy C jak do tej pory opinie pozytywne głoszą ludzie, którzy nabyli mądrość, podczas gdy opinie negatywne pochodzą od ludzi dysponujących wiedzą.

Ci pierwsi mądrość swą nabyli poprzez działanie (bo w istocie jest to jedyna droga) – po prostu stosując witaminę C w sposób zgodny ze sztuką stosowania witaminy C.

Z kolei tych drugich można często spotkać w przebraniu ekspertów wypowiadających się publicznie na temat witaminy C.

Usłyszymy, że “witamina C nie działa”, że to wszystko jest mit stworzony przez szaleńców, a następnie podtrzymywany przy życiu przez chciwych sprzedawców suplementów, że nie ma po co brać bo i tak wysikasz, a już o słynnej kamicy nerkowej nie wspominając.

No a tak ogólnie, to wystarczy przecież 5 deko papryki i o potrzeby organizmu pod kątem witaminy C w ogóle nie musimy się już wcale martwić, prawda? 😉

Dzisiaj przyjrzymy się bliżej antywitaminowym narracjom, to ważne szczególnie dla tych, którzy mają trudności z odróżnianiem wiedzy od mądrości (i nie ma w tym nic złego: sama cierpiałam na tę przypadłość, przez wiele lat stawiając znak równości między nimi).

Oto 5 powodów, dla których “witamina C nie działa”

(więcej…)

Jak chronić się przed kleszczami?


Jak chronić się przed kleszczami? I co ma do tego wszechobecny smog elektroniczny? Pozornie nic, ale pojawiły się badania naukowe sugerujące, że powinniśmy się bliżej przyglądać temu co robimy.

Już w roku 2013, czyli 7 lat temu pisałam o tym, że toniemy w elektromagnetycznej zupie.

Co zmieniło się przez ostatnie 7 lat?

Zupa dzisiejsza jest jeszcze gęstsza niż 7 lat temu.

A zapowiada się jeszcze gęstsza, pomimo protestów świadomej części społeczeństwa.

Smog elektroniczny w przeciwieństwie do smogu powietrznego jest niewidzialny oraz nie śmierdzi, stąd też przez wielu jest traktowany pobłażliwie jako wymysł zielonych ekoświrów.

Czy słusznie? (więcej…)

Skuteczny domowy odkażacz antywirusowy [szybki przepis]


Choć wiosna tuż-tuż, to Sezon Infekcyjny Anno Domini 2020 wciąż trwa i końca nie widać: szaleją wirusy przeziębienia i grypy, nie wspominając o najnowszej atrakcji sezonu, czyli koronawirusie.

W sklepach zaczyna brakować nie tylko maseczek, ale i wszelkich produktów odkażających.

Czytelnicy przesyłali mi ostatnio mnóstwo maili z prośbą o przepis na skuteczny domowy odkażacz antywirusowy, który można stosować na dłonie, klamki, telefony komórkowe, klawiatury komputerowe i inne powierzchnie wymagające dezynfekcji.

Przygotowałam zatem prosty i szybki przepis – oczywiście zawierający tylko naturalne składniki.

Używam tego odkażacza w spray’u w moim domu już drugi sezon: przepięknie pachnie i do tego oparty jest na olejkach eterycznych posiadających  naukowo udowodnione potężne działanie antywirusowe.

A to jest dla mnie ważniejsze nawet niż jego ładny zapach! ✅

Przepis poniżej – zróbcie koniecznie, zajmuje to dosłownie chwilkę, pachnie nieziemsko (cytrusowo-korzennie) i skutecznie dezynfekuje. (więcej…)

Chlorek magnezu: instrukcja obsługi


Jak radzono sobie z chorobami sto lat temu, gdy nie było jeszcze tylu leków farmaceutycznych?

Czytelnicy tej witryny wiedzą, że po odkryciu witaminy C (1933, Albert Szent-Györgyi) lekarze (jak dr F. Klenner) badali jej możliwości jako środka leczniczego.

Okazało się, że odpowiednio dawkowana bardzo dobrze radziła sobie z całym wachlarzem chorób – nawet tych, które współczesna medycyna określa jako “nieuleczalne”, nie posiadając w swoim arsenale skutecznej broni farmakologicznej na te choroby (m.in. zakaźne choroby wirusowe czy cywilizacyjne choroby przewlekłe).

