Jesteś tu pierwszy raz i nie wiesz od czego zacząć? Kliknij Tutaj

Jak tanio i skutecznie uzupełnić w organizmie magnez robiąc z niego dezodorant za 2 zł?

Magnez jest bardzo cennym pierwiastkiem i większość z nas ma go w naszych organizmach z reguły za mało (z powodów o których poprzednio pisałam).

Problem z magnezem potęguje fakt, że z pożywienia nie przyswaja się on najlepiej (15-40%), w najgorszej zaś sytuacji są osoby  żywiące się w większości jedzeniem przetworzonym i unikające jednocześnie spożywania nieprzetworzonych warzyw i owoców w postaci choćby świeżo wyciskanych soków czy też sałatek, surówek i zieleniny wszelkiej, o orzechach czy grubych kaszach nie wspominając.

O niedobory magnezu mogą być nomen omen spokojni (oprócz wspomnianych uprzednio buddyjskich mnichów żywiących się praną) chyba tylko rasowi witarianie.

Spożywają duże ilości bogatego w jony magnezu chlorofilu (zawartego w zielonych liściastych warzywach, kiełkach, chlorelli, spirulinie) jak również bogatych w magnez pestek, orzechów i suszonych owoców (dynia, słonecznik, sezam, mak, migdały, orzechy włoskie, rodzynki, daktyle, morele itd.).

W diecie natomiast żywiącego się tradycyjnie przeciętnego Polaka największym źródłem magnezu są produkty zbożowe (37%), mleko i jego przetwory (19%) oraz ziemniaki (18%).

Oblicza się, że racje pokarmowe Polaków realizują w dzisiejszych czasach jedynie 60% zapotrzebowania na magnez.

Skąd go zatem dodatkowo czerpać?

Można wybrać rozmaite rozwiązania dla uzupełniania magnezu, z których każde ma jednakowoż jakieś minusy:

1. Przejść na witarianizm – mało realne dla wielu tradycyjnie odżywiających się osób, nie polecam ponadto robić tego “z dnia na dzień”, ponieważ w przypadku osób od gotowanego jedzenia uzależnionych nałogowo od dzieciństwa, szanse na długoterminowy sukces są przy gwałtownej zmianie “z dnia na dzień” raczej znikome.

piramida raw food

Osoby uzależnione na co dzień od innych zdobyczy cywilizacji kradnących magnez z organizmu takich jak sacharoza, kawa (lub inne źródło kofeiny typu cola, czarna herbata, napoje energetyzujące) albo piwo (lub coś mocniejszego) będą musiały na diecie witariańskiej raczej zrezygnować ze swoich używek (co jest dodatkową trudnością), jako że witariański styl życia czerpie przyjemności życiowe z całkowicie innych źródeł.

2. Iść do pobliskiej apteki i kupić tam mniej lub bardziej przyswajalne związki magnezu w tabletkach lub też bogate w magnez lecznicze wody mineralne. Wchłanianie magnezu podanego drogą doustną może być jednak utrudnione przy zaburzeniach jelitowych (np. po kuracji antybiotykami) jak również zmniejsza się wraz z wiekiem podczas gdy zapotrzebowanie na magnez z wiekiem zwiększa się.

Magnez przyjęty doustnie w zbyt dużych ilościach ma też niezbyt przyjemny efekt przeczyszczający. Uzupełnianie magnezu tabletkami może czasem trwać nie tylko miesiącami, ale nawet latami i w aptece zostawimy fortunę.

tabletki

Magnez ma też to do siebie, że im więcej go się dostanie do organizmu naraz, tym mniej jonów organizm przyswoi. Wrzucenie w siebie nawet maksymalnej opisanej na opakowaniu dawki naraz nie będzie najlepszym pomysłem na szybkie uzupełnienie magnezu.

Magnez należy bowiem do minerałów, który musi być dostarczany w małej ilości przez cały czas. Wtedy jest najbardziej optymalnie zagospodarowywany przez ustrój. Reszta (którą na dany moment organizm nie jest w stanie zagospodarować) jest wydalana wraz z moczem.

3. Można też niczym nasze prababki wybrać się “do wód” np. pojechać sobie na wczasy podczas wakacji nad Morze Martwe, obfitujące w sole magnezu (konkretnie chlorek magnezu), by czytając gazetkę unosić się na wodzie zażywając zdrowotnych solankowych kąpieli.

Rozwiązanie zapewniające najlepsze efekty najszybciej (jony magnezu wchłaniamy bezstratnie w sposób transdermalny czyli poprzez nasz największy organ – skórę), lecz szalenie kosztowne i raczej mało kto może sobie pozwolić być cały rok “na wakacjach”, a magnezu potrzebujemy niestety 365 dni w roku 😉

wakacje

To co robić? No cóż, gdy nie może góra do Mahometa… wybieramy rozwiązanie numer trzy i robimy sobie… własne magnezowe spa w domu, za psie grosze!

Oczywiście słońca i cudownej plaży nie będzie, ale łatwo przyswajalny magnez będzie. I o to nam chodzi!

Jak zrobić magnezową kąpiel?

Kupujemy chlorek magnezu sześciowodny MgCl2 x 6H2O oczywiście w dużym opakowaniu.

1000 mg chlorku magnezu sześciowodnego to 119,6 mg jonów magnezu. Cenowo można go dostać w internecie bardzo różnie. Można kupić najczystszą formę czyli farmaceutyczny (ok. 20-25/kg), można też kupić nieco tańszy ale pewnie też i bardziej zanieczyszczony.

Mimo wszystko polecam farmaceutyczny, jest z pewnością pewniejszy i bezpieczniejszy.

W tych najtańszych mogą czasami znajdować się również metale ciężkie.

Są też sole kąpielowe  wydobywane z Morza Martwego ale te są już drogie.

Do wanny z ciepłą wodą dodajemy 1-2 szklanki chlorku magnezu, rozpuszczamy i moczymy się relaksując przez 20-30 minut. Nie używamy mydła ani innych substancji.

Kąpiel w zależności od wrażliwości skóry może dać na początku wrażenia raczej średnio przyjemne: jakby drapanie, leciutkie szczypanie czy pieczenie, generalnie uczucie ciepła. To jednak mija i po chwili robi nam się szalenie przyjemnie. 🙂

Nie kąpałam się nigdy w Morzu Martwym, ale z opisów znajdujących się w internecie wnioskuję, że może być podobnie. Należy podobnie jak w przypadku kąpania się w prawdziwym Morzu Martwym wystrzegać się tego typu kąpieli gdy ma się na skórze choćby najmniejszą rankę (np. tuż po depilacji). Dostanie się zasolonej wody do oczu również nie należy do przyjemności.

Nie polecam też testować organoleptycznie – smak jest gorzko-słony i bardzo niedobry.

Po moczeniu się w wannie można podobnie jak po kąpieli morskiej opłukać ciało pod prysznicem.

kąpiel

Bardzo relaksująco działa też moczenie nóg w solankowej wodzie magnezowej. Do miski z wodą wsypujemy 1-2 płaskie łyżki chlorku magnezu, rozpuszczamy i moczymy stopy 20-30 minut, po czym wyjmujemy je z kąpieli, podziwiamy niesłychaną gładkość jaką odzyskały nasze stópki, a następnie spłukujemy je czystą wodą.

Przy okazji jony magnezu zupełnie tak jak podczas kąpieli całego ciała dostają się do naszego krwiobiegu i robi nam się po prostu fajnie! Polecam robić zabieg wieczorem.

moczenie stóp

Zarówno po kąpieli całego ciała jak i moczeniu samych stóp w magnezowej solance polecam natrzeć ciało i stopy olejem kokosowym. Miękkość skóry i poczucie dobrostanu nie ma sobie równych!

Jest to tym bardziej wskazane, ponieważ solanki lubią wysuszać nieco skórę.

A co jeśli nie masz wanny i nie lubisz moczyć nóg?

Jeśli nie masz wanny, nie lubisz też moczyć nóg lub stan skóry nie pozwala Ci na solankowe kąpiele albo też zwyczajnie i po prostu wolisz chlorek magnezu wykorzystać w bardziej ekonomiczny sposób niż “marnować” go wsypując do kąpieli – możesz posłużyć się znakomicie działającym magnezowym kosmetykiem zrobionym za 2-3 zł dosłownie w parę minut, we własnym domu.

Kosmetyk nosi nazwę oliwy magnezowej. Bywa dostępny gotowy lub odmierzony w proszku do rozrobienia z wodą do użycia zewnętrznie a czasem nawet wewnętrznie (Delbet, Zechstein, Zechsalt, Ancient Minerals, sól ojca Beno) – w większości zawierają jedynie jeden składnik – chlorek magnezu sześciowodny i sprzedawane są nawet i po kilkadziesiąt zł za malutkie opakowanie, co jest jakby zdzierstwem, biorąc pod uwagę, że natura obdarzyła nas jednym rodzajem chlorku magnezu sześciowodnego o wzorze chemicznym MgCl2 x 6H2O i innego w przyrodzie nie ma, mogą się one co najwyżej różnić czystością (a my kupiliśmy przyzwoitą bo farmaceutyczną). Nie ma sensu przepłacać!

Jak zrobić oliwę magnezową?

Użyjemy na naszą pierwszą oliwkę 1 części chlorku magnezu i 2 części wody. Niektóre przepisy proponują stosunek 1:1, jednak na początek dopóki nasza skóra nie jest przyzwyczajona proponuję zrobić ją nieco słabszą.

Potrzebujesz:

  • 100 gramów chlorek magnezu sześciowodny farmaceutyczny
  • 200 gramów (czyli 200 ml) czystej wody (najlepiej destylowanej, do nabycia na stacjach benzynowych)
  • mały garnuszek do podgrzania wody
  • plastikową słomkę (lub łyżeczkę ze stali, plastiku lub drewna)
  • małą szklaną miseczkę lub słoiczek
  • pustą dobrze umytą buteleczkę spray

Otrzymamy z tego 300 ml oliwy magnezowej, można zrobić przepis z połowy składników. Jak nietrudno zauważyć w przepisie nie ma ani grama oliwy! Otrzymany płyn ma jednak konsystencję oliwy, zaś gdy rozsmarujemy go na skórze poczujemy tłustawy poślizg jak po dziecięcej oliwce.

Stąd nazwa oliwa magnezowa. Tak naprawdę to solanka, a nie oliwa.

Jest to prawdziwie odmładzający kosmetyk piękności!

Chlorek magnezu wsypujemy do miseczki, wodę destylowaną podgrzewamy by zrobiła się dobrze ciepła i wlewamy do soli. Mieszamy, aż dokładnie sól nam się rozpuści.

Koniec, gotowe!

Studzimy, przelewamy do buteleczki i używamy do woli. Ten kosmetyk najwygodniej aplikować posługując się (najlepiej szklaną) buteleczką z rozpylaczem typu spray, nawet taką po zużytym kosmetyku (oczywiście doskonale umytą).

Jak stosować oliwę magnezową czyli połączyć przyjemne z pożytecznym?

Stosowanie oliwy magnezowej to upiększający zabieg kosmetyczny i równocześnie suplementacja cennego pierwiastka jakim jest magnez. A to jest coś co bardzo lubię: typowe połączenie przyjemnego z pożytecznym czyli lepiej być nie może!

Wykorzystując fakt, że chlorek magnezu jednocześnie jest silnym środkiem przeciwzapalnym i działa antyseptycznie, oto do czego możemy w związku z tym na co dzień stosować oliwkę magnezową:

1. Jako skuteczny dezodorant mineralny – nie tylko absolutnie eko i całkowicie nieszkodliwy (w przeciwieństwie do tradycyjnych dezodorantów z drogerii napakowanych rakotwórczą chemią), ale jeszcze przy tym mający ten wybitny plus, że dostarczający cenne jony magnezu.

Jak dla mnie – absolutna bomba!

Wystarczy 2-3 psiknięcia pod każdą pachę i delikatne wmasowanie preparatu w skórę. Chlorek magnezu mając silne działanie antybakteryjne utrzyma świeżość przez cały dzień (testowane teraz, gdy mamy te ciepłe dni) nie dopuszczając do rozwoju bakterii odpowiedzialnych za przykre zapachy.

Nie zatyka przy tym gruczołów potowych przez które nasz organizm oczyszcza się z toksyn.

Pocić się jest czymś zgodnym z naturą. Rozsiewać wokół siebie przy tej okazji przykre wonie – już nie bardzo. 😉

deo

Nie polecam jednak pryskać na dopiero co wydepilowane pachy. Najlepiej wydepilować pachy wieczorem, położyć się spać bez psikania na pachy czegokolwiek (w nocy raczej niewiele się pocimy), rano umyć pachy i dopiero wtedy zaaplikować dezodorant.

Odnośnie jakichkolwiek podrażnień regulować należy stężenie roztworu poprzez dodawanie wody destylowanej. Mnie roztwór w proporcjach podanych w przepisie nie podrażnił (skórę mam przeciętnie wrażliwą), ale jest to kwestia indywidualna.

Taka ciekawostka przy okazji: im większe mamy niedobory magnezu, tym bardziej skóra może nas od oliwki szczypać.

Należy brać pod uwagę, że oliwka magnezowa w proporcjach 1:1 jest bardziej skutecznym dezodorantem niż ta w proporcjach 1:2. Wszystko więc jest kwestią indywidualną, sporo zależy od wrażliwości skóry, skłonności danej osoby do pocenia się i od zapachu samego potu (z moich doświadczeń osobistych wynika, że przy spożywaniu białek zwierzęcych zapach potu jest bardziej przeraźliwy niż gdy się ich nie spożywa).

Dezodorant z oliwki magnezowej nie zostawia śladów na ubraniach i jest bezzapachowy. Mnie taki odpowiada, nie próbowałam dodać do niego np. kilku kropelek olejku eterycznego ani też robić go rozpuszczając chlorek magnezu w wyciągach roślinnych (np. rumianek, szałwia) zamiast w ciepłej wodzie.

Myślę jednak, że nie ma raczej przeszkód by to zrobić (możecie poeksperymentować) by cieszyć się “wszystkomającym dezodorantem”  – skutecznym, nietoksycznym, wygodnym w użyciu, pachnącym wonią ulubionego olejku i na dodatek dostarczającym jeszcze organizmowi cennych jonów magnezu, a wszystko to za śmieszną cenę raptem ok. 2 zł. 🙂

Dezodorantu konwencjonalnego należy się natomiast wystrzegać jak ognia. Zawarte w nich rakotwórcze konserwanty – parabeny znaleziono w nowotworowej tkance piersi. Wyniki badań tutaj (po ang. ): https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/14745841

Nic dziwnego, bowiem ten obszar jest usytuowany blisko gruczołów limfatycznych poddawanych codziennie działaniu dezodorantów i antyperspirantów.

Jeśli do tej pory używaliście dezodorantu mineralnego w postaci ałunu (w krysztale, kulce lub spray’u) będącego solami glinu, również gorąco namawiam do przerzucenia się teraz na dezodorant oparty na solach magnezu.

Aluminium (glin) jest zaliczane do pierwiastków toksycznych dla ludzkiego organizmu. Nie dotarłam do żadnych badań potwierdzających nieszkodliwość i bezpieczeństwo  “kryształowego dezodorantu”. Należy moim zdaniem zachować wobec niego ostrożność pomimo tego, iż ałun był stosowany od wieków przy goleniu, ukąszeniach owadów itp.

Mieszkańcy starożytnego Rzymu też nie wiedzieli jakie właściwości ma ołów i beztrosko go używali, prawda?

2. Jako mgiełka po kąpieli. Spryskujemy na całe ciało tuż po “zwyczajnej” (nie tej magnezowej) kąpieli, omijając twarz, narządy płciowe, sutki, miejsca uszkodzone, a następnie rozsmarowujemy wmasowując w skórę tak jak “normalną” oliwkę.

Na całe ciało wystarczy ok. 10-15 psiknięć. Podane stężenie oliwy jest dosyć niskie, jednak pierwsze aplikacje mogą czasem podrażnić wrażliwą skórę (pieczenie, przejściowa wysypka). Objawy podrażnienia co prawda szybko mijają, jednak do przyjemności nie należą.

Jeśli tak się stanie spłucz ze skóry pierwszą aplikację i dolej nieco wody destylowanej do buteleczki, po czym ponów aplikację rozcieńczonym specyfikiem.

spray

Z czasem skóra się przyzwyczaja i nie będzie już tak żywiołowo reagować. Nie rozcieńczaj jednak zbyt mocno specyfiku jeśli naprawdę nie musisz, ponieważ wtedy nie ma on w sobie już tylu jonów magnezu.

Nie warto zrażać się na początkowe reakcje, bowiem na końcu tej drogi czeka nas nagroda w postaci znakomitego samopoczucia, odtrucia organizmu i stopniowego przywrócenia mu równowagi.

Na sam koniec wmasuj w ciało olej kokosowy, a skóra będzie jeszcze bardziej miękka i dopieszczona.

olejek kokosowy

Ponieważ oliwa magnezowa (szczególnie ta zrobiona w proporcjach 1:1) gdy wyschnie zostawia na skórze delikatnie lepkawą warstewkę, możesz ją zmyć czystą wodą jeśli Ci ona wybitnie przeszkadza (nie jest to konieczne i jest to kwestia indywidualna).

