Jesteś tu pierwszy raz i nie wiesz od czego zacząć? Kliknij Tutaj

10 oznak, że masz zatruty organizm


Ustami mass mediów i zatrudnianych przez nich ekspertów (często lekarzy lub dietetyków) wtłaczany jest nam do głów pogląd, że nie potrzebujemy żadnego „oczyszczania organizmu”, ponieważ organizm sam się oczyszcza (co jest zresztą w dużej mierze prawdą) i wydala wszystko co tylko jest zbędnego do wydalenia czterema drogami: poprzez płuca (dwutlenek węgla, który wydychamy), nerki i jelita (czyli mocz i stolec) oraz przez skórę (czyli pot – choć tego ostatniego faktu niewielu ludzi jest świadomych, co zresztą widać po sukcesie sprzedażowym antyperspirantów i blokerów czyli kosmetyków chemicznie blokujących wydzielanie potu).

Przy czym zauważyć można jedną charakterystyczną rzecz: najczęściej poglądy o braku konieczności oczyszczania podzielane są przez te osoby, które właściwie nigdy nie stosowały żadnej formy oczyszczania i jak można się domyślać – najbardziej by tego potrzebowały, ponieważ nawet nie zdają sobie sprawy, iż obecnie żyją życiem drugiego gatunku.

Wstyd się przyznać: sama do takich osób kiedyś należałam.

Słowo „toksemia” było mi obce, w najlepszym przypadku kojarzyło mi się z zatruciem toksyną tężca lub błonicy.

Ale do czasu!

Na własnej skórze przekonałam się, że toksemia w sensie samozatrucia czyli pozostawania w tkankach zbyt wielu śmieci (np. produktów odpadowych przemiany materii lub toksyn pochodzących z pożywienia, powietrza, leków, kosmetyków) naprawdę istnieje.

Przyszedł kiedyś taki moment w moim życiu, iż odczułam boleśnie niemal wszystkie tego oznaki.

W warunkach zdrowia ilość toksyn dostających się do organizmu i tworzących się w nim powinna być dokładnie równa ilości toksyn wydalanych, problem zaczyna się wtedy gdy szwankuje ta delikatna równowaga i nasze naturalne mechanizmy oczyszczające nie są już dłużej w stanie poprawnie spełniać swoich funkcji. (więcej…)

10 powodów, dla których warto jeść arbuzy


Arbuz to jagoda, chociaż taaaaka duża! A oto dlaczego arbuz jest zdrowy: 92-96 % wody (jak donoszą niektóre źródła: najlepszej – strukturyzowanej). Potas, wapń, magnez, fosfor, żelazo. Witaminy C i B6 a także prowitamina A czyli beta-karoten, mnóstwo antynowotworowego likopenu (więcej niż sławne pomidory!) i na dokładkę ważny aminokwas L-cytrulina.

I być może jeszcze inne dobroczynne substancje, których nauka nie była w stanie zidentyfikować.  Tyle bogactwa zawiera arbuz (miąższ, skórka oraz pestki)!

Pijcie i jedzcie na zdrowie 🙂

dlaczego arbuz jest zdrowy

Q&A 002: Najczęstsze pytania na temat postu Daniela


Zarówno w mailach od czytelników jak i w komentarzach pojawiają się liczne zapytania i wątpliwości odnośnie postu Daniela (znanego też pod nazwą „dieta Dąbrowskiej” lub „dieta warzywno-owocowa”) – nowatorskiej metody profilaktyki i leczenia opracowanej przez panią dr n. med. Ewę Dąbrowską, internistę i immunologa. Postaram się dzisiaj odpowiedzieć na najczęściej pojawiające się zapytania. (więcej…)

Jak skutecznie pozbyć się trądziku? 10 zasad dla zdrowej skóry


Jak pozbyć się trądziku? Trądzik (acne vulgaris) całymi latami starałam się traktować zewnętrznie i wewnętrznie wieloma specyfikami, ale efekty były mizerne i wypryski powracały jak bumerang.

Gdy byłam nastolatką wszystkim wydawało się to „normalne” mieć trądzik, w tym mnie samej. W zasadzie ciężko było znaleźć kogoś w moim wieku, kto by trądziku nie miał, więc zjawisko wydawało się być czymś całkowicie na miejscu.

Jednak latka mijały, a problemy ze skórą mnie nie opuszczały, w dniach poprzedzających menstruację było najgorzej: właściwie miałam wtedy pewność, że zaraz mi wyskoczy kolejny niechciany „wulkan” w najmniej odpowiednim miejscu albo całe stada wyprysków.

Brzmi znajomo? A co gdybym Ci powiedziała, że Twój trądzik nie jest problemem? (więcej…)

Jak sprawdzić zakwaszenie organizmu?


Każdy z nas wie choćby ze szkoły jak ważna dla zdrowia jest równowaga kwasowo-zasadowa. Uczyliśmy się o tym, że generalnie mięso, nabiał, słodycze i produkty zbożowe są kwasotwórcze, a warzywa i owoce zasadotwórcze.

I że musimy jeść warzywa i owoce dla zdrowotności.:)

Co z tą wiedzą potem robimy? Ano nic! Jednym uchem wleciało, drugim wyleciało. Zakuć, zdać, zapomnieć. Jemy i tak głównie to co nam smakuje, a nie to czego akurat nasz organizm potrzebuje od nas dostać.

W większości są to niestety produkty kwasotwórcze: zbożowe, mięsne, nabiałowe i na deser oczywiście nie może zabraknąć słodyczy i kawki, a czasem i drinka z czymś mocniejszym „dla zdrowotności”.