Jednak nadstawcie dobrze uszu!

Bo jeszcze jakieś dwie dekady wcześniej – we Francji, podczas gdy toczyła się I wojna światowa, pewien lekarz chirurg w poszukiwaniu łagodnego, lecz przy tym skutecznego środka do dezynfekcji ran u żołnierzy, sięgnął po roztwór chlorku magnezu i przez zupełny przypadek odkrył, że roztwór ten nie tylko działa dezynfekująco i świetnie przyspiesza gojenie, ale i działa na wiele chorób.

Mało tego: w walce z patogenami podnosi wydajność procesu fagocytozy przez komórki żerne układu odpornościowego nawet trzykrotnie!

Lekarzem tym był profesor Pierre Delbet, zaś dalsze badania nad niesamowitymi właściwościami chlorku magnezu jako środka leczniczego prowadził jego uczeń, dr Auguste Pierre Neveu.

Tak oto narodził się protokół doustnego stosowania roztworu chlorku magnezu.

Zanim nastąpił rozwój przemysłu farmaceutycznego leczono nim skutecznie rozmaite infekcje wirusowe i bakteryjne (w tym wszystkie możliwe choroby wieku dziecięcego), alergie, astmę, bronchit, sezonowe infekcje, zwapnienia i kamice, drżenia parkinsonowskie i starcze, migreny, bezsenność, depresję, apatię, problemy kobiece, problemy skórne, choroby kości i stawów, zaparcia  i… szereg innych chorób.

Nie do wiary, a jednak!

Odpowiednio stosowany chlorek magnezu potrafił robić to i nawet jeszcze więcej.

Dzisiaj jest nadal używany według opracowanego przed wojną protokołu przez wielu “zwykłych ludzi”.

Czasem jest zalecany przez lekarzy, którzy o nim wiedzą (co jest rzadkie, ale może się zdarzyć).

Jak go stosować i na co? (więcej…)

Terapie chlorkiem magnezu (polio to szczyt góry lodowej)


Po opublikowaniu listu doktora Thomasa Levy dostałam od czytelników liczne prośby o więcej informacji jeśli chodzi o terapie chlorkiem magnezu – zarówno w celach wzmacniania odporności oraz leczniczo przy infekcjach.

Dzisiaj zatem mam dla Was przetłumaczony kolejny list, w którym dr Levy przekazuje wiele cennych informacji na ten temat.

Dzisiejsi lekarze mogliby się uczyć ze źródeł historycznych jak leczyć patogeny, kiedyś bowiem nie było antybiotyków zwalczających infekcje bakteryjne (pierwszy z nich, penicylinę, zaczęto fabrycznie produkować dopiero w roku 1939), a jeśli chodzi o infekcje wirusowe, to do dzisiejszego dnia większość społeczeństwa jest przekonana, że wirusy to straszliwe zagrożenie, dużo gorsze niż bakterie.

Bo przecież “wszyscy wiedzą”, że na wirusy żadnego w zasadzie lekarstwa medycyna nie posiada, a jedyne co można zrobić, to sztuczna profilaktyka w formie szczepień – nazywanych z tego powodu ochronnymi.

Tymczasem starzy, przedwojenni lekarze kilka dekad temu radzili sobie bardzo skutecznie z wirusami (ale i bakteriami), również tymi, które wywołują różne choroby wieku dziecięcego. (więcej…)

Witaminowa ochrona przed skutkami ubocznymi szczepień


Autora książki “Wyleczyć nieuleczalne. Witamina C: choroby, infekcje, toksyny” nie trzeba naszym czytelnikom  przedstawiać. Dr nauk medycznych Thomas E. Levy jest praktykującym lekarzem, naukowcem i niekwestionowanym autorytetem w dziedzinie stosowania witaminy C – zarówno w profilaktyce jak i leczeniu szeregu chorób.

Moją recenzję jego książki zamieściłam w tym artykule: [klik].

Dzisiaj pragnę czytelnikom przybliżyć stanowisko doktora Levy (nazwisko czyta się: “Liwi”) odnośnie witaminowej ochrony przed skutkami ubocznymi szczepień.