Daj jednak zawsze minimum 30 minut na wchłonięcie się jonów magnezu i nie zmywaj oliwki przed czasem.

3. Jako środek na obolałe mięśnie, stawy, kości oraz na stłuczenia i obrzęki: spryskujemy obolałe miejsca i masujemy delikatnie. Jeśli masz siedzącą pracę i po wielu godzinach pracy odczuwasz ból i napięcie mięśni karku, możesz prysnąć oliwkę na okolice karku.

Bardzo pomocne na zakwasy po treningu i dziecięce stłuczenia łokci czy kolan (pod warunkiem nieuszkodzonej skóry). Zostawiamy po wmasowaniu na minimum 30 minut i jeśli czujemy dyskomfort możemy spłukać (lub zostawić – kwestia indywidualna).

mięsnie

4. Jako odprężacz na stresy. Po prostu pryśnij np. na nadgarstek (tak jak to się robi z perfumami) i wmasuj pocierając nadgarstki o siebie. Warto mieć przy sobie spray w torebce np. gdy mamy stresującą pracę, ulga jest wyczuwalna i nadchodzi stosunkowo szybko (kilka minut).

spray-perfume-wrist

5. Do relaksujących masaży (dla zaawansowanych, gdy już skóra się przyzwyczai). Można aplikować metodą psikania lub nieco szybciej: odkręcić spray i wlać nieco oliwki w zagłębienie dłoni, następnie masować skórę od kostek w górę w kierunku serca.

Można zrobić to samemu (tam gdzie sięgniemy), poprosić o pomoc członka rodziny lub zabrać ze sobą oliwkę magnezową gdy wybieramy się do naszego gabinetu masażu i poprosić masażystę by to zrobił.

masaż

Wszelkie zabiegi (kąpiele, moczenie stóp, aplikacja oliwy magnezowej) można stosować na początku naprzemiennie lub też razem (oliwka w ciągu dnia, a wieczorem kąpiel magnezowa lub moczenie stóp). Po pewnym czasie można się ograniczyć do samej oliwki magnezowej, zaś kąpiele czy moczenia stóp fundować sobie w miarę potrzeb już rzadziej.

Wszystko zależeć będzie od oceny stanu samopoczucia.

Już po pierwszym dniu stosowania mogłam zauważyć dobroczynne działanie minerału: odprężenie i uspokojenie, miłe wyciszenie, zmniejszenie napięcia mięśni i… (choć generalnie nie mam już z tym problemów) jakby nieco sprawniej przebiegającą wizytę w toalecie następnego ranka 😉

 

Ciekawa jestem jakie będą Wasze wrażenia po zaprzyjaźnieniu się z oliwką magnezową. Ja w każdym razie wkładam do torebki i już się z nią nie rozstanę. Za dwa zeta tyle korzyści i tyle frajdy! 🙂

W następnym odcinku magnezowej sagi opiszę też wielorakie korzyści jakie można mieć w domu z zastosowania innego związku magnezu (tym razem z siarką),  a mianowicie dostępnej powszechnie  w każdej aptece i znanej głównie jako środek przeczyszczający tzw. soli angielskiej (inaczej sól gorzka, sól Epsom) czyli siedmiowodnego siarczanu magnezu MgSO4*7H2O.


AKTUALIZACJA!

Chlorek magnezu warto mieć w domu także z tego względu, że ma on wiele innych właściwości zdrowotnych.

Przedwojenni lekarze skutecznie używali odpowiedniego stężenia chlorku magnezu dozowanego doustnie przy różnego typu infekcjach (zarówno wirusowych jak i bakteryjnych).

Medycyna akademicka może to uznać za herezję, ale już sto lat temu właśnie roztwór chlorku magnezu lekarze stosowali przy takich “nieuleczalnych” chorobach jak polio, odra, błonica, świnka, różyczka, grypa, wirusowe zapalenie płuc itd.

I pacjenci zdrowieli, choć wtedy jeszcze nie znano mechanizmów tego fenomenu.

Chlorkiem magnezu leczono przed wojną alergie, astmę, bronchit, sezonowe infekcje, zwapnienia i kamice, drżenia parkinsonowskie i starcze, migreny, bezsenność, depresję, apatię, problemy kobiece, problemy skórne, choroby kości i stawów, zaparcia  i… szereg innych chorób.

Nie do wiary, a jednak!

Odpowiednio stosowany chlorek magnezu potrafił robić to i nawet jeszcze więcej.

Dzisiaj jest nadal używany przez wielu “zwykłych ludzi” (tych wtajemniczonych o co tutaj chodzi) według opracowanego jeszcze przed wojną protokołu .

Czasem jest zalecany przez lekarzy, którzy o nim wiedzą (co jest rzadkie, ale może się zdarzyć).

Jak go stosować i na co?

Na to pytanie odpowiada mój najnowszy e-book “Chlorek magnezu: instrukcja obsługi”.

 

chlorek magnezu

 

Z najnowszego e-booka “Chlorek Magnezu: Instrukcja Obsługi” dowiesz się:

✅ Do czego potrzebny nam jest magnez i dlaczego mamy go zazwyczaj za mało?

✅ Jaki związek ma magnez z chorobami, odpornością i starzeniem się?

✅ Jakie choroby skutecznie leczyli roztworem chlorku magnezu przedwojenni lekarze?

✅ Jak prawidłowo przygotować roztwór?

✅ Ile dawać dorosłym, a ile dzieciom?

✅ Jak często, jak długo i przy jakich chorobach stosować?

✅ Czy skuteczność chlorku magnezu stosowanego przezskórnie to ściema czy prawda?

✅ Jak stosować magnez transdermalnie (przezskórnie)?

✅ Przeciwwskazania i środki ostrożności

 

Spis treści:

  1. Magnez królem życia ………………………………………………4
  2. Magnez a stres oksydacyjny ……………………………………27
  3. Magnez a odporność ………………………………………………38
  4. Chlorek magnezu protokół leczniczy (doustnie) …………51
  5. Chlorek magnezu stosowanie transdermalnie…………….57
  6. Przeciwwskazania i środki ostrożności ………………………72
  7. Chlorek magnezu w praktyce ……………………………………76
  8. Bibliografia ……………………………………………………………..87
  9. O Autorce ……………………………………………………………….88

 

Opracowanie „Chlorek magnezu: instrukcja obsługi” jest w formie e-booka (książki elektronicznej) i zawiera 88 stron (żadnego lania wody – tylko konkretna wiedza do natychmiastowego praktycznego zastosowania).

Cena opracowania to 37,00 zł.

dotpay

Jak zapłacić za opracowanie? Można zrobić to na 4 sposoby:

1. Zamówienia na e-booka można składać klikając tutaj [klik] – po włożeniu produktu do koszyka dostępne formy płatności to przelew bankowy lub płatność online (kartą, przelewem elektronicznym) albo za pobraniem (płatne przy odbiorze) jeśli wraz z e-bookiem nabywasz również produkty fizyczne.

2. NAJSZYBCIEJ: Zapłać szybko i bez wypełniania długich formularzy online poprzez bezpieczną platformę płatniczą Dotpay – szybkim przelewem elektronicznym lub kartą płatniczą klikając tutaj (wpisz proszę w okienku ID sprzedawcy 33105, wpisz kwotę 37,00 zł oraz opis transakcji „Chlorek magnezu: instrukcja obsługi”, plik z materiałami zostanie wysłany na adres e-mail wpisany przez Ciebie podczas dokonywania płatności. Dostęp do pliku zostanie wysłany na Twój adres e-mail w ciągu 24 godzin po zaksięgowaniu wpłaty.

3. ALBO: Zapłać klasycznym przelewem na konto autorki: Marlena Bhandari

50102055581111151408300033 wpisując w tytule przelewu nazwę pliku „Chlorek magnezu: instrukcja obsługi” oraz (koniecznie!) Twój adres mailowy na jaki mam Ci wysłać plik. Dostęp do pliku zostanie wysłany na Twój adres e-mail w ciągu 24 godzin po zaksięgowaniu wpłaty.

4. ALBO: Zapłać PayPalem, wysyłając należność ze swojego konta PayPal na adres mailowy kontakt[małpa]AkademiaWitalnosci.pl, kwota transakcji 37,00 zł,  opis transakcji „Chlorek magnezu: instrukcja obsługi”

Opracowanie niniejsze w formie pliku elektronicznego (e-booka) w formacie PDF zostanie wysłane na Twój adres mailowy. Jeśli chcesz możesz wydrukować treść pliku na swojej drukarce – bowiem plik elektroniczny nie jest wysyłany w formie papierowej.

Ważne! Jeśli masz adres e-mail w domenie yahoo, to podaj proszę adres do wysyłki pliku w jakiejkolwiek innej domenie, ponieważ yahoo bardzo często nie dostarcza wiadomości z załącznikami i wracają one do mnie z powrotem jako niedostarczone!


Udostępnij:


493 komentarzy do “Jak tanio i skutecznie uzupełnić w organizmie magnez robiąc z niego dezodorant za 2 zł?

  1. Zbyszek napisał(a):

    Witam, przeczytałem kilkanaście artykułów i z każdym kolejnym robiłem coraz większe oczy ze zdziwienia (w pozytywnym sensie). Dziękuję za otwarcie oczu i uświadomienie w wielu kwestiach. Zmiany na lepsze czas zacząć 🙂 Najbardziej ze wszystkiego zaskoczyła mnie ta 73-latka, której wiek oceniałbym ze zdjęcia na… późną czterdziestę o.O W każdym razie nigdy nie jest za późno by uczyć się nowych rzeczy i zmieniać swoje życie. Jeszcze raz dziękuję za inspirację i doceniam Pani trud włożony w prowadzenie strony.

    • Dziękuję, Zbyszku! 🙂 Cieszę się, że moje artykuły są dla Ciebie przydatne. Gorąco zachęcam do zmian – nigdy nie jest na nie za późno w naszym życiu.

  2. Witam mam pytanie, czy ten chlorek magnezu mogę zastąpić solą z Morza Martwego? bo aktualnie taką mam i mogłabym spróbować z dezodorantem naturalnym 🙂
    Z góry dziękuję za odpowiedź

    • Witaj, Magdaleno! Myślę, że można. Spróbuj, powinno działać (w solach z MM są co prawda oprócz chlorku magnezu inne cenne dla zdrowia substancje, lecz skuteczność dezodorantu pomimo to powinna być porównywalna). Daj znać jak wyszło 🙂

  3. Ivy napisał(a):

    Ale czy kąpiel magnezowa może zastąpić doustną suplementację magnezu? Jak często trzeba się kąpać, żeby miało to sens. Po jakim czasie będzie to odczuwalne przez organizm?

  4. Małgorzata napisał(a):

    Chcialabym sie dowiedziec,czy stosowanie np. kapieli magnezowej nie spowoduje niedoborow wapnia,inaczej mowiac czy nie spowoduje zmniejszenie ilosci wapnia w ukladzie kostnym ?
    Np. oklady z parafiny powoduja “wyciaganie” wapnia z kosci.

    • Witaj, Małgorzato! Stosunek wapnia do magnezu powinien być 2:1, niektóre źródła podają iż prawidłowy jest nawet 1:1. Niedobory wapnia należą dzisiaj do rzadkości w przeciwieństwie do niedoborów magnezu. Przedawkowanie magnezu najczęściej ma miejsce gdy stosujemy tabletki, ale nie w przypadku transdermalnej suplementacji.

    • qraxx napisał(a):

      “Magnez ma też to do siebie, że im więcej go się dostanie do organizmu naraz, tym mniej jonów organizm przyswoi.” – Pani słowa. Poza tym jeśli można przedawkować magnez tabletkami, to logiczne jest, że można też tabletkami podać odpowiednią ilość magnezu co kłóci się z informacją w artykule. Coś tu więc nie halo..

    • Też szukałam informacji, który jest lepszy pod względem czystości, farmaceutyczny czy cz.d.a. Po przeczytaniu świadectw jakości doszłam do wniosku, że jednak cz.d.a., nie dlatego, że podają maksymalne gwarantowane wartości (cz.da.- zawartość metali ciężkich: 0,0005 %; farmaceutyczny: < 0,001 %), ale dlatego, że cz.d.a. jest przebadany na zawartość większej ilości substancji chemicznych. W farmaceutycznym, jako że jest przeznaczony do celów spożywczych, farmakopea europejska narzuca obowiązek kontroli mikrobiologicznej (w cz.d.a. tego nie ma). Reasumując: podobna czystość obu, kontrola większej ilości parametrów chemicznych w cz.d.a., kontrola mikrobiologiczna w farmaceutycznym, w cz.d.a. brak (dlatego, że nie jest to konieczne do analiz chemicznych).

  5. lenasan napisał(a):

    Nazwy i oznaczenia kolejnych poziomów czystości chemicznej:
    techniczny skrót: techn. – 90-99%
    czysty, skrót: cz. – 99-99,9%
    czysty do analizy, skrót: cz.d.a. – 99,9-99,99%
    nazwa oznacza, że zanieczyszczeń nie można wykryć typowymi metodami analizy chemicznej
    _______________________________________________gatunek spożywczy – produkt musi spełniać wymogi jakości handlowej określonej normami Unii Europejskiej

    gatunek farmaceutyczny – surowiec farmaceutyczny musi odpowiadać normom dotyczącym jakości określonych w odpowiednich przepisach, m.in. zgodność z wymogami Farmakopei Polskiej, Farmakopei Europejskiej oraz innych Farmakopei. Ponadto niekiedy dodatkowe wymagania stawia specyfikacja jakościowa wytwórcy surowca farmaceutycznego, w której niejednokrotnie normy jakościowe przewyższają te, które są ujęte w Farmakopeach.

    Tyle się dowiedziałam od pana ze sklepu,

    pozdrawiam,
    Lena

    • Inka napisał(a):

      Znaczy że najlepiej jednak kupić czda bo w farmaceutycznym jednak jakieś inne dodatki mogą być ?

    • Nie, zarówno “czysty do analizy” jak i “farmaceutyczny” chlorek magnezu nadają się do zrobienia oliwki magnezowej, bowiem jeden jak i drugi są zbliżone jakościowo, a czasem wręcz identyczne gdzie jedyna różnica to jest dla substancji oznaczonej “farmaceutyczna” wykonanie obowiązkowych dodatkowych badań mikrobiologicznych (np. na zanieczyszczenie E-Coli itp). wymaganych przepisami farmaceutycznymi.

  6. Michał napisał(a):

    lenansen napisał: “gatunek spożywczy – produkt musi spełniać wymogi jakości handlowej określonej normami Unii Europejskiej”.

    Ostatnio kupiłem coś do jedzenia i picia a tam pisze w składzie “aspartam”.
    Skoro przepisy dopuszczają do artykułów spożywczych taką truciznę jak aspartam a jednocześnie walczą z takim mitem jak redukcja CO2 to jest to wyraźny sygnał, że te przepisy są niewiele warte i najprawdopodobniej pisane na zamówienie określonych lobby.
    Dla mnie wymogi Unii Europiejskiej tyle samo znaczą co wymogi ZSRR.

  7. jadwisia napisał(a):

    Witam, w Państwa broszurze “10 lat młodziej w 10 tygodni” napisane jest: “Z
    chemicznego dezodorantu warto przerzucić się na naturalny dezodorant ałunowy (w kamieniu,
    spray’u lub kulce). Nie powstrzymuje on wydzielania potu (a wraz z nim usuwania toksyn), lecz ma
    naturalne działanie antybakteryjne, dzięki czemu pot nie tworzy przykrego zapachu. Ałun warto
    mieć również z innych powodów: po goleniu i depilacji aby zatamować drobne skaleczenia,
    łagodzić podrażnienia spowodowane ukąszeniami owadów , oparzeniem słonecznym, trądzikiem
    lub opryszczką a także usuwać zapachy “kuchenne” z dłoni.”
    Natomiast w powyższym artykule jest mowa o tym aby zrezygnować z ałunu. Bardzo proszę o odniesienie się pozdrawiam.

    • Nadal uważam, że kryształ ałunu warto w domu mieć, jednak pod pachy lepiej używać oliwki magnezowej ponieważ dodatkowo dostarcza nam ona magnezu. Tak jak napisałam w artykule nie dotarłam do żadnych badań potwierdzających nieszkodliwość i bezpieczeństwo „kryształowego dezodorantu”. Należy moim zdaniem zachować wobec niego ostrożność pomimo tego, iż ałun był stosowany od wieków przy goleniu, ukąszeniach owadów itp. Niektóre źródła twierdzą, że cząsteczki glinu zawarte w ałunowej skale nie penetrują skóry, niektóre zalecają zaś ostrożność.

  8. Aleksander napisał(a):

    Witam i dziękuję za wspaniały, otwierający oczy artykuł. Mam pytanie: czy warto i czy można bezpiecznie stosować oliwkę magnezową dla dzieci? Z góry dziękuję za odpowiedź i pozdrawiam!

  9. Proszę o informację czy wodę destylowaną w oliwce magnezowej można zastąpić wybranym hydrolatem np. różanym lub lawendowym. Dziękuję i pozdrawiam 🙂

    • Witaj, Ago! Ja nie próbowałam, ale myślę, że byłoby fajnie mieć taki pachnący dezodorant. Możesz spróbować z jakąś małą ilością (w razie czego by nie było szkoda wywalić jak nie wyjdzie), koniecznie daj znać jak wyszło 🙂

    • Doruś napisał(a):

      Ja próbowałam i się sprawdza, dodałam też olejku różanego, tylko przed każdym użyciem trzeba wstrząsnąć. Super dezodorant za małą kasę.

  10. Wyszło super 🙂 Zrobiłam z 1/4 proporcji i na koniec potraktowałam oliwkę kilkoma kroplami olejku eterycznego: lawendowego i cytronellowego- przeciwpotowy i odstrasza komary, których przynajmniej u nas, na poludniu Polski, jest w tym roku istna plaga. Zachęcam więc do zrobienia oliwki na bazie wybranego hydrolatu z dodatkiem olejków eterycznych. Kolejną zrobię z hydrolatu różanego. Moje odczucia co do oliwki: w pierwszej chwili skóra jest tłusta, a po wchłonięciu zrobiła się jakby tępa w dotyku(skóra oczywiście), ale ten efekt akurat zupełnie mi nie przeszkadza. Pozdrawiam cieplutko 🙂

  11. Łukasz napisał(a):

    Marleno, przygotowując mgiełkę – jest jakaś różnica między taką na bazie wody destylowanej a mineralnej, jaką można dostać w spożywczaku?

    • Mineralna nie jest chemicznie czysta, destylowana jest chemicznie czysta (nie zawiera nic innego jak woda, żadnych minerałów).

  12. wayra napisał(a):

    Szukałam chlorku na allegro i znalazłam taki niby z morza martwego… lepszy taki czy czda? Jak jest z tymi metalami ciężkimi? Bo powiem szczerze, że cena kusi, ale nie chcę się nafaszerować jakimiś świnstwami.

  13. Ewa napisał(a):

    witam, jakoś przypadkiem tu wpadłam i jestem zafascynowana informacjami,a grzebiąc dalej znalazłam artykuł wyjaśniający szczegółowo działanie i zastosowanie.
    [link]
    Pamiętam, że -dzieści lat temu, jak sama chorowałam a potem mój syn na przewlekłe infekcje mądry lekarz dawał coś pod nazwą ‘szczepionka Delbeta’, a działało jak antybioryk. Może to był ten chlorek magnezu? później nie mogłam tego dostać, a w aptekach robili oczy. A że mam swoje lata i dolegliwości się zaczynają spróbujemy. podam rezultaty. pozdrawiam,

  14. Ewa napisał(a):

    witam ponownie, odrobiłam lekcje i wycofuję zdanie – szczepionka Delbeta to co innego, niestety już niedostępna, choć o jej skuteczności legendy chodzą do dziś.

  15. Marek napisał(a):

    Jest mały wybór szklanych spryskiwaczy. Można zastosować taki z plastikową butelką albo aluminiową? Która będzie lepsza?
    Pozdrawiam.

    • Kup w Rossmanie dezodorant z serii Alterra, kosztuje ok. 10 zł i ma idealną szklaną buteleczkę ze sprayem. A jeśli nie to ostatecznie może być plastikowa.

  16. molooko napisał(a):

    Czyli do kąpieli używamy chlorku magnezu sześciowodnego, ale jak często? Bo wsypując 1-2 szklanki ten kilogram starczy nam zaledwie na jakieś 3-4 razy… I jeszcze kolejna sprawa, w skład delbetu wchodzi chlorek magnezu bezwodny, co sądzisz o zrobieniu sobie samemu takiego ‘napoju’ czyli rozpuszczenie określonej ilości chlorku magnezu bezwodnego w litrze wody?

    • Jak często to zależy od tego w jaki stopniu Twój organizm potrzebuje magnezu. W smaku chlorek magnezu jest obrzydliwy, osobiście wolę dostarczać go transdermalnie a nie doustnie. Bardziej ekonomicznie jest robić moczenie stóp albo używać jako oliwkę magnezową.

  17. margo0307 napisał(a):

    Witaj Marlenko 🙂
    Zamówiłam jakiś czas temu chlorek Mg sześciowodny (czysty do analizy),
    wczoraj zrobiłam roztwór 1:1 i stosuję jako “mgiełkę” na całe ciało – dziękuję za ten wspaniały pomysł. Poprzednio stosowałam do kąpieli i muszę stwierdzić, że efekty były oczywiście wspaniałe ale… szybko jego ubywało w pojemniku kilogramowym.
    Teraz mogę się cieszyć i wspomagać moje ciało o wiele dłużej.. 🙂
    Jeszcze raz – serdeczne podziękowania 🙂

  18. molooko napisał(a):

    Czyli taką sól z morza martwego można wziąć śmiało? Bo zawsze to taniej to dwa razy taniej od czystego chlorku mg.
    ‘53% chlorku magnezu, 37% chlorku potasu’ ciekawe co jest w tych pozostałych 10%.. 😛

    A co z tą solą jodowo bromową?

    • Tam na stronie jest opisane tak: “Ponadto w mniejszych ilościach obecne są też sód, chrom, cynk, mangan, miedź, żelazo i inne. Oprócz chlorków, jako aniony, występują też bromki, jodki, siarczany i węglany. Stężenie siarczanów, SO42-, jest bardzo małe, natomiast stężenie bromków w wodzie jest najwyższe na świecie.” Trochę mnie te bromki zastanawiają, bo brom wypiera jod. Jod jest nam witalnie potrzebny, brom już nie. Z tego samego powodu ta sól jodowo-bromowa budzi nieco wątpliwości. Nie wiem ile jest jodu a ile bromu. Brom ma mniejszą masę atomową, jest antagonistą jodu, a jak wspomniałam to jodu musimy dostarczać a nie bromu (mamy go w środowisku i tak za dużo). Tu wyjaśniałam na czym polega fenomen: https://akademiawitalnosci.pl/10-rzeczy-pomagajacych-tarczycy-zachowac-rownowage/
      Osobiście nie używam niczego innego jak substancje CZDA: chlorek magnezu jako oliwkę magnezową i do moczenia stóp, rzadziej do kąpieli, polecam też naprzemiennie stosować do kąpieli siarczan magnezu (sól gorzka), aby dostarczać jonów siarki (potrzebnych i dla zdrowia i dla urody).

  19. Bogdan napisał(a):

    właśnie tego :
    “Nie potrafię powiedzieć czy on w ogóle wchłania się przez skórę, bo nie znalazłam żadnych miarodajnych danych na ten temat.”

    • Dane te dostarcza nauka zwana balneologią, w której stosowanie kąpieli mineralnych zajmuje poczytne miejsce pośród stosowanych środków terapii. Polecam też sprawdzić empirycznie – kąpiele mineralne znakomicie działają na samopoczucie, a oznaki niedoboru magnezu po ich zastosowaniu mijają.

  20. Witaj-na początek chylę czoła przed twoją wiedzą i takim stylem życia -mnie do takiego jeszcze daleko, ale małymi kroczkami kroczę:) dzięki za inspiracje i mądre podpowiedzi. Trafiłam tu szukając tańszego odpowiednika Zechsaltu i proszę-zamiast wydawać kolejne 50 zł za buteleczkę zakupilam całe kilo chlorku i zamierzam się w nim kąpać, moczyć i używać do woli:) Do tego zainspirowana twoimi artykułami i zdeterminiowana żeby nareszcie poprawić jakość swojego jedzenia , kupiłam wyciskarkę do soków(nie lubię surówek i jakoś niewiele jem warzyw…a soki i owszem -czekam na dostawę:) Mam pytanie, czy sól Emską można dodawać do kąpieli razem z tym chlorkiem magnezu, czy lepiej nie mieszać? nie mam pojęcia o chemii, wiec nie wiem czy tu jakaś reakcja nastąpi, więc dopytuję. Cieszę się ze trafiłam na tę stronę i zamierzam zaglądać regularnie i z każdym dniem poprawiać jakość swojego życia dzięki twoim podpowiedziom.Dobrą robotę robisz.Dzięki.Pozdrawiam

    • Super, bardzo się cieszę, od czegoś trzeba zacząć, a świeżo wyciskane soki są doskonałym sposobem 🙂 Ja stosuję naprzemiennie sól Epsom (siarczan magnezu) i chlorek magnezu. Nie łączę ich w jednej kąpieli.

    • hajduczek napisał(a):

      Hej, Marlenko, czytam bardzo wnikliwie także komentarze. I w pytaniu, i w Twojej odpowiedzi wkradł się błąd – obie używacie określenia “sól emska”, a tak naprawdę piszecie o soli Epson. Sól emska to zupełnie inna substancja – biały, suchy, jednorodny proszek o słonawym smaku, złożony z siarczanów i chlorków sodu i magnezu oraz węglanu sodowego.

      Marleno, to na pewno zwykła pomyłka /przejęzyczenie, popraw, jeśli możesz, bo po co wprowadzać zamęt:-)

  21. jadwisia napisał(a):

    Witaj! Czemu służy podgrzanie wody przed zmieszaniem z chlorkiem magnezu? Ja zmieszałam i nie podgrzałam (przez przeoczenie) i też wszystko ładnie rozpuściło się? Czy powinnam to teraz podgrzać czy zostawić jak jest?

  22. Anik napisał(a):

    Witaj Marlenko
    Jestem zagorzałym czytelnikiem, super że jest ktoś kto podszedł tak profesjonalniej do sprawy. Nadal czekam na “Wielorakie korzyści z zastosowania siedmiowodnego siarczanu magnezu, soli gorzkiej”. Chyba ze gdzieś przegapiłam. Pozdrawiam

  23. Flippi napisał(a):

    Marleno, przede wszystkim – podziw i szacunek za stworzenie strony, na której fachowo, interesująco i dobrą polszczyzną (to nie takie częste, niestety) opisujesz ogrom zagadnień dotyczących zdrowego stylu życia. Dzięki!
    Mam jednak malutkie uzupełnienie tego akurat tematu: chodzi o wchłanianie przez skórę. Podstawową funkcją skóry jest obrona organizmu przed czynnikami zewnętrznymi, więc (na szczęście) nie wszystko się przez nią wchłania 🙂 Jest całkiem sprawną barierą. Nie jestem fachowcem, więc nie mam pojęcia, jak jest z absorpcją poszczególnych mikroelementów. Pewnie rzeczywiście obserwacja reakcji organizmu jest najlepszą wskazówką. Pozdrawiam!

    • Flippi, wchłania się i owszem – na tym polega działanie m.in. różnych plastrów antykoncepcyjnych czy antynikotynowych dostępnych w aptece. Te specyfiki wykorzystują ten sam mechanizm co oliwka magnezowa, czyli absorpcję transdermalną. Wszystko co kładziemy na skórę trafia dosyć szybko do krwiobiegu. Skóra ma funkcje obronne i jest barierą ale raczej dla mikroorganizmów (stąd jej kwaśny odczyn), ale skóra “nie wie” co na nią kładziesz, czy to jest “dobry” magnez czy “niedobry” balsam do ciała z drogerii wypełniony parabenami czy też plasterek hormonalny. Po prostu wchłania to co dostaje.

  24. Ja tam zakupiłam chlorek magnezu sześciowodny czda standardu, piję z sokiem jabłkowym, i się jeszcze nie otrułam 🙂 Moczę też nogi, zrobię również oliwkę magnezową.

    Chlorek magnezu jak najbardziej nadaje się do spożycia, może się tylko gorzej wchłaniać, w różnym stopniu zależnie od cech jednostkowych. Jakoś mi się nie wydaje, żeby mniej zanieczyszczony chm czda nie nadawał się do spożycia, natomiast bardziej zanieczyszczony spożywczy już tak, dziwne rozumowanie.

    I jeszcze jedno – jak spożywałam magnez w tabletkach (inny niż slow mag), to przy przyjmowaniu większych dawek owszem miałam rozwolnienie, później organizm się chyba przyzwyczaił, bo minęło. Teraz biorę 2 razy dziennie ok. połowę łyżeczki chm, i nie mam żadnych skutków ubocznych, trochę mnie tylko “zamula” i chce mi się spać, czego po tabletkowym magnezie nie odnotowałam, więc mniemam, że chm jest dużo lepiej przyswajalny niż magnez sprzedawany w aptekach czy sklepach zielarskich.

  25. jaskółka napisał(a):

    Hej Marlena. To znowu ja }:D . Mam pytanie – dlaczego plastik albo drewno przy mieszaniu, czyżby metalowa łyżeczka miała coś popsuć?
    I czemu nie na twarz? Za duże stężenie? A trochę rozcieńczone?

    • Materiały takie jak szkło, drewno czy plastik z niczym nie reagują. Pani aptekarki też mają mieszadełka szklane jak robią mikstury. A na twarz nie bo to solanka jest i w związku z tym wysusza, ale jak chcesz to spróbuj.

    • Tak, jedna użytkowniczka meldowała już tutaj, że z hydrolatem wyszło jej super. Ja z kolei w międzyczasie robiłam oliwkę magnezową z olejkiem eterycznym miętowym na upały i też fajnie, tylko przed użyciem należy wstrząsnąć.

  26. Witam serdecznie,

    Dziękuję za tak ciekawe artykuły i wiedzę. Mam pytanie odnośnie chlorku magnezu uwodnionego z Morza Martwego. Na allegro znajduje się oferta 90,00 zł za 25 kg. Jak Pani to ocenia? Ten czy lepiej CZDA?

    Pozdrawiam 🙂

    • Kuba, zwracaj uwagę na skład, zarówno na “ilość cukru w cukrze” czyli ile tam jest chlorku magnezu, jak i na substancje towarzyszące (mogą to być metale ciężkie, a za takie dziękujemy pomimo kuszącej ceny!). CZDA jest najbezpieczniejszym wyborem, zaś jego koszt można wykorzystać bardzo efektywnie używając go w postaci oliwki magnezowej, zamiast rozpuszczać go codziennie szklankami w wannie i po kąpieli spuszczać do kanału tyle cennej substancji.

  27. Rozumiem Marleno. W takim razie atakuję CZDA i pozostanę przy moczeniu nóg oraz oliwie Mg.

    Dziękuję serdecznie i życzę motywacji do prowadzenia bloga oraz rozwijania wiedzy.

    Pozdrawiam 🙂

  28. Majka napisał(a):

    Witam serdecznie, jestem pod wielkim wrażeniem Twojej wiedzy. Trafiłam na ten blog szukając artykułów na temat soków ( wczoraj zamówiłam wyciskarkę). Zaintrygował mnie artykuł o magnezie- jego transdermalnym uzupełnianiu w organizmie. W jednym z komentarzy krytykujesz chlorek magnezu farmaceutyczny zakupiony w [link] gdzie 1kg tego preparatu kosztuje 22,10 zł, a nie jak piszesz ok. 4 zł,. Napisz, proszę jednoznacznie czy ten konkretny chlorek magnezu z tego sklepu nadaje się do używania w postaci oliwki. Jeżeli nie- podaj , proszę, dobre źródło jego zakupu. Pozdrawiam serdecznie.

    • Majko, zwracam honor 🙂 Faktycznie nie popatrzyłam na pojemność opakowania a ta niska cena była za jakieś malutkie. Ten chlorek jest OK i nadaje się zarówno na oliwkę jak i do kąpieli czy moczenia stóp.

  29. Jestem strasznie rozczarowana! Jak przeczytałam artykuł, to tak się napaliłam na ten magnez. Kupiłam go przez internet- czysty do analizy. Pierwsze co zrobiłam do kąpiel stóp, zero uczucia przyjemności, które było obiecane. Zrobiłam sobie oliwkę magnezową i użyłam jej na jedną pachę, pod drugą użylam jak zwykle aunu. Śmierdziała tylko jedna, ta po oliwce magnezowej. Takie zawiedzione nadzieje!

    • Basiu, mnie też nie zawsze kąpiel stóp przynosi fajerwerki, być może zależy to od stopnia nasycenia naszego ustroju magnezem w danym momencie. Co do oliwki to ona jest skuteczna, wypróbuj z biegiem czasu stężenie wyższe, jak wspomniałam w artykule oliwka o mniejszym stężeniu (1:2) nie będzie tak skutecznym dezodorantem jak ta o większym (1:1).

  30. Magmarjo napisał(a):

    Zrobiłam oliwkę magnezową 1:1 szczypie trochę ale potu nie czułam 🙂 drugi wieczór moczyłam nogi w 2 łyżkach magnezu Marleno kiedy opcjonalnie czułaś różnicę samopoczucia? Wiem…to indywidualna sprawa ale chciałabym wiedzieć 🙂 pozdrawiam.

    • Różnicę czuję, czasem mniejszą a czasem większą. Być może zależy to od aktualnego poziomu magnezu w organizmie. Oliwka u mnie też działa jak należy, teraz nawet już nie szczypie gdy skóra się przyzwyczaiła.

  31. Witaj:-)
    Bardzo ciekawe jest to co piszesz. Planuję zrobić sobie tę oliwkę. Czy można ją stosować również do masażu twarzy? Moja skóra na twarzy nie lubi się z olejami i nie mam za bardzo czym jej masować.
    Dziękuję za informacje na temat chlorku magnezu!

  32. Zrobiłam dezodorant w proporcjach 1,5:1 (plus trochę hydrolatu oczarowego) i działa świetnie. A że przy okazji dostarcza organizmowi magnez, to już w ogóle rewelacja 🙂 Wielkie dzięki dla Autorki strony za dużo ważnych informacji i wyrazy uznania za jakość ich podania. Pozdrawiam serdecznie.

  33. kalkunia napisał(a):

    Pani Marleno a czy sprawdzała Pani czy poziom magnezu rzeczywiście wzrasta w organiźmie po używaniu chlorku? Leczę się u lekarza medycyny chińskiej, który zalecił mi przyjmowanie magnezu w formie tabletek. Nie chcę zażywać kolejnych to tabletek więc od półtora miesiąca smaruję się oliwą magnezową. Z tym, że po wizycie lekarz stwierdził, że mam bardzo mało magnezu w organiźmie więc pytanie czy zrobić np. badania stwierdzające poziom magnezu a po jakimś czasie używania oliwy powtórzyć żeby sprawdzić czy coś się zmieniło? Jak Pani uważa?

    • U siebie nie sprawdzałam w sensie badań laboratoryjnych, ale gdyby kontakt skórny z substancjami aktywnymi spływał po nas jak woda po kaczce – nie powstałaby dziedzina wiedzy zwana balneologią. Transdermalne wchłanianie nie jest moim wymysłem tylko dziedziną nauki.

  34. Ja zdecydowałam się spożywać magnez w postaci tego co zjadam. Za ilość zalecanego magnezu określa się między 6 a 10mg dziennie na każdy kilogram ciała. Jest to więc około 330 – 450mg dziennie. Jak dostarczyć tyle magnezu? Od suplementów trzymam się z daleka, ponieważ zawierają dodatki których niestety nie toleruję. Moim najnowszym odkryciem są batoniki orzechowe. Mieszam i mielę pestki dyni, słonecznika, orzechy włoskie i migdały, zalewam to roztopionym masłem z olejem kokosowym i miodem a na koniec wstawiam do zamrażarki. Na drugi dzień mam pyszne i zdrowe orzechowe batoniki które dostarczają mi dziennie 400mg magnezu. Najwięcej magnezu znajduje się w pestkach dyni, słonecznika, migdałach oraz kaszy jaglanej (aż 100mg na 100g).

  35. Piotr napisał(a):

    Witam,

    szukam naturalnego dezodorantu łagodnego dla skóry, ponieważ:
    a) przepis ze strony wypróbowałem, jednak przeraźliwie swędzi mnie skóra a po tygodniu stosowaniu pojawiły się dziesiątki czerwonych kropek w miejscu stosowania, tj. pod pachami;
    b) podobny efekt był, gdy stosowałem świeżą cytrynę.

    Czy taka nadwrażliwość oznacza, że jestem skazany na masową chemię? 🙁

    • Piotrze może tak się dzieje bo oliwka ciut za mocna i jeszcze należałoby ją rozcieńczyć, spróbuj i zobacz, ew. możesz spróbować kryształu ałunu na jakiś czas i zobacz czy jak wrócisz do oliwki to czy nie będzie już OK.

    • Artur napisał(a):

      Piotrze zetknąłem się z problemem o którym piszesz, rozwiązaniem okazały się m.in. specyfiki które wymieniłem w poście o związkach glinu.

  36. elsi napisał(a):

    Pani Marleno!
    Chciałam poprosić o pomoc w zakupie chlorku magnezu za granicą Polski. Czy mogłaby mi Pani powiedzieć, jak szukać odpowiednio czystego do powyższych celów Magnesium Chloride Hexahydrate?
    Przeglądałam Amazon:
    [link]
    wybór jest duży, ale czym się kierować? Mogłabym prosić Panią o zerknięcie w linka i wskazanie, który produkt byłby najlepszy?
    Kompletnie też nie mam pojęcia, jak zdobyć w UK wodę destylowaną.
    Z góry dziękuję za odpowiedź!

  37. Artur napisał(a):

    Witam, rewelacyjny jest ten artykuł o uzupełnianiu magnezu drogą transdermalną. Ponieważ przewijał się wątek, dotyczący związków glinu, inaczej aluminium.To chciałem zwrócić uwagę że wspomniane związki w świetle badań, znajdują się w grupie substancji odpowiedzialnych za chorobę Alzheimera.Niestety znajdują się one w większości dezodorantów. W związku z czym proponuję żeby czytelnicy REWELACYJNEJ Akademi Witalności w miarę możliwości podzielili się informacją, jeśli upolują jakiś dezodorant lub antyperspirant który jest wolny od tego paskudztwa. Co niniejszym dla przykładu sam uczynię ; Tea Tree Dezodorant-Thursday Plantation, Aloe Vera Deo Crystal-Urtekram, Day Control Natural Protekt-Biotherm Homme.
    Pozdrawiam sympatyków Akademi Witalności.

    • agata napisał(a):

      Ja używam Dezodorantu w sztyfcie firmy Forever Living na bazie aloesu. Jest skuteczny, nie blokuje porów i ładnie pachnie.

    • Agato, skład INCI tego dezodorantu nie jest wcale sprzyjający zdrowiu. INCI : Propylene Glycol, Purified Water, Sodium Stearate, Aloe Barbadensis Gel (Stabilized Aloe Vera Gel), Fragrance, Triclosan. Czyli mamy glikol propylenowy i triclosan oraz tajemniczy “fragrance” który może być wszystkim. Tu znajdziesz ściągawkę składu top 5 najbardziej toksycznych składników dezodorantów: https://akademiawitalnosci.pl/toksyczne-dezodoranty/

    • Sławka napisał(a):

      Ja używam dezodorantu w kamieniu firmy Tiande – jest rewelacyjny. Jest dość drogi, ale wystarcza na ok 2 lata i różni się bardzo od ałunu z apteki (pod względem działania i składu). Wcześniej używałam Takiego, który nie zatyka porów z firmy Amway – był super ale ze względu na cenę szukałam czegoś innego.

    • Tiande nie ma jednak w ofercie innego dezodorantu w kamieniu jak ałunowy. Czyli oparty na związkach glinu (aluminium). Myślę, że oliwka magnezowa przy porównywalnej skuteczności jest jednak zdecydowanie zdrowsza i bezpieczniejsza.

  38. Dominika napisał(a):

    Bardzo fajne artykuły. Długo szukałam takiej strony – można mieć tak dużo, za tak niewiele i to zdrowe :). Dziękuję i skorzystam z recepty na oliwkę magnezową 🙂

  39. Pietrzak Alicja napisał(a):

    Super artykuł.Ponieważ pojawiły się u mnie kłopoty z pamięcią wypróbuję polecane kąpiele oraz dezodorant.Zaczynam szukać CZDA.Bardzo dziękuję za inspirację.Do tej pory łykalam tabletki ,ale z miernym skutkiem.

    • santorini2000 napisał(a):

      Witam,
      na problemy z pamięcią (i nie tylko) polecam olej kokosowy w ilości 4 łyżek dziennie, przy czym należy zacząć zażywanie od małych ilości i stopniowo je zwiększać.
      1/ Ja stosowałam, smarując suchary, posypując wiórkami kokosowymi i polewając kilkoma nitkami miodu.
      2/ Od jakiegoś czasu zamiast tej kombinacji robię krem jogurtowo-kokosowy: 100g jogurtu naturalnego 0% tłuszczu, 2 łyżki oleju kokosowego, 1 łyżeczka miodu i 2 łyżeczki wiórków. Czasem dodaję też świeżo zmielone siemię lniane (1 łyżeczkę).
      3/ Próbowałam też dodawać do gorącego kakao – niezła kombinacja.
      Oczywiście, nadal poszukuję innych sposobów serwowania tego daru natury, jakim jest ten olej.
      Pozdrawiam

  40. szkoda, że nie przeczytałam tego zanim kupiłam ałun. Niemniej, nie chcę uchodzić za chemika, ale pierwiastki łączą się w różne związki i wtedy zmieniają swoje właściwości. Niekoniecznie ałun musi być szkodliwy…

    • Nie mam pewności czy (i ewentualnie jak bardzo) jest/nie jest ałun szkodliwy (też nie jestem chemikiem), ale dezodorant magnezowy na pewno NIE jest, dlatego został moim ulubionym i polecanym.

  41. Ania napisał(a):

    Hej,
    mam pytanie. Oczywiście zamiast najpierw poczytać w internecie zrobiłam olejek magnezowy z tym, że z wodą przegotowaną(bo tak mi kolega polecił). Teraz się zastanawiam czy powinnam zrobić od nowa z wodą destylowaną, a ten zrobiony zaprzestać używać?
    Pozdrawiam,
    Ania

    • Aniu, przegotowana też w sumie może być. Destylowana o tyle lepsza, że nie ma żadnych składników mineralnych, czysta zdemineralizowana H2O. Wszelkie przepisy kosmetyczne polecają właśnie destylowaną, być może przedłuża to trwałość preparatów. Spokojnie zużyj to co masz bo szkoda wylewać, a następną porcję zrób sobie z destylowaną. Na każdej stacji benzynowej kupisz.

  42. Marta napisał(a):

    Zastanawia mnie czy z chlorku magnezu nie przyswaja się niepotrzebnie również chloru, a wiadomo, że w większych ilościach jest on szkodliwy? Te same wątpliwości mam co do soli epsom, jeżeli chodzi o siarkę.

    • Chloru, będącego ważnym składnikiem mineralnym płynu pozakomórkowego jak i kwasu solnego w żołądku, wbrew pozorom potrzebujemy sporo, m.in. do utrzymania prawidłowego pH płynów ustrojowych, do procesów trawienia, jako właśnie składnik soku żołądkowego (HCl) czy jako pierwiastek aktywujący enzymy trawienne śliny (m.in. amylazę). Niestety dla większości ludzi źródłem chloru jest sól kuchenna, chlorek sodu, większość ludzi jedzących przetworzoną żywność ma też za małą ilość HCl a to powoduje zaburzenia trawienia i nie chroni wystarczająco przed mikrobami dostającymi się drogą pokarmową, przez co wzrasta ryzyko infekcji. Zamiast kuchennej soli warto sięgnąć po chlorek magnezu (jako oliwka czy kąpiel), bo niedobory magnezu są bardziej powszechne (a i dotkliwe zdrowotnie) niż sodu. Siarka jest niezbędna z kolei dla pięknych włosów, zdrowej skóry i paznokci, dla wytworzenia glutationu i do wielu innych przemian chemicznych.

  43. Elli napisał(a):

    Mieszkam w Niemczech i jak pani z Anglii mam maly problem w znalezieniu odpowiedniego Magnesium Chloride Hexahydrate.Jest tzw.farmaceutyczny i jak na niemieckich linkach czytalam ludzie uzywaja go do kapieli i do picia.
    To jego pelna nazwa i pytam Pania czy o ten chodzi…Magnesiumchlorid Hexahydrat 4kg E511 Pharma MgCl2 .
    Moj lekarz powiedzial mi,ze zanim sie bedzie magnez uzywac trzeba zrobic badanie krwi, zeby stwierdzic niedobor.Wbrew powszechnym opiniom mozna magnez przedawkowac i miec skutki uboczne zazywania.Np.jesli ktos ma problemy z nerkami musi uwazac.Rowniez podczas brania antybiotykow magnez / Aminoglykoside, Tetracycline, Nitrofurantoin czy Penicillin/ moze zmienic dzialanie lekow….moje pytanie wiec czy na pewno dlugotrwale branie magnezu nie wplywa ujemnie na nas….pozdrawiam serdecznie

    • Tak, to ten chlorek magnezu. Badania jak chcesz możesz zrobić, jednak nie sądzę aby codzienne 2-3 pryśnięcia oliwki magnezowej pod każdą pachę lub też kąpiel z dodatkiem soli magnezowych 2-3 razy w tygodniu komukolwiek spowodowała skutki uboczne. Przy tak stresującym życiu jakie nas codziennie otacza to jest bardzo mało możliwe. Gdyby tak było to kąpiele w Morzu Martwym gdzie sole magnezu są głównym składnikiem byłyby nielegalne z uwagi na bezpieczeństwo publiczne. Tymczasem ludzie jeżdżą i moczą się całymi godzinami w tym morzu. Magnez można owszem łatwo przedawkować doustnie, natomiast transdermalnie jest to prawie niemożliwe, przy takiej częstotliwości jak opisałam w artykule.

  44. Elli napisał(a):

    tak tez myslalam,mnie chodzi glownie o moczenie nog,wiec 2-3 razy w tygodniu.No coz Schulmedizin,ta medycyna wyuczona na studiach nie ma nic wspolnego z ta wlasciwa.Jak juz kiedys pisalam dobry pacjent to chory pacjent…dlatego lekarze sceptycznie podchodza to innych metod leczenia uwazajac ze najlepsze sa chemiczne pigulki….ale na wszystko trzeba znalesc tzw.zloty srodek bo i ziola mozna przedawkowac.Juz zamowilam sobie ten magnez i ciesze sie na efekty,bo wierze w nie :)….pozdrawiam cieplo,bo za oknem szaro,deszczowo i zimno Elli

  45. PawelR napisał(a):

    Witam. Kupiłem siarczan cynku 7-wodny czda, a na etykiecie jest coś takiego:
    Zawartość 99,5-100,5%
    Subst. nierozp. w wodzie max 0,005%
    pH 5% r-r 4,4-5,6
    Azot ogólny (N) max 0,002%
    Chlorki (Cl) max 0,0003%
    Arsen (As) max 0,0001%
    Magnez (Mg) max 0,0003%
    Mangan (Mn) max 0,0003%
    Miedź (Cu) max 0,0005%
    Ołów (Pb) max 0,001%
    Potas (K) max 0,001%
    Sód (Na) max 0,001%
    Wapń (Ca) max 0,002%
    Żelazo (Fe) max 0,0003%
    Troszkę się przestraszyłem i mam pytanie: Czy nadaje się to do spożywania, czy od razu wyrzucić?

  46. Anetta napisał(a):

    Witam!
    Właśnie dzisiaj przyszedł mój pierwszy chlorek magnezu. Podekscytowana opisami i ze świadomością ogromnych niedoborów tego pierwiastka w moim organizmie zrobiłam kąpiel z dwiema szklankami wg przepisu z artykułu i… nic. Żadnego uczucia pieczenia, mrowienia, szczypania ani błogostanu. Czy to znaczy, że coś z tym chlorkiem jest nie tak, czy może ja zrobiłam coś nie tak? Kupiłam farmaceutyczny ze strony natura dla piękna.

    • Anetto, nie – wszystko w porządku. To poszczypywanie itd. to tak jak napisałam jak ktoś ma bardziej wrażliwą skórę.

  47. Elli napisał(a):

    Od 12 grudnia codziennie mocze nogi w roztworze chlorku magnezu.Pierwszy dzien czulam szczypanie ale takie mile 😉 teraz juz nie.Po 3 dniach przestalam miec mrowienia w lydkach,powieka przestala ” skakac”i po dwoch miesiach bolu mam bardziej sprawna stope…..dzis zrobilam sobie dezodorant i moje pytanie,czy moge go stosowac rownolegle z moczeniem stop? Chcialabym moczyc je codziennie do nastepnej / 9 styczen/ wizyty u ortopedy.Czy moze tylko pryskac bolace miejsca i masowac a ominac moczenia.Nie chce przedawkowac magnezu,tymbardziej ze czytalam,ze osoby z niskim cisnieniem powinny uwazac.Mam niskie cis.max 100/ 67 puls 89…czesto nizsze…pozdrawiam

    • Elli z magnezem jest tak, że najlepiej jest dostarczać do cały dzień pomalutku w małych dawkach. Skakanie powieki wykazuje duże niedobory magnezu, teraz trochę zostały uzupełnione, ale do przedawkowania moim zdaniem daleko skoro wciąż dają się we znaki dolegliwości. Myślę, że spróbuj z oliwką magnezową tą słabszą najpierw i zobacz jak się czujesz. Zawsze przecież można oliwkę zmyć ze skóry w razie gdyby co (gdyby ciśnienie zaczęło płatać figle), więc nie widzę problemu.

  48. Elli napisał(a):

    dziekuje Ci za szybka odpowiedz.Po moczeniu nog nie mam zadnych niepozadanych dolegliwosci,moze to ze spie nareszcie dobrze co jest dobrze tyle ze rano ciezko mi sie dobudzic,jakbym byla po mocno zakrapianym wieczorze ;)..a ja “pilam” tylko chlorek magnezu…stopami:)
    moze to wlasnie cisnienie niskie…mam jeszcze takie pytanie,jak czesto przez dzien mam smarowac bolace miejsca ta oliwka?…pozdrawiam przedswiatecznie

    • Elli raz dziennie powinno wystarczyć i zawsze zmyj poprzednią warstwę oliwki zanim zaaplikujesz nową. Ciężkie przebudzenia to może być oprócz wszystkiego również oznaka zanieczyszczeń w ustroju. Można usunąć je postem – nawet raz w tygodniu byle systematycznie. Polecam post Daniela według metody dr Ewy Dąbrowskiej, znakomicie reguluje zarówno nadciśnienie jak i niedociśnienie. Pozdrawiam wzajemnie bardzo serdecznie!

  49. Elli napisał(a):

    …jesli chodzi o post,to stosuje go raz w roku tzn.robie takie kapitalne oczyszczenie organizmu,mysle ze profilaktycznie,bo jestem od 20 wegetarianka,odzywiam sie w 90% warzywami,owocami.wyniki badania kriw rewelacyjne…no coz chyba genetycznie problemy z koscmi….jakies dwa miesiace temu odrzucilam mleko i jego przetwory,czasem jourt naturalny jem…od jutra probuje z ta oliwka raz dzennie,dzis juz wymoczylam nogi ;)…tak milo,ze jest taki portal jak Twoj.Moze otworzy ludziom oczy,zamiast aplikowac do organizmu cala ta chemie,ktora nam polecaja lekarze..to temat rzeka…milego wieczoru

    • Wiesiek napisał(a):

      Marlenko, chlorek chcę stosować do moczenia nóg. Sprzedawca poinformawał mnie że ten produkt nadaje się do moczenia nóg. A w tym CZDA ile znajduje się MgCl2?

    • Wieśku, a co innego miał Ci napisać? Może nadawać się nadaje, ale chlorku magnezu tam mniej niż połowa. Tak jak masz masło prawdziwe i “mixełko” mieszane z olejami roślinnymi tak i tutaj. Ponadto sprzedawca podał skład taki, że wiemy co stanowi 49,5% tych płatków ale nie mamy informacji co stanowi pozostałe 50,5% (metale ciężkie? jakieś tajemnicze związki? nie wiemy!). Sam zobacz co on pisze:
      · zawartość MgCl2 – 46.65 %,

      · zawartość CaCl2 – 2.21 %,

      · zawartość NaCl – 0.43 %,

      · zawartość KCl – 0.21 %,
      Czysty do analizy (CZDA) nie jest mieszanką różnych związków lecz czystym chlorkiem magnezu czyli ma 99% chlorku magnezu. Wystarczy więc rozpuścić niewielką ilość proszku aby mieć dużą ilość jonów magnezu w wodzie. Uważam, iż akurat na dobrych preparatach nie ma co oszczędzać bo tu w grę wchodzi nasze zdrowie.

  50. Marzanna napisał(a):

    Tak, oczywiście, zasugerowałam się zdjęciem :). Dziękuję serdecznie za odp i za tego bloga. Choć ciągle brakuje mi czasu muszę przeczytać go całego, bo informacje są warte uwagi. Książkę już zamówiłam i z niecierpliwością czekam na dostęp do niej. Pozdrawiam gorąco.

  51. Marzanna napisał(a):

    Marleno, czy jesteś w stanie powiedzieć mi czy olej kokosowy EFAVIT to dobry wybór czy lepiej kupić ten który oferuje NDP? Teraz już dokładnie sprawdziłam i jest spora różnica w cenie 🙂 Efavit używam już od ok roku ale nie jestem w stanie powiedzieć czy jest on naprawdę tłoczony na zimno, czy tak tylko piszą. Jest jakiś sposób żeby to sprawdzić?

    • Marzanno, zwróć uwagę w tym drugim sklepie na gramaturę (za 400 g cena to 62 zł). I z tego co widzę to to jest chyba jako surowiec kosmetyczny a nie wyrób spożywczy (choć nie wiem czy jest jakaś różnica). Nierafinowany olej kokosowy poznać po zapachu – po prostu pachnie kokosem. Rafinowany jest bezzapachowy.

  52. Marzanna napisał(a):

    Bardzo Ci Marleno dziękuję za odpowiedź. To by oznaczało, że ten którego używam w kuchni od roku jest nierafinowany czyli ok. Pachnie kokosem cudownie 🙂 więc nadal będę go kupować.

  53. Anita napisał(a):

    Witam, wczoraj po raz pierwszy moczyłam nogi w wodzie z magnezem i zupełnie po tym odjechałam – totalny relaks, ogromna senność i rozluźnienie mięśni. Jak po kilku lampkach wina. Zaskoczyła mnie aż tak silna reakcja, w pewnym stopniu utrzymuje się jeszcze dzisiaj, nawet kawa nie działa jak zwykle (nie pobudza). Nie wiem co o tym myśleć, trochę obawiam się następnego moczenia. Co o tym sądzisz?

    • Anito jest to całkiem normalna reakcja, magnez bardzo relaksuje i koi skołatane nerwy. Może zrób nieco słabszy roztwór jak nie chcesz aż takiego efektu?

  54. jurgen napisał(a):

    Witam
    Przez kilka tygodni brałem chlorek magnezu doustnie, 2 razy po pół łyżeczki. Nie jest to chyba dobra metoda, bo zauważyłem że zapach potu stał się ostry, amoniakowy. Gdzieś wyczytałem że to może być związane z niewydolnością nerek. Zostaje metoda absorpcji przez skórę. Czy ktoś miał podobne doświadczenia?

  55. Marzanna napisał(a):

    Też biorę chlorek magnezu doustnie, 2 razy po pół łyżeczki ale dopiero niecałe 2 tygodnie i nic takiego u siebie nie zauważyłam. Gdzieś czytałam że można chlorek przyjmować doustnie ale przyznam że trochę się martwię czy nie popełniam błędu.
    Co ty na to Marleno?
    Ponadto stosuję dezodorant magnezowy ale boję się, że z samego dezodorantu niewiele się wchłonie, a braki w organiźmie mam duże.
    Dodam jeszcze, że wcześniej przez 2 miesiące łykałam magnez z apteki w dużych dawkach. Bardzo szybko poczułam porawę, widać było, że ten magnez naprawdę działał, ale po ok 4 tygodniach wszystkie objawy zaczęły wracać, dlatego szukałam czegoś innego i trafiłam (dzięki Bogu) tutaj. 🙂

    • Marzanno, ja nie biorę tego doustnie ponieważ gorzki smak jest po prostu obrzydliwy. Natomiast jest wiele preparatów z chlorkiem magnezu (chociażby Slow-Mag), zakup w aptece wychodzi jednak drogo. Na uzupełnienie magnezu polecam przezskórne metody czyli kąpiele w chlorku magnezu i siarczanie magnezu (sól Epsom).

    • Laura napisał(a):

      jeśli tylko o smak chodzi, to można go wsadzić do kapsułek żelatynowych, które można kupić puste…, czy jeszcze o coś innego może chodzić?

  56. Kamil napisał(a):

    Witam,

    Super stronka, super artykuły. Po przestudiowaniu wielu, naprawdę wielu serwisów na temat magnezu, a dokładnie jego najlepszej postaci wchłanialnej przez nasz organizm nadal mam pytanie, na które prosiłbym Pani Marleno o odpowiedź. Z artykułu wynika, że poleca Pani chlorek magnezu, jako tani środek suplementujący. Moje pytanie: najlepiej wchłanialne sole przez nas to sole organiczne czyli Mleczan/Cytrian do 90%, potem są już mniej efektywne nieorganiczne sole a w nich tlenek z ok 4%. Podane % tyczą się doustnego podawania. Czy orientuje się Pani ile wynosi wchłanialność przez skórę? Pytam się bo żona ma problem z sercem i jako suplement kardiolożka zapisała jej asmag (20 jonów co jest niską zawartością,ale jak z wchłanialnością).A ja chcę wiedzieć czy to jest najlepsza opcja spośród wszystkich suplementów i metod jego dostarczania/wchłaniania. Bardzo dziękujemy za możliwie wyczerpującą odpowiedź. pozdrawiamy i wielu sukcesów!

    • Z wchłanialnością przez skórę na pewno jest lepiej, skoro branie doustne przez np. 2 tygodnie doustnego magnezu nigdy nie da takiego samego efektu jak dwutygodniowe wczasy nad Morzem Martwym z codziennymi kąpielami. Gdyby tak nie było nikt nie jeździłby tam, skoro można byłoby to samo można osiągnąć doustnie po taniości i nie ruszając się z domu 😉 Po prostu warto sobie zrobić kąpiel magnezową w swojej własnej wannie (a nawet stopy w misce) i przekonać się jak silnie odprężające ma działanie. Ze zwykłą wodą tego nie odczujesz 😉

  57. Marzanna napisał(a):

    Mi zupełnie ten smak nie przeszkadza, szybko się do niego przyzwyczaiłam i nawet nie muszę niczym popijać czy przegryzać. 🙂 Magnez apteczny, który brałam to właśnie SLOW-MAG więc też chlorek. Jak myślisz Marleno, czy może być tak, że dla mnie taka forma magnezu jest nieodpowiednia, skoro się nie przyswaja? Myślałam o kąpielach, ale to też drogo wychodzi, dlatego na razie stosuję oliwę magnezową i doustnie 2 razy po pół łyżeczki, ale objawy jak były tak są i nic się nie zmniejszają, niestety.

    • Marzanno, a próbowałaś moczenia stóp w roztworze chlorku magnezu lub soli Epsom (siarczan magnezu)? Przy dużych niedoborach należy być jednak cierpliwym, nie zobaczysz polepszenia tak z dnia na dzień, pomyśl ile czasu (miesiące, lata) trwało doprowadzenie do tak głębokiego niedoboru, może nie tyle samo ale na pewno sporo czasu (tygodnie, miesiące) będzie też trwało wychodzenie z tego stanu i przywrócenie prawidłowego poziomu.

  58. UllaLa napisał(a):

    Witam Marleno! Własnie przyszła moja sól. Od razu skomponowałam oliwkę w proporcjach 1,5:1,0 i użyłam jako dezodorantu plus na wewnętrzną stronę rąk. I muszę powiedzieć, że czuję się inaczej, tak mi jakoś jaśniej, lepiej w środku! Czyli tego mi trzeba było! Dziękuję za to info z całego serca, mam nadzieję, że magnez to jest to czego mi brakowało do normalnego funkcjonowania 🙂 Bo mam skaczącą powiekę, kołatanie serca, drętwienie mięśni nóg, stany obniżonego nastroju/trochę depresyjne, obniżona koncentrację, stany lękowe, mega stress znikąd i zamartwianie się na różne tematy bez potrzeby (jak Grinch ;)) mam problemy ze snem… A lekarze oczywiście na prośbę aby zrobić rozszerzone badania, badają żelazo i tyle… Więc trzymam kciuki za magnez i pozdrawiam!!!! 🙂

    • Bardzo się cieszę! 🙂 A oprócz magnezu ważne są witaminy z grupy B (głównie niacyna), mają antydepresyjne działanie. Dr Hoffer leczył nawet ciężkie psychozy megadawkami niacyny (+ magnezu i kilku innych), również uzależnienia, depresje i takie tam. Napiszę o tym wkrótce artykuł. Dbajmy o prawidłową florę w jelitach, bo większość serotoniny będącej hormonem szczęścia wytwarzają nasze jelita 🙂 Więc kiszoneczki codziennie, minimum jedna porcyjka (=tyle ile mieści garść). I przyjąć koniecznie założenie, że wszystko, ale to dokumentnie WSZYSTKO co nas dotyka (nawet to co wstępnie wydaje nam się strasznie kijowe), dzieje się po to, aby mogło z tego wyjść ostatecznie coś dla nas dobrego, BARDZO DOBREGO, i tego dobrego oczekujmy, bo jak oczekujemy to przychodzi prędzej czy później i zaczyna dziać się dosłownie na naszych oczach. Stres to nasza własna opowieść, którą sami tworzymy i sami w nią wierzymy. Gdy zaczniemy tworzyć inną opowieść – stres znika jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Serio! Sprawdzone na własnej skórze. 😉

    • UllaLa napisał(a):

      Czekam zatem na notkę 🙂 Witaminę B przyjmuje na razie doustnie 🙂 A z tym oczekiwaniem to święta prawda 🙂

  59. Kasia napisał(a):

    jak często trzeba robić takie kąpiele? Wiem, że to nie ten temat ale w związku z tym, że woda “kranowa” jest fluorowana może wie Pani jak usunąć fluor z wody?

  60. Asia napisał(a):

    Marleno, zamierzam zrobić oliwkę magnezową z soli Epsom.
    Czy buteleczka musi być szklana, czy może być plastikowa? Czy plastik reaguje jakos z tą oliwką?

    Czy taką oliwką moge też psiukać dziecko 2,5 roku, chciałabym jemu też dostarczać magnezu, skóra dziecka jest delikatniejsza, a do tego ma skłonności do atopowego zapalenia skóry.

    • Szklana najlepsza, ale plastik ostatecznie przejściowo może być. Dla dziecka rozcieńcz mocno oliwkę, bo dzieci mają wrażliwą skórę.

  61. Andzia napisał(a):

    Witam,
    zrobiłam wczoraj oliwę magnezową w proporcji podanej w artykule czyli1:2 ale nie ma konsystencji oliwy, bynajmniej, wyszła z tego konsystencja wody:)
    Pytanie z jakiego powodu?Czy zrobiłam coś źle?Czy może za mało podgrzałam wodę?
    Pozdrawiam serdecznie

    P.S. To co Pani tu wrzuca to absolutna bomba i nagroda się Pani należy:) Zarażam Pani stroną kogo tylko mogę. Dziękuje

    • To nie ma mieć konstystencji oliwy. Tylko tłustawy poślizg na skórze po aplikacji jest “oliwowy” i stąd się wzięła nazwa 😉

  62. Piotr napisał(a):

    Witam stosuje chlorek magnezu doustnie: rozpuszczam małą płaską łyżeczke w kieliszku 100ml. Przyjmuje przez cały dzien ok 3-4 razy popijając wodą. To co zauważyłem to lepiej mi sie nad ranem spi oraz pamietam zawsze całe sny.
    Pozdrawiam, Piotr

  63. Tomek napisał(a):

    Dzięki za świetne porady i ogrom pracy włożony w ich udostępnienie 🙂
    Chciałbym tylko skorygować szczegóły przepisu. Otóż w podanej proporcji 150g wody i 150g chlorku, powstaje nam 300g oliwki, ale to nie jest 300ml. Jest tego mniej. Sól przechodzi do roztworu i tylko trochę zwiększa objętość. Ale to szczegół 🙂 Pozdrawiam serdecznie

  64. Marzanna napisał(a):

    Marleno, gdzie mogę kupić dobrą sól EPSOM? Moczę stopy codziennie od 3 tygodni w chlorku mg, a serce jak skakało, tak skacze od rana do wieczora. dlatego chcę spróbować tej soli, może będzie się lepiej przyswajać.

  65. molooko napisał(a):

    Czy można łączyć chlorek magnezu i kwas l-askorbinowy w jednym roztworze do suplementacji ustnej? Na pewno sporo by mi to ułatwiło, bo wsypywałbym jedno i drugie do jednej buteleczki i popijał cały dzień. Ale nie wiem jaka reakcja zajdzie..

  66. efka765 napisał(a):

    Witam
    Szukam informacji dla coreczki mojej przyjaciolki-mała ma łuszczyce glowy-czy taki olejek,lub kapiele w chlorku magnezu mozna zastosowac na łuszczyce glowy?

  67. aleks napisał(a):

    Ja kupiłem dezodorant magnezowy na swiatmagnezu.pl .Rewelacja,brak zapachu potu nawet dwa dni , poza tym uzupełniam magnez ,przez skórę.Jest całkowicie neutralny.Pozdrawiam wszystkich!

  68. Matylda napisał(a):

    Zrobiłam sobie tą “oliwę” magnezowa,ale na skórze nie czuć,żadnego poślizgu.Jestem osobą co się poci i ten przykry zapach.Po tym dezodorancie,jest trochę wyeliminowany ten zapach,ale nie do końca.

    • Spróbuj zmienić proporcje, Matyldo. Możliwe, że za słaba wyszła. A co do tłustawego poślizgu, to czuć go tylko przy pierwszym kontakcie, a w miarę jak rozsmarowuje się dalej specyfik na skórze, to robi się coraz bardziej “tępy”, śliski jest tylko na samym początku. Bo w sumie przecież tłuszczu tam jako takiego nie ma 😉

  69. Lana27 napisał(a):

    Dzięki, spróbuję, już parę razy zażywałam doustnie ale na skórę jeszcze nie, będę regularnie stosować i jeżeli zauważę jakieś pozytywne skutki to napiszę, pozdrawiam

  70. JoJo napisał(a):

    Ponadto sprzedawca podał skład taki, że wiemy co stanowi 49,5% tych płatków ale nie mamy informacji co stanowi pozostałe 50,5% (metale ciężkie? jakieś tajemnicze związki? nie wiemy!). Sam zobacz co on pisze:
    · zawartość MgCl2 – 46.65 %,

    · zawartość CaCl2 – 2.21 %,

    · zawartość NaCl – 0.43 %,

    · zawartość KCl – 0.21 %,
    Czysty do analizy (CZDA) nie jest mieszanką różnych związków lecz czystym chlorkiem magnezu

    Takie male sprostowanie:-) CHlorek magnezu (6wodny) – wzor sumaryczny: MgCl2 · 6H2O (Heksahydrat)

    Wiec teraz, jesli producent podaje, ze MgCL2 – 46.65% to po prostu nie uwzglednia on 6H2O, ktorej w chlorku magnezu jest 50-55%. W ponizszym linku podana jest zawartosc wody.

    [link]

    Natomiast w absolutnej wiekszosci producenci podaja zawartosc chlorku magnezu 6wodnego nie rozbijajac zwiazku na MGLC2 i osobno 6H2O tylko podaja ja jako jedna wartosc w dwoch opcjach:
    MgCl2 · 6H2O – 99.99%
    Chlorek Magnezu – 99.99%

    Ale samego MgCL2 zarowno w chlorku magnezu czystym do analizy, farmakologicznym czy spozywczym i tak jest okolo: 47-48% . Moga byc sladowe ilosci innych zwiazkow, metali, itd, a reszta to po prostu 6H2O.

  71. stop nwo napisał(a):

    o, ale fajnie, że masz sklepik, Marlena 🙂 Koszty przesyłki cosik wyższe niż na allegro, ale przynajmniej pewne, że jakichś podróbek nie opychasz 🙂 Ten chlorek Mg CZDA można bezpiecznie tak sobie dodatkowo popijać? Ponoć i na stawy pomaga, wtedy chyba należałoby smarować w miejscu zapalenia stawu, tak? Jakbym miał wybierać, to które mocniejsze w działaniu, sól Epsom czy chlorek Mg? Pozdrawiam 🙂

    • Transdermalnie lepszą wchłanialność ma chlorek, a nie siarczan. Doustnie nie polecam, bo sama nie stosuję i nie wiem w jaki sposób brać to doustnie – oprócz tego ma obleśny gorzki smak, jest gorzej wchłanialne niż przez skórę i łatwo o przedawkowanie = wizytę w toalecie, więc cała idea stosowania doustnego raczej mało mnie pociąga 😉

  72. Marta napisał(a):

    Mam pytanie dot. wody do dezodorantu magnezowego – czy woda demineralizowana to to samo co destylowana??? Z góry dziękuję za odpowiedź i za wszystkie informacje na blogu. Mogę się odwzajemnić (jedynie) życząc Ci – wszystkiego dobrego:-)

  73. MgSO4 napisał(a):

    Osobiście polecam siarczan magnezu siedmiowodny (% 16-30) (MgSO4 x 7 H2O). Ponieważ za jednym zamachem dostarczamy siarki i magnezu oraz pachniemy.
    Cena za woreczek 25kg to jedyne 30zł (max 40). W przeliczeniu 1:1 mamy 2 litry szpraju pod pachy za 1,20 zł.
    Zapas na lata, a dodatkowo roślinki można 5% roztworem dolistnie kropić.

    • Owszem w sklepach ogrodniczych znajdziemy tani siarczan magnezu w dużych workach, jest to substancja o tzw. czystości technicznej. Czyli może mieć różne zanieczyszczenia chemiczne czy mikrobiologiczne, np. zawierać metale ciężkie w sporych ilościach. Niestety nie polecam – jeśli mamy to coś poprzez skórę dostarczać do krwiobiegu. Do ogródka może być (i takie jest zresztą jego przeznaczenie, bo to siarczan nomen omen ogrodniczy).

    • MgSO4 napisał(a):

      nie ma się czego obawiać, a już na pewno nie metali ciężkich.
      Właściwie to kropiąc rośliny MgSO4 z rzekomo zawartymi tam metalami ciężkimi powodowalibyśmy ich “skażenie”, a potem byśmy je zjadali.

    • Gwoli ścisłości wolę mieć to na piśmie, że “nie ma się czego obawiać” czyli do użytku osobistego zakupić substancję o odpowiedniej czystości (farmaceutyczna na przykład), z towarzyszącym mu pisemnym świadectwem kontroli jakości, gdzie siarczanu magnezu mam 99 procent w składzie, a metali ciężkich kilka cząsteczek na milion (max. 10 ppm).

      Natomiast siarczan magnezu ogrodniczy w workach 25kg używany jako nawóz nie nadaje się do tego w żadnym przypadku. Pisząc o niepożądanych substancjach występujących jako zanieczyszczenia podałam metale ciężkie tylko jako przykład, natomiast należy wziąć pod uwagę, że siarczan w formie nawozu ogrodniczego zawiera również między innymi tritlenek siarki (SO3), jak wiemy z lekcji chemii jest to związek bardzo reaktywny w kontakcie z wodą (tworzy kwas siarkowy H2SO4). Tu przykład takiego siarczanu magnezu: https://www.bryskiewicz.pl/siarczan-magnezu-siedmiowodny-worek-25-kg/ jak widać SO3 to aż 30% zawartości.

      Absolutnie odradzam stosowanie nawozu ogrodniczego jako dezodorantu pod pachy, taki kosmetyk aby był bezpieczny i skuteczny można wykonać jedynie z siarczanu magnezu o odpowiedniej czystości.

  74. stop nwo napisał(a):

    Jeden ma minus ta oliwka: jak jej się nie zetrze ze skóry, to się trochę lepi. Pod pachami tego się nie odczuwa, ale pod ubraniem jest przegięcie 🙂 W smaku autentycznie wstrętna! Gorsza po wielokroć niż piołun.

  75. maugomaugo napisał(a):

    ogrom przydatnych informacji. ile to się człowiek dowiaduje! muszę koniecznie wypróbowac w najbliższym czasie. dezodorant panuje odstawić, myślałam o ałunie, ale ta opcja jest też świetna, właśnie ze względu na magnez 🙂

  76. Ania napisał(a):

    Bardzo ciekawy artykuł, wypróbowała oliwkę magnezową jako dezodorant i sprawdza się fantastycznie, próbowałam też namaczań stóp, ale miałam wrażenie, że mało przechodzi 😉 więc robiłam namaczanie dłoni, wtedy szczypało, ale skóra cieńsza, więc wydawało mi się, że lepiej się “wchłonie”… niestety zaobserwowałam, że po takich zabiegach jestem poddenerwowana, czyli efekt odwrotny do zamierzonego :/
    Mam tężyczkę i nerwicę, więc magnez powinnam uzupełniać, z drugiej strony mam i zawsze miałam niskie ciśnienie, może tu jest przyczyna i chlorek magnezu mi nie służy? Jestem trochę skołowana :/
    Marleno co o tym sądzisz?

    • Pojęcia nie mam, może spróbuj sól Epsom? Wchłania się nieco gorzej niż chlorek. Sprawdź i zobacz czy jest różnica na plus lub na minus.

  77. Ania napisał(a):

    Póki co poprzestałam na samej oliwce magnezowej pod pachy jako dezodorant i jest ok nawet nic nie szczypie, nie smaruję dodatkowo skóry na ciele … może co za dużo to nie zdrowo, nawet przy przezskórnej suplementacji

    • Można ale smakuje obrzydliwie (gorzko-słono). Wchłanianie magnezu z pominięciem traktu jelitowego jest bardziej efektywne.

  78. lidka napisał(a):

    Mam duże niedobory magnesu, od kilku lat bezsenność, nerwowość, skurcze mięśni. Dopiero niedawno zrozumiałam, że być może przyczyną jest brak magnesu. Z artykułu dowiedziałam się, że najkorzystniej i jednocześnie ekonomiczne jest stosowanie oliwki magnesowej. I tu mam pytanie: skoro magnesu powinno się dostarczać ciągle w małych dawkach, to jak często powinnam stosować taką oliwę, tzn. ile razy dziennie? I drugie pytanie: chciałabym również używać oliwy na bazie siarczanu magnezu, czy stosowanie jednego dnia jednej, a drugiego drugiej jest właściwym rozwiązaniem? Bardzo proszę o odpowiedź.

    • Podczas gdy uzupełniasz niedobory magnezu zadbaj proszę jednocześnie aby ten co go dostarczysz nie zastał skradziony przez złodziei. W przeciwnym razie sytuacja będzie przypominać uzupełnianie wiaderka, które jest dziurawe i nigdy nie będzie wystarczająco napełnione. Tymi złodziejami są głównie: stres, leki, kawa i herbata, alkohol, słodycze, pokarmy przetworzone, napoje gazowane i energetyzujące, biała mąka i wyprodukowane z niej cudeńka (makarony, pieczywo, ciasteczka, przekąski itd.). Oliwkę (można pryskać 2-4 razy dziennie całe ciało lub wybrane partie) i/lub kąpiele stosuj tak jak napisałam w artykule, tak długo aż poczujesz ustępowanie symptomów.

    • STAN napisał(a):

      jeśli zażywasz magnes to chyba chodzisz oblepiona żelastwem(taki żart) ale wielu popełnia ten sam błąd magnes-magnez.

  79. lidka napisał(a):

    Bardzo dziękuję za odpowiedź. Stresu nie da się uniknąć, leków niektórych też, ale z pozostałymi punktami można sobie poradzić. Dziękuję za cenne uwagi.

    • Lidko, zawiadywania stresem można nauczyć się tak samo jak gry na gitarze, prowadzenia samochodu czy robienia szalików na drutach. Kwestia wyrobienia pewnych nawyków, wgrania ich do swojej podświadomości. Gdy prowadzisz auto nie myślisz o tym jaki pedał czy gałkę poruszyć, gdy grasz na gitarze nie myślisz o tym jaką strunę w jakim miejscu naciskać aby wydobyć dźwięk o jaki ci chodzi, gdy robisz szalik to możesz robić to nawet “z zamkniętymi oczami”. Oczywiście kwestia wprawy, bo na początku sprawia wszystko trudność dopóki się nie nauczymy – praktyka czyni mistrza, prawda? Tak samo stresy można nauczyć się “odbijać” od siebie jak piłeczkę pingpongową: kompletnie nie mają na Ciebie wpływu, nie zaburzają Twojego funkcjonowania. Automatycznie je unieszkodliwiasz. Tego się można naprawdę nauczyć i można i warto to zrobić. Wszystko co zapiszemy w swojej podświadomości już tam zostaje. Do momentu aż nie dokonamy nowych zapisów. Na początek polecam lekturę książki: Joseph Murphy “Potęga podświadomości”. Mam nadzieję, że będzie dla Ciebie pomocna.

  80. Tes napisał(a):

    Pani Marleno, czy kąpiele z dodatkiem magnezu mogą zmniejszyć stan zapalny w mięśniach kręgosłupa? Moja mama ma wielki problem, i ból przyrównuje do porodowego! Lekarze wykazują się chorą ignorancją i każą czekać. Masakra jakaś! Może zadziałanie chlorkiem magnezu coś by dało, tylko lepiej w formie wcierania w obolałe miejsca czy raczej lepsza byłaby kąpiel? Przyznam, że dając szklankę na raz to bardzo dużo, ale w obliczu takiego bólu nie patrzy się na koszta.
    Pozdrawiam serdecznie.

    • Jeśli koszt to problem, to zrobić należy oliwkę magnezową i pryskać parę razy dziennie. Pewnie, że ciepła kąpiel to całkiem inna sprawa, ale można zrobić tak, że załóżmy kąpiel tylko wieczorem, a w dzień pryskamy oliwką. Warto spróbować. I przede wszystkim wyeliminować prozapalne pokarmy z diety (wszelkie przetworzone, smażone, rafinowane, cukrowane, z białej mąki itd.) i przejść na dietę uzupełniającą niedobory, zawierającą jedynie pokarmy w stanie naturalnym (w tym kiszonki), pełną witamin i minerałów.

  81. Jasiek napisał(a):

    muszę przyznać, że jestem mocno zaskoczony, może dlatego, że nie bardzo interesowałem się tym problemem, ale tu znalazłem od razu odpowiedzi na kilka nurtujących mnie pytań. zatem nie zostaje mi nic innego jak tylko podziękować – to dziękuję za ten artykuł 🙂

    • To ja dziękuję, Jaśku! Dziękuję że odwiedziłeś moją witrynę i zostawiłeś swój komentarz. Bardzo się cieszę, że mój artykuł okazał się dla Ciebie użyteczny.
      Pozdrawiam serdecznie! 🙂

  82. Hania napisał(a):

    Witam,
    Dziekuję za dotychczasowe odpowiedzi na moje pytania i nasuwają mi się inne 😉 Chciałabym zrobić taką oliwkę ale nie mam wagi kuchennej, czy 100g chlorku= 100 ml chlorku? i do tego mogę dodać 200ml wody??
    pozdrawiam i dziekuję

    • Haniu nie mierzyłam ale chyba nie bardzo. Jak nie masz wagi to idź do marketu na stoisko z warzywami i skorzystaj z wagi ogólnodostępnej. Albo do zaprzyjaźnionego sklepu spożywczego poproś ekspedientkę czy możesz z wagi skorzystać. Można też odmierzyć łyżką stołową, ale to nie będzie takie super dokładne: na 100 g chlorku wchodzi ok. 5-6 stołowych łyżek.

  83. Joanna napisał(a):

    Witam,
    czy można tą oliwą magnezową psikać dzieci? od jakiego wieku?
    w dowolnej ilości?
    pozdrawiam,
    Joanna

    • Odpowiadałam na to pytanie już dwukrotnie. Pytał już o to Aleksander oraz pytała Asia, sprawdź powyżej odpowiedzi.

  84. Paula napisał(a):

    Witam,
    Na samym początku chcę Ci podziękować za pracę jaką włożyłaś, żeby to wszystko opisać. Jestem pod wrażeniem! 😀

    Mam pytanie co do przepisu na tę oliwkę, bo nie wiem jak mam rozumieć:
    “Chlorek magnezu wsypujemy do miseczki, wodę destylowaną podgrzewamy by zrobiła się dobrze ciepła i wlewamy do soli.”
    O co chodzi z tą solą? 😀

    Pozdrawiam i dziękuję 😀

  85. mirek napisał(a):

    sól epsom extra do moczenia nóg, szczególnie teraz gdy zaczynają się upały. doustnie DELBET i tu mam pytanie. delbet to chlorek magnezu bezwodny, sprzedawany 6 wodny czda. jak porównać te ilości żeby w domu zrobić sobie roztwór doustny taki jak delbet.

    • Bezwodny ma mniej więcej dwa razy więcej chloru i magnezu niż uwodniony. Dokładana tabelka jest tutaj: https://rozanski.li/?p=2294.
      Generalnie pomijając trakt jelitowy i dostarczając magnez transdermalnie (przez skórę) otrzymujemy lepszą przyswajalność niż przyjmując go doustnie. Nie występuje też efekt przeczyszczający. No i obleśnego gorzko-słonego smaku nie musimy znosić 😉

  86. Kamila napisał(a):

    Witam Pania ponownie. Czy taka oliwka move smarowac moja 1.5 roczna coreczke? Czesto u niej pojawia sie alergia w postaci malych krostek na brzuszku i plecach. Pytalam lekarza co to jest, ale jakos zbyl mnie tylko lekkim usmiechem i powiedzial ze to od jedzenia. I jeszcze jedno pytanie czy wysyla Pani paczki za granice? Pozdrawiam cieplo.

    • Można, ale musi być bardziej rozwodniona niż dla dorosłych (dzieci mają wrażliwą skórę, a to jest roztwór soli). Najlepiej jednak dzieciom dawać magnez w diecie (wszystko co zielone i ma chlorofil ma jednocześnie dużo magnezu). Spróbuj przeanalizować od jakiego jedzenia mała może dostawać te krostki i wyeliminuj to z jej diety. Zadbaj w międzyczasie o florę jelit (kiszonki lub probiotyk apteczny typu Dicoflor, jednocześnie odstawić “białe”: biały cukier, biała mąka i wszystko co je zawiera), być może tu leży problem i cząsteczki pokarmów przelatują przez nieszczelności w jelitach (które powinny być “oklejone” koloniami dobrych bakterii) i wywołują reakcję alergiczną.

    • Do ustąpienia objawów 🙂 Kiedy masz ostre symptomy niedoborów to można nawet i codziennie (podczas dnia oliwka, wieczorem kąpiel stóp lub całego ciała), pamiętając o tym, że mniejsze dawki magnezu częściej zostaną zagospodarowane lepiej niż duże rzadziej.

  87. naimad napisał(a):

    Po stosowaniu tego dezodorantu z wersji czystej do analizy, w proporcji 2 do 1 zaczela wysuszac mi sie skora wokol oczu i na powiekach i pekac. Po okolo 10 dniach od odstawienia wrocilo do normy. Czymoge byc na to uczuony ? Bojesie probowac raz jeszcze. Co radzisz Marleno ?

    • Trudno zgadnąć dlaczego, dzisiaj niektórzy ludzie są uczuleni “na wszystko”, ja stosuję w tej chwili najczęściej stężenie 1:1 (na początku robiłam stężenie słabsze czyli na 2 części wody jedną część soli magnezu) i nie spotkało mnie nic takiego jak do tej pory. Może któryś z czytelników się wypowie jeśli miał tego typu problem? No i rozumiem, że pod pachy oliwka była stosowana a nie na twarz?

  88. Naimad napisał(a):

    Tak, pod pachy.
    Około 4-5 psiknięć pod każdą pachę i wtarcie.
    Potem umycie dokładne rąk aby uniknąć przypadkowego przeniesienia jej z rąk na twarz.

  89. Vitalis napisał(a):

    Świetny artykuł, szczególnie interesujący jest opis tego jak suplmentować magnez przez skórę! Napewno spróbuję! Jeszcze raz dzięki!

  90. anonim napisał(a):

    “Mylne jest twierdzenie, że chlorek magnezu CZDA nadaje się do spożycia, do kąpieli co najwyżej”
    {link}

    czy przy skrajnym wyczerpaniu psychicznym i fizycznym da się wyczuć uzupełnianie magnezu w organizmie poprzez samą kąpiel czy tez doustnie spożywać? i ile to może zająć aż tego magnezu dotrze troszkę w takim przypadku?

    • Czystość CZDA z reguły jest przyzwoita, a często taka sama jak farmaceutyczna i schodzi z tej samej taśmy produkcyjnej, lecz farmaceutyczna ma wymagane przepisami dodatkowe badania mikrobiologiczne. Tylko z takiej czystości substancji farmaceuta może wykonać preparat z receptury. Nie może z CZDA, bo nawet jeśli CZDA ma identyczny skład ale badań mikrobiologicznych nie ma (co nie musi oznaczać, iż CZDA jest jakoś zanieczyszczone bakteriami, po prostu nie bada się tego bo nie ma takich wymagań). Bywa czasem jednak i tak, że CZDA nie jest dobrej jakości i znacząco różni się składem chemicznym od tej samej substancji o czystości farmaceutycznej. Najlepiej przed zakupem należy prosić o świadectwo jakości. Na pewno nie warto kupować substancji o czystości technicznej do użytku osobistego.

      Odnośnie wchłanialności magnezu pisałam tutaj: https://akademiawitalnosci.pl/10-oznak-ze-mozesz-miec-za-malo-magnezu-w-organizmie/
      Jeśli komuś nie przeszkadza obrzydliwy gorzko-słony smak chlorku magnezu to można i doustnie, ale przez skórę wchłania się znacznie lepiej bo bezstratnie (z pominięciem traktu jelitowego), więc po co się katować obrzydlistwem, skoro można załatwić to przyjemniej? 😉

  91. anonim napisał(a):

    co z dietą raw w chorobie nerek?
    czy posiadasz jakiś artykuł o leczeniu nerek i hemoroidów, wszelkimi sposobami?

    na ile wystarcza Tobie, kilogram chlorku magnezu?
    anonim

    • Nie jestem Twoim lekarzem aby znać historię Twojej choroby nerek i zadecydować czy masz przejść na raw czy nie, jednak raczej nie mam doniesień o tym, by warzywa i owoce kogokolwiek zabiły. Raczej wręcz przeciwnie. Prawie-umarlaków najczęściej stawiają na nogi. Tych co cierpią na hemoroidy też 😉 Wiele artykułów w tym temacie znajdziesz poprzez wyszukiwarkę internetową.
      Ja używam chlorku głównie w celu produkcji oliwki magnezowej, czasem kąpiel stóp, więc kilo chlorku starcza mi na ładnych parę tygodni.

  92. anna napisał(a):

    Od niedawna czytam tą stronę i jestem pod wrażeniem. Mam pytanie, ostatnio kupiłam dużą iloość soli epsom czyli siarczan magnezu, czy mogę ją stosować jak chlorek magnezu?

  93. krzem napisał(a):

    @Marlena – cyt: “Czystość CZDA z reguły jest przyzwoita”

    czytość “czysty do analizy” to 99,9–99,99% substancji czynnej…. z reguły to czystość spożywcza jest niższa… więc obawa przed spozywaniem tej soli czda wydaje sie śmieszna…

    • Tak, ja wiem o tym i nie chodzi o to że należy się CZDA bać (choć o świadectwo jakości zawsze warto prosić, choćby po to by zobaczyć co kryje się w tych 0,1%, które substancją czynną nie są), tylko chodzi o to, że w przypadku akurat chlorku magnezu przyjmowanie doustne wiąże się z (delikatnie mówiąc) niezbyt przyjemnymi odczuciami dla naszych kubków smakowych. Wielu ludziom to jednak nie przeszkadza, wielu czytelników tej witryny spożywa chlorek magnezu doustnie pomimo jego odpychającego słono-gorzkiego smaku. W takim np. aptecznym “Slow-Magu” tego smaku nie czuć, bo tabletki są powlekane. Ale jak się ma chlorek CZDA w proszku to odczuć smakowych trudno nie poczuć 😉

  94. Piotr napisał(a):

    Podzielam cenne uwagi Marleny. Ja znam ten sposób uzupełniania magnezu w organizmie już od dawna i jest bardzo skuteczny. Polecam też spożywanie, ja stosuje kilka płatków (w takiej postaci posiadam)chlorku magnezu na szklankę wody.
    Oliwka magnezowa szczególnie polecam panom,którzy maja problem z poceniem się stóp a co za tym idzie przykrym zapachem. Zapewniam, że posmarowanie stóp gwarantuje świeżość przez cały dzień. Doskonały sposób za kilka groszy. Ja kupuje chlorek magnezu opak.25kg w cenie 30zł.

  95. Doruś napisał(a):

    Panie Piotrze, obawiam się, że ten chlorek, który pan spożywa to chlorek techniczny (czyli drogowy na lód) i nie nadaje się do spożycia. Zawiera jedynie 46% chlorku a reszta to sama chemia. Do moczenia nóg i kąpieli się nadaje.
    Polecam kupić chlorek farmaceutyczny lub czda.

    • Myślę, że techniczny nawet do kąpieli nie nadaje się ponieważ przez skórę również wchłaniamy substancje. Te o czystości technicznej w żadnym wypadku nie służą do użytku osobistego z uwagi na poważne zanieczyszczenia (m.in. metalami ciężkimi).

  96. Witam poradźcie już 3 tygodnie używam oliwy magnezowej -zrobiłem ją w proporcji ;
    magnez -1 część
    woda destylowana -2 części
    nie dodałem do niej soli ( jeżeli jest konieczna proszę powiedzcie jakiej soli ( może być SÓL HIMALAJSKA 0 i ile się daje na 1kg chlorku magnezu–??? )
    —————- mam pytanie czy to normalne ze taki roztwór jak zrobiłem za każdym popsikaniem pod pachy czyje- –PIECZENIE -???

    • Janie, nie dajemy innej soli oprócz soli magnezu (czyli chlorek magnezu – to też sól). Pieczenie może wystąpić, ale tak jak napisałam w artykule – rozwodnij oliwkę do akceptowalnego poziomu, skóra się do niej jakiś czas musi przyzwyczaić. Ja już teraz śmiało używam 1:1 a na początku nawet 1:2 dawała mi leciutki dyskomfort (może nie pieczenie, ale właśnie taki dyskomfort), ale to mija po paru dniach gdy się ją codziennie stosuje.

  97. Wojtek napisał(a):

    Cześć , trafiłem na te interesująca stronę i mocno zaintrygowany kupiłem chlorek magnezu i czysty kwas L-askorbinowy . Na razie żadnych fajerwerków nie dostrzegam,ale stosuje je dopiero czwarty dzień więc cierpliwie czekam na efekty 🙂
    Teraz jednak wysunęły mi się pytania :
    1. Do oliwy magnezowej należy używać wody destylowanej ,ponieważ inna może być zanieczyszczona,zawierać metale ciężkie itp. które zostaną wchloniete przez skórę do organizmu. Do kąpieli czy też moczenia nóg używamy zwykłej wody – czyli że raz się metale ciężkie wchlaniają a innym razem nie???
    2. Dlaczego po wymoczeniu nóg należy je oplukac zimna woda? Stężenie jest przecież znacznie niższe niż w oliwie która stosujemy jako dezodorant bez splukiwania ?
    3. I jeszcze jedną sprawa która mnie nurtuje – skoro przez skórę można dostarczyć magnez do organizmu to czy nie można dostarczyć te sama metoda do organizmu witaminy C ? Dodając do kąpieli lub otoczenia nóg kwasu L-askorbinowego ???

    • Wojtku czy masz przestać oddychać bo w powietrzu są metale ciężkie (a są)? Wodę destylowaną używamy w oliwce po to aby przedłużyć jej trwałość. Możesz użyć przegotowanej ostudzonej jak nie masz destylowanej. Witamina C nie wiem czy wchłania się przez skórę, nie mam żadnych danych odnośnie tej kwestii.

  98. Doruś napisał(a):

    Witam, witamina C wchłania się przez skórę, wspomaga ochronę skóry przed promieniowaniem UV i i jest silnym przeciwutleniaczem.Czy konserwuje? Tego nie wiem. Dobrymi konserwantami są olejki eteryczne zwłaszcza te, które zawierają w swoim składzie fenole np.: tymianek, goździk, cynamon, drzewo herbaciane, lawenda, szałwia, manuka, oraz witamina E, z tym że ona nie rozpuszcza się w wodzie.

  99. Doruś napisał(a):

    Witaj, Ja przyjmuję chlorek doustnie od 1,5 roku i zmiany są bardzo odczuwalne. Wstaję wypoczęta, stawy biodrowe przestały mnie boleć, stawy łokciowe wreszcie funkcjonują bez zarzutu ( czasami nie mogłam podnieść szklanki herbaty jedną ręką), włosy przestały wypadać. Takich pozytywów jest znacznie więcej, ale na pewno nie po jednorazowym zastosowaniu. Zalecam systematykę i wytrwałość.
    Pozdrawiam

  100. Sirca napisał(a):

    polecam oliwkę magnezową – stosuję od tygodnia, co prawda w jakiś spektakularny sposób nie uzupełniłam magnezu w organizmie (to jest kwestia czasu), ale za to “odzyskałam” pachy 🙂
    w końcu zaczęłam się pocić (co jak podkreśla Marlena), jest naturalne, ale jest to pot bezwonny, w pewnym sensie oczyszczający (również psychicznie) i jest to uczucie, którego nie doświadczyłam od 20 lat, blokując wydzielanie potu pod pachami zapychaczami.
    Marleno, jeszcze nie doczytałam wszystkiego na blogu, ale to, co już wchłonęłam jest oszałamiające i jest początkiem – mam nadzieję – nowej wartości w moim życiu – dziękuję!

  101. Putin I Straszliwy napisał(a):

    Pomysł ciekawy, sam skorzystam, jednak przy okazji proponuję zastanowić się nad tym czy kaleczenie własnego ciała zabiegiem depilacji nie jest przypadkiem niepotrzebnym wynaturzeniem.

    Pozdrawiam.

    • hajduczek napisał(a):

      Drogi Putinie, jakie kaleczenie ciała masz na myśli? Bo ja na przykład się golę, pod pachami, na łydkach, na przedramionach. I wcale nie kojarzę tej czynności z okaleczaniem! Nie boli, nie podrażnia i daje zadowalający efekt. Tylko o skórę po depilacji trzeba zadbać, żeby nie byla podrażniona, przesuszona, nadwrażliwa.
      Golą się nie tylko kobiety, mężczyźni także, zwłaszcza pod pachami. I ja lubię facetów, których pachy nie wyglądają jak krzaki, a wyrastające z nich włosy nie pachną/śmierdzą potem… Dezodorant nie załatwia bowiem sprawy, zapach potu bardzo dobrze przechowuje się we włoskach wyrastających pod pachami. Z całego serca polecam więc depilację, bez okaleczania rzecz jasna:-)))))

  102. Sirca napisał(a):

    chciałam jeszcze uzupełnić informacje o dezodorancie z oliwki magnezowej: pierwszą zrobiłam łącząc chlorek magnezu z wodą destylowaną w proporcji 1 jednostka (magnez) do 2 (woda) – wyszło świetnie, sprawdzał się nawet w największych upałach, tylko uczucie pocenia się, żadnych przykrych zapachów; natomiast wczoraj zrobiłam w takich samych proporcjach, lecz użyłam – zamiast chlorku – siarczanu magnezu i niestety nie przeszedł próby wysokich temperatur – pojawił się “smrodek” 😉 wykorzystam tę oliwkę do kąpieli nóg, natomiast jako dezodorant polecam zestaw z chlorkiem magnezu. I jeszcze jedno, do uzupełniania magnezu oliwka z siarczanem pozostawia taki biały filtr na skórze, czego nie robił chlorek magnezu.
    p.s.
    zakupy zrobione w sklepie Marleny – polecam serdecznie 🙂

  103. ewaryn napisał(a):

    Cześć,
    w Katowicach każdego roku odbywają się targi medycyny ekologicznej.
    Sól magnezowa była ostatnio hitem tych targów.
    Tam podawano taki sposób:
    20 dkg soli magnezowej na 2 litry wody do moczenia stóp. Ten roztwór można używać od 1-2 tygodni. Nie robi się za każdym razem świeżego.
    Hitem była też cena 🙂 – woreczek 200 g soli magnezowej (w formie chlorku) 17 zł!!!
    Marleno, co Ty na takie proporcje roztworu?
    Pozdrowienia
    Ewa

    • A tak, to ten sam pan lekarz, co wymyślił produkt o nazwie “Sól Ojca Beno” czyli zwykły chlorek magnezu z dorobioną “niezwykłą historią” o niejakim Ojcu Beno, któremu to bardzo pomogła na choróbska wszelakie. Cena tego super cuda to 20 zł za 80 g substancji. W sklepiku Akademii kilogram chlorku magnezu można nabyć w cenie 24 zł. 😉

  104. ewaryn napisał(a):

    Marleno,
    mam pytanie:
    mówi się, że magnez w formie chlorku lepiej się wchłania, niż ten w formie siarczanu. Na Twojej stronie, w opisie produktów, znalazłam informację, że magnez w formie chlorku przeciwwskazany jest przy niedoczynności tarczycy.
    Nie umiem znaleźć odpowiedzi dlaczego tak jest?
    Czy mogę prosić o wyjaśnienie?
    Ewa

  105. Marysia napisał(a):

    Świetny i bardzo inspirujący artykuł. Dobrze wiedzieć, że coraz więcej ludzi ma świadomość nie zawsze pozytywnego wpływu suplementów (kolejki w polskich aptekach budzą we mnie lekki niepokój) na nasze zdrowie i szuka naturalnych i tańszych alternatyw. Ja mieszam dwie łyżki chlorku magnezu z łyżką gorącej wody i dodaję roztwór do całego opakowania masła do ciała. Warstwa pozostająca na skórze nie jest wtedy tak odczuwalna, nie czuję szczypania a przy okazji nawilżam skórę.
    Pozdrawiam
    Marysia

  106. Małgorzata napisał(a):

    Ciekawa sugestia, że przy problemach z tarczycą bardziej zaleca się siarczan magnezu niż chlorek magnezu. Nasuwa mi się zatem pytanie. Czy dezodorant zwany oliwką magnezową będzie tak samo skuteczny na bazie siarczanu jak i chlorku? Dziękuję i pozdrawiam.

    • Tak, można z siarczanu też zrobić oliwkę. Jeśli chodzi o skuteczność to mam wrażenie, że chlorek jest bardziej skuteczny.

  107. grazyna napisał(a):

    Hej Marlenko. Czekam na duza przesylke od Ciebie, pierwsze, co zrobie to dezodorant, juz nie moge doczekac sie 🙂 A powiedz co myslisz o ałunie? Sa tak rozne opinie w internecie, ze mozna naparwde pogubic sie w tym natloku informacji. Szkodliwy czy nie?

    • Moim zdaniem należy zachować ostrożność jeśli chodzi o ałun. Wydaje mi się, że dostarczanie do ustroju jonów aluminium nie jest najlepszym pomysłem. Tak mi mówi moja intuicja: żadnych badań na ten temat nie znalazłam, więc musiałam zdać się na intuicję ;).

  108. grazyna napisał(a):

    Dostalam wczoraj od Ciebie paczkę, i pierwsze, co zrobilam to dezodorant magnezowy… Marlenko, ja chyba mam pecha, na mnie nie dziala, mimo, ze nie mam problemow z nadmiernym poceniem :((( Zrobilam najpierw w tej mniejszej proporcji, po jakims czasie stwierdzilam, ze nie bardzo dziala, wiec dosypalam wiecej chlorku magnezu i wkropilam kilka kropli olejku pomaranczowego… i nadal zerowy efekt…. nieprzyjemny zapach po kilku godzinach… szkoda, tak sie cieszylam, ze nie bede juz uzywac tych chemicznych smieci.

    • To nie jest antyperspirant. Pocić się nadal pocimy, a odnośnie zapachów to trudno mi powiedzieć, być może to zależy od tego jaką kto ma florę bakteryjną na skórze. U mnie oliwka magnezowa wytrzymuje z reguły cały dzień, nawet w upały.

  109. Wodę destylowaną można zrobić samemu w domu wystarczy przez godzinę gotować wodę tak pamiętam ze szkoły podstawowej 😉

    Czy na próbę mogę kupić Delbet i sprawdzić czy będzie mi odpowiadać taki dezodorant? Tylko nie wiem jak to zrobić 1:1 nie mam wagi w domu…podpowiesz

  110. kitekk napisał(a):

    Czy roztwór magnezowy można też pić?

    “CHLOREK MAGNEZU sześciowodny 500g spożywczy
    Do picia: 1/3 płaskiej łyżeczki do herbaty rozpuścić w szklance wody. Pić dwa razy dziennie, rano i wieczorem.”

    • Można, ale po pierwsze smakuje okrutnie (gorzko-słono), a po drugie lepiej (bo z pomięciem traktu jelitowego) wchłania się przez skórę w postaci oliwki lub kąpieli (całego ciała lub tylko stóp).

  111. Agnieszka napisał(a):

    Witam
    a jak stosować tą oliwkę u dzieci? Syn ma 6 lat i zdiagnozowane zaburzenia hiperkinetyczne(ADHD), do tej pory stosowałam magnez jako suplement, ale wątpię w jego przyswajalność, choć po 2-tygodniowym odstawieniu zrobił się bardziej pobudzony. Wniosek z tego że coś się tam jednak przyswajało.

  112. Joanna napisał(a):

    mam pytanie gdzie mogę kupić wodę destylowaną ale nie taką co jej jest pełno na allegro czy na stacji benzynowej itp potrzebuję czystej , do robienia witaminy liposomowej dla osoby chorej . Udało mi się raz dostać z pewnego źródła (tj w szpitalu gdzie wykorzystują do dializ itp) ale już nie mogę może mi coś podsuniesz jakiś pomysł gdzie szukać pozdrawiam

  113. Ryszard napisał(a):

    Pani Marleno – pomocy!
    Od młodej osoby dostałem namiar na Akademię Witalności. “Połykam” temat za tematem. Jestem nienasyconym w tym czytaniu. Z każdego artykułu i odnośnych korespondencji czynię wypisy w osobnym folderze. Odnotowałem, że powinienem zakupić zamiast chlorku magnezu – siarczan magnezu. Nie zaznaczałem z jakiego to było miejsca. Chciałem odszukać Pani stanowisko w tym względzie i nie potrafię go znaleźć. Czytam kolejne artykuły i odnośne dyskusje (czasami dwukrotnie), godziny upływają a źródła
    nie mogę odszukać. Już mnie oczy bolą, więc proszę mi powiedzieć dla jakich przypadków chorobowych należy stosować siarczan a nie chlorek magnezu? Kolejnym artykułem, gdzie będę szukał mego rozwiązania będzie https://akademiawitalnosci.pl/10-rzeczy-pomagajacych-tarczycy-zachowac-rownowage/. Jeżeli odpowiedź tam jest, to proszę zlekceważyć tę korespondencję. Dziękuję Pani za Akademię Witalności.

  114. Witam 🙂

    Zrobiłam oliwę magnezową bez wagi kuchennej. Na 4 łyżki chlorku magnezu podgrzałam 8 łyżek wody przefiltrowanej przez brita maxtra, wymieszałam łyżką plastikową (woda była ciepła, ale nie gorąca). Nie uzyskałam konsystencji oliwy, więc dodałam dodatkową łyżkę chlorku magnezu. Nie wiem, czy to akceptowalne proporcje, ale mogę się śmiało pochwalić, że działa. Używam od dwóch dni, dziś nawet miałam dzień treningu i jest OK. Brawo Pani Marleno. Ślicznie dziękuję i pozdrawiam 🙂

  115. zaanka1 napisał(a):

    Marleno, kilka dni temu wróciłam z córka 2,5 roku ze szpitala po incydencie drgawek gorączkowych W trakcie badań krwi okazało się że córka ma niedobór magnezu. Zdziwiło mnie to BARDZO, bo od 3 miesięcy “podaję” córce na noc oliwkę transdermalnie psikając stópki (w proporcji 1:1, sama takiego używam jako dezodorantu)
    Staramy się też odżywiać ją w suuper foods (awoado, karob, kasza jaglana, orzechy czy mąka amarantusowa w do pieczenia chleba) Czy są badania potwierdzające skuteczność oliwki (lekarz polecił wprowadzić substytucję) Co jeszcze mogę zrobić? Podobno samo wystąpienie drgawek już świadczy o niedoborze Mg. Czy może ktoś z czytelników może poradzić ?

    • Tak, jest cały dział nauki zajmujący się kuracjami transdermalnymi i ogólnie wodolecznictwem a jest nim balneologia https://pl.wikipedia.org/wiki/Balneologia. Co jeszcze można zrobić przy niedoborze magnezu: zwrócić uwagę na złodziei magnezu. Bo nie sztuka podawać magnez jak on nam drugimi drzwiami ucieka. Po drugie: dawka i częstotliwość – tak jak przy witaminach. Popryskanie raz dziennie kilkunastu centymetrów kwadratowych skóry kilkoma kropelkami roztworu chlorku magnezu jest stanowczo niewystarczające. Magnez jest zużywany w procesach biochemicznych non stop i dlatego należy go podawać w małych dawkach ale za to CZĘSTYCH w ciągu całego dnia i w ten sposób zbudować sobie jego zapas w ustroju.

  116. Czy po użyciu chlorku magnezu na ciało jako oliwki można podrażnić tak skórę by czuło się świąd i to przez okres ok.2 m-cy, a do tego strasznie też swędziały sutki u piersi.

    • Oliwkę magnezową należy używać zgodnie ze wskazówkami zamieszczonymi w artykule, wtedy opisane nieprzyjemności zminimalizujemy praktycznie do zera. Nie pryskamy oliwki na części intymne (np. sutki), w razie potrzeby roztwór należy rozwodnić. Przeczytaj jeszcze raz bardzo uważnie artykuł.

  117. Marlena

    Prenumeruję newslettery Poczty Zdrowai. Oto co dziś dostałam na temat chlorku i siarczany magnezu. Fragment artykułu załączam poniżej. Trochę to niepokojące…

    Pozdrawiam
    Ania

    Ograniczenia w stosowaniu chlorku magnezu

    Wielu Czytelników pytało mnie, dlaczego nie rekomenduję chlorku magnezu i dlaczego nie wymieniam nawet nazwy soli nigari – produktu cieszącego się olbrzymią popularnością w sklepach z żywnością ekologiczną. Sól nigari to ekstrakt szarej soli morskiej z Japonii. W stanie naturalnym zawiera on aż 84% chlorku magnezu, a także składniki mineralne i mikroelementy. Poza tym jest niedrogi. Na pierwszy rzut oka wydaje się być oczywistym rozwiązaniem na uzupełnienie niedoborów magnezu!

    Chlorek magnezu jest tym bardziej popularny, że rekomendował go w pierwszej połowie XX w. wpływowy dr Delbet. Przepisywał on chlorek magnezu z uwagi na jego właściwości lecznicze i profilaktyczne w przypadku niektórych chorób zakaźnych, aby przyspieszać zdrowienie oraz rekonwalescencję.

    Dr Delbet stworzył nawet mieszankę soli magnezu nazwaną „Delbiase” (tzw. roztwór Delbeta) zawierającą głównie chlorek magnezu.

    Tyle tylko, że jak to często bywa, pozory mylą. Chlorek magnezu jest korzystny w niektórych sytuacjach, jednak nie w większości przypadków. Nie rekomenduję tego rozwiązania. Oto dlaczego.
    Chlorek magnezu zwiększa kwasowość w organizmie

    Jednym z głównych powodów, dla których brakuje nam obecnie magnezu, jest to, że nasz tryb życia i pożywienie wywołują chroniczną kwasicę, czyli zbyt wysoką kwasowość w naszym organizmie.

    Wynika to ze zbyt dużego spożycia produktów pochodzenia zwierzęcego, głównie nabiału, oraz soli (chlorku sodu).

    Aby zmniejszyć kwasowość, pobierasz magnez ze swoich zapasów (kości, zębów, organów). Jest to skuteczne tylko w określonym czasie. Niewykorzystany magnez usuwany jest wraz z moczem.

    Stopniowo pozbawiasz się własnych zapasów magnezu. Może to spowodować łamliwość kości (osteoporozę). Niedobór magnezu jest ponadto szkodliwy dla pracy serca i tętnic, dla funkcjonowania mózgu, układu nerwowego oraz dla wielu innych funkcji życiowych. Stąd zwiększone ryzyko depresji, chorób serca itd.

    Jednak jeśli zażyjesz chlorek magnezu, w jego składzie, jak sama nazwa wskazuje, znajdują się jony chlorkowe, które zwiększą kwasowość.
    Powrót do szkolnej ławki

    Czytelnicy Poczty Zdrowia, którzy uczyli się chemii w szkole, pamiętają, że jeśli sól (chlorek sodu) powoduje zakwaszenie organizmu, wynika to z zawartych w niej jonów chlorkowych.

    Jon chlorkowy obecny w chlorku sodu wiąże się z jonem wodoru i tworzy cząsteczkę kwasu solnego o bardzo kwaśnym odczynie. To dlatego spożywanie dużej ilości soli zakwasza organizm. I dokładnie taki sam problem wiąże się z chlorkiem magnezu. Zawarty w nim jon chlorkowy jest dokładnie taki sam jak w chlorku sodu.

    Chlorek magnezu zwiększy kwasowość w organizmie, a więc… zwiększy ubytek magnezu!

    Stosując chlorek magnezu, pozytywny efekt (zasadotwórczy) magnezu jest po prostu niwelowany przez negatywny efekt (kwasotwórczy) chloru. A magnezu nadal ubywa.
    Chlorek magnezu drażni jelita

    Główną wadą większości suplementów magnezu, a więc także chlorku magnezu, jest wywoływanie problemów żołądkowo-jelitowych. Mówiąc wprost, chodzi o biegunkę.

    Dlatego właśnie drobiazgowo szukałem dla moich Czytelników informacji, aby znaleźć typ magnezu najmniej agresywny dla śluzówki jelit.

    I znalazłem suplement z dobrą dawką! Jest nim jabłczan (malat) magnezu. Jego zaletą jest to, że jest łagodny dla jelit i bardzo dobrze się wchłania. Poza tym, nie zakwasza organizmu. Wręcz przeciwnie, odkwasza go.
    Czy naprawdę trzeba wyrzucić do kosza chlorek magnezu?

    Szanowny Czytelniku, mógłbyś teraz pomyśleć, że chlorek magnezu należy wyrzucić do kosza. Ależ skąd! Otóż chlorek magnezu to forma niewłaściwa do celów uzupełniania niedoborów lub jako długotrwała suplementacja, ale za to ma bardzo szczególne zastosowanie w konkretnych przypadkach.

    Niektóre badania wydają się wskazywać, iż chlorek magnezu może spowolnić namnażanie się wirusów i bakterii, co może pomóc organizmowi w zwalczaniu chorób.9

    Takie działanie następuje w wyniku synergii trzech właściwości chlorku magnezu.

    Pierwszym jest zakwaszające działanie jonów chlorkowych, co zakłóca normalne funkcje mikrobów.
    Drugim jest bezpośrednie działanie antybakteryjne jonów chlorkowych.
    Trzecim jest działanie przeczyszczające chloru, co pozwala oczyścić florę bakteryjną jelit i utrudnia rozwój patogennych szczepów.

    Wyniki tych badań fragmentarycznych należy potraktować z dużą uwagą. Jeśli doda się je do tradycyjnego zastosowania chlorku magnezu, wydają się być one godne zaufania i zainteresowania.

    Chlorek magnezu, zwany nigari, mógłby więc być interesującym rozwiązaniem w walce z rozpoczynającym się atakiem wirusowym lub bakteryjnym (pod warunkiem, że w pobliżu jest toaleta!), ale nie w celach uzupełniania niedoborów.
    Żywność bogata w magnez

    Produktami zawierającymi dużo magnezu są:

    Orzechy brazylijskie to jeden z produktów zawierających najwięcej magnezu, podobnie jak u nas migdały:
    250 mg na 100 g.
    Zaraz za tymi orzechami jest kolejny ciekawy produkt – gryka.
    To roślina, którą spożywa się tak jak zboże (ale jest bezglutenowe) i która zawiera rekordową ilość magnezu: 230 mg na 100 g, jednocześnie jest dużo mniej kaloryczna niż czekolada i orzechy.

    Gorzka czekolada wcale nie zawiera tak dużo magnezu, jak byśmy chcieli: 100 g (cała tabliczka) gorzkiej czekolady z 70% kakao zawiera tylko 170 mg magnezu. Za to czyste kakao odtłuszczone jest dobrym źródłem magnezu (410 mg na 100 g).

    Sto gramów spiruliny zawiera 400 mg magnezu, czyli dzienną zalecaną dawkę. Jednak w takiej dawce koszt wychodzi dużo wyższy niż klasyczny suplement diety.

    Uogólniając, dieta bogata w owoce i warzywa jest dietą bogatą w magnez. Zwłaszcza warzywa zielone, ponieważ chlorofil, który nadaje im zielony kolor, zawiera w swoim centrum atom magnezu.

    Istnieją wody mineralne uznawane za bogate w magnez. Nie kupujcie ich! Zawierają zawsze magnez w formie siarczanu, czyli jednej z soli magnezu najgorzej wchłanianej (jeszcze mniej niż chlorek). Wywołuje to gazy jelitowe, wzdęcia lub biegunkę, przy czym zapotrzebowanie na magnez uzupełnia w stopniu niewielkim lub wcale.
    Suplementy magnezu

    Trzy najlepsze formy magnezu to:

    jabłczan (malat),
    cytrynian i
    glicerofosforan.

    Jabłczan magnezu jest formą chemiczną o szczególnym składzie – zawiera bowiem cząsteczkę kwasu jabłkowego, do której przyłączone są dwie cząsteczki magnezu. To znakomite źródło magnezu oraz kwasu jabłkowego o wysokiej biodostępności. Kwas jabłkowy ma właściwości zasadotwórcze i chroni nerki, co sprawia że jest idealny dla osób słabszego zdrowia lub chorujących na osteoporozę. Poza tym jabłczan nie zakłóca funkcji układu trawiennego, tak jak to czasem wywołują inne formy magnezu.

    Kuracja od sześciu tygodni do sześciu miesięcy pozwala więc na przywrócenie prawidłowego poziomu magnezu.

    • Ten tekst mówi nam o zażywaniu doustnym chlorku magnezu, natomiast opisane efekty nie występują przy dostarczaniu jonów magnezowych w postaci transdermalnej (przez skórę), do czego chlorek magnezu nadaje się znakomicie (do zażywania doustnego już nie za bardzo, choć ujdzie w tłoku). Doktorzy ortomolekularni najczęściej przepisywali pacjentom magnez w postaci glukonianu lub cytrynianu, czasem w postaci chelatu. Rzadko kiedy stosuje się mniej przyswajalne tlenek czy chlorek (ten ostatni najlepiej sprawdza się transdermalnie).

    • Marleno przy transdermalnym wchłanianiu oczywiście nie występuje negatywny wpływ na układ trawienny, ale nie widzę powodu by efekt zakwaszania nie występował.

      Mogłoby tak być jedynie jakby się okazało, że jedynie atomy magnezu są wchłaniane przez skórę, a chlorkowe pozostają na zewnątrz, ale do tego raczej nie dochodzi z tego co wiem.

      MgCl dużo bardziej zakwasza niż NaCl z dwóch powodów. Przy rozpuszczeniu pierwszego w wodzie, powstaje dwa razy więcej cząsteczek kwasu solnego niż wodorotlenku magnezu Mg(OH)2, bo ten ma podwójną wartościowość, więc ‘zabiera’ dwie grupy OH i z nich się tworzą dwie cząsteczki HCl. Po drugie Mg jest ze słabej zasady o pH około 8-9. Tymczaszem HCl jest bardzo silnym kwasem o pH około 1.

      Sód z kolei, tworzy bardzo silną zasadę NaOH, która ma pH 13 czyli dużo lepiej zobojętnia kwas solny, poza tym tworzy się jedna cząsteczka na jedną cząsteczkę kwasu solnego.

      Suma summarum, chlorek magnezu zakwasza dalece bardziej od zwykłej soli kuchennej.

    • Owszem, wchłaniają się przez skórę podczas kąpieli zarówno jony chlorkowe jak i magnezowe. Nie demonizujmy jednak chloru, bo jest to makroelement podobnie jak magnez i potrzebujemy go ok. dwa razy tyle co magnezu. Po rozpuszczeniu chlorku magnezu w wodzie powstaje roztwór chlorku magnezu, ale nie otrzymujemy kwasu solnego https://pl.wikipedia.org/wiki/Kwas_solny ponadto wzór sumaryczny chlorku magnezu to nie MgCl ale MgCl2 https://pl.wikipedia.org/wiki/Chlorek_magnezu

    • A ja bym właśnie demonizował chlor, bo jest dużo bardziej obecny, niż w stanie naturalnym. Jest go pełno w wodzie wodociągowej, a stamtąd dostaje się poprzez skórę do ciała i poprzez żywność, do której produkcji używa się wody wodociągowej