Warzywa? Jak już to jedynie w roli skromnej przystawki do obiadu, ewentualnie listek sałaty dla dekoracji. Owoce? Najczęściej w postaci sklepowych pasteryzowanych soków albo gotowych produktów „o smaku” (na przykład truskawkowym): lody, syropy, napoje, nadziewane czekoladki, słodkie „owocowe” serki czy jogurciki…

I tak latka mijają, a my czujemy się i wyglądamy coraz gorzej. Zmęczenie, brak energii, cellulit, ciemne kręgi pod oczami, nadwaga, rozdrażnienie, zmniejszenie jasności umysłu, wieczne niedospanie, bóle stawów, infekcje…

To pewnie starość, tak musi być.

Idziemy do lekarza, a ten mówi nam to samo: to wiek, to geny, taka nasza uroda, niektórzy tak mają, czasem tak po prostu się zdarza, cóż zrobić, trzeba nauczyć się z tym żyć. I tym podobne banialuki.

A co tak naprawdę jest przyczyną? (więcej…)

10 sposobów by przechytrzyć raka


Parę dni temu, a dokładnie 4 lutego obchodzony był Światowy Dzień Walki z Rakiem. Czas obalić mit, że „rak to geny”. Geny (na które tak chętnie lubimy zwalać winę) są jak nabity pistolet: ktoś jeszcze musi pociągnąć za spust, sam z siebie nie wypali.

Każdego dnia tak na dobrą sprawę „dostajemy raka” i się go pozbywamy: miliardy naszych zdegenerowanych komórek umiera i zostaje zastępowane przez komórki nowe.

W czasie kiedy czytasz to zdanie proces ten zajdzie w kilkudziesięciu tysiącach Twoich komórek. (więcej…)

Ocet jabłkowy: jak zrobić w domu i do czego służy


ocet jabłkowy

Jak zrobić ocet jabłkowy? Dzisiaj podam łatwy przepis. Jedyny bowiem ocet jaki powinno się wykorzystywać do celów spożywczych to ten naturalnie fermentowany.

Ocet spirytusowy, ten najtańszy jaki można znaleźć w sklepach, nie ma w sobie wartości odżywczych prawdziwego naturalnie fermentowanego octu (witaminy, minerały, enzymy), ma też niszczące działanie na krwinki czerwone u ssaków, sprzyjając anemii.

Poza tym zaburza procesy trawienia, dlatego też ocet spirytusowy nadaje się jedynie do użytku w gospodarstwie domowym (do czyszczenia, polerowania, odkamieniania itd.), choć oczywiście (niestety!) jest ukochanym składnikiem producentów żywności przetworzonej.

A to dlatego, że w przeciwieństwie do prawdziwego, naturalnie fermentowanego octu – kosztuje po prostu grosze.

Ocet jabłkowy dobrej jakości, nieklarowany i zawierający „matkę” jest za to drogi (10 lub więcej zł za litr) bo do jego wykonania potrzeba dużo czasu, a w biznesie jak wiadomo czas to pieniądz i za ten CZAS płacimy kupując ocet jabłkowy już gotowy w sklepie.

Najlepiej więc zrobić sobie w domu swój własny ocet jabłkowy. Ogryzki mamy za darmo, a czas nas nie goni.

W zasadzie nie musimy octu jabłkowego „robić”, bo robi się on sam, a czas naszego fizycznego zaangażowania czasowego to maksymalnie kwadrans.

Od czego zacząć? (więcej…)

Jak oszczędzać na jedzeniu czyli optymalizacja eksploatacji


Jak oszczędzać na jedzeniu? Do napisania dzisiejszych rozważań zainspirował mnie wpis na blogu Michała Szafrańskiego, który pisze bloga o oszczędzaniu. Artykuł zatytułowany „Ile przepłacasz na jedzeniu (…)” koncentruje się na oszczędnościach jakie można zrobić kupując to czy tamto albo tu albo tam i korzystając z promocji (które czasem okazują się  pseudopromocjami – samo życie).

Konkretnie Michał bierze pod lupę deser „Monte”, który uwielbia jego syn, a i on sam podjada. Pisze: „Nie podejmuję się rozmawiać o tym czy to dobrze czy to źle. Nie o tym jest ten artykuł. Ten aspekt niech sobie analizują blogi żywieniowe”.

No cóż, czuję się wywołana do tablicy  😉

Ponieważ ten kto czyta mojego bloga wie, że sama nie lubię za nic przepłacać – poświęcę dzisiaj nieco czasu nie tyle na rozważaniach o braku zdrowotności „Monte” (bo z tego to chyba sam Michał zdaje sobie sprawę skoro napisał co napisał), ile skupię się na aspekcie funkcjonowania rodziny tak, aby sporo zaoszczędzić w skali roku. (więcej…)

15 sposobów na zastosowanie soli Epsom


Sól Epsom zwana inaczej solą gorzką, epsońską, Epsomit lub angielską – swoją nazwę zawdzięcza miejscowości Epsom w Anglii, gdzie sól ta była w dawnych wiekach odparowywana z tryskających tam źródeł.

Chemicznie jest to związek (sól) siarki i magnezu, wzór sumaryczny MgSO4*7H2O czyli siedmiowodny siarczan magnezu.

Zastosowanie soli Epsom jest różnorakie. Podobnie jak opisywany wcześniej chlorek magnezu ma dobroczynne działanie na ludzki organizm. Zamiast chloru zawiera jednak siarkę – przyjaciółkę urody: mocnych włosów i paznokci oraz promiennej skóry w szczególności.

Wyglądem przypomina sól kuchenną (chlorek sodu), jednak jest gorzka w smaku (stąd nazwa), jest pozbawiona zapachu, ma neutralne dla skóry pH, podana doustnie działa jak osmotyczny środek przeczyszczający (w mniejszych dawkach żółciopędny).

Do czego może nam być przydatna taka substancja w domu? (więcej…)