Dlaczego? Są 3 główne powody. (więcej…)

Witamina C chroni przed koronawirusem?


Czy witamina C chroni przed koronawirusem? To takie trochę płytkie pytanie, bo chroni nas zawsze nasz własny układ odpornościowy, ale…

Dostałam list od dra Andrew Saul’a i dzisiaj chcę się z czytelnikami podzielić jego treścią. Jest to protokół na wirusy  – w tym także koronawirusy, którymi się straszy nas obecnie (styczeń Anno Domini 2020).

Czasem w sezonie karnawałowym, a czasem w sezonie ogórkowym, ale prawie co roku mamy opowieści niezwykłej treści o wirusach – a to grypy ptasiej, a to świńskiej czy innej, a niechże się gawiedź czymś przynajmniej raz w roku przestraszy (to łatwiej będzie nią manipulować)!

Wracając do tematu. Na mojej witrynie pojawiło się już wiele artykułów dotyczących medycyny ortomolekularnej. Co to jest medycyna ortomolekularna?

Niestety tego pojęcia w polskojęzycznej wersji Wikipedii nie znajdziemy, nie licząc bąknięcia na ten temat przy okazji przedstawienia sylwetki Linusa Paulinga.

Wikipedia anglojęzyczna określa z kolei medycynę ortomolekularną jako “formę medycyny alternatywnej polegającej na utrzymaniu ludzkiego zdrowia za pomocą suplementacji składników odżywczych”.

Spłycone bardzo, ale… No niech i tak będzie, z braku laku. 🙂

Uważam, że dobrymi wiadomościami warto się dzielić. Kilka lat temu dołożyłam się do zrzutki na produkcję filmu o witaminach “That Vitamin Movie”.

Subskrybuję też newsletter Orthomolecular Medicine News Service – jeśli ktoś biegle włada angielskim, to można się zapisać tutaj:

http://www.orthomolecular.org/forms/omns_subscribe.shtml

Natomiast archiwum wszystkich newsletterów znajdziemy pod tym linkiem:

http://orthomolecular.org/resources/omns/index.shtml

A teraz już do rzeczy: co napisał na temat ochrony przed wirusami dr Andrew Saul? (więcej…)

Czy można zarazić się rakiem?


 

Wirusy onkogenne to ostatnio gorący temat. Dostałam list od jednej z naszych czytelniczek w temacie szczepionki HPV z prośbą o komentarz.

Czytelniczka napisała do mnie dlatego, że jako matka dwóch córek ma mętlik w głowie po lekturze artykułu na blogu pewnej słynnej pani (będącej lekarką).

Podała linka (łatwo znajdziecie go w wyszukiwarce Google na pierwszej stronie wyników wyszukiwania na hasło szczepienie HPV).

Podpowiedź: blog jest jednym z tych modnych obecnie blogasków prowadzonych przez lekarki będące mamusiami. Lub mamusie będące lekarkami jak kto woli.

Jeśli chodzi o tego typu witryny, to w Polsce w ostatnich kilku zaledwie latach szalenie obrodziło.

Łatwo na nie trafić, bo aktualnie lądują na pierwszych stronach wyników wyszukiwań.

Wszystkie natomiast blogi alternatywne (między innymi mój) zostały stamtąd arbitralnie uprzątnięte (zmianę algorytmu rozpoczęto w sierpniu 2018) przez wielkiego wujaszka G. w ramach “zwiększania rzetelności i dostępności informacji medycznej w internecie”.

Tak to się dzisiaj nazywa. Kiedyś nazywało się mniej elegancko: zamordyzm.

W każdym razie (o tempora, o mores!) lekarze i lekarki zaczęli się nami troskliwie zajmować już teraz nawet przez internet.

Ponieważ jednak badać, diagnozować ani wypisać recepty przez internet raczej nie sposób, to chociaż piorą mózgi, aż drzazgi lecą!

Ach, przepraszam: chciałam powiedzieć, “dostarczają rzetelnej informacji medycznej w internecie”. 😉

Kliknęłam w przesłany przez czytelniczkę link, przeczytałam zamieszczoną tam treść i ze zrozumieniem pokiwałam głową: (więcej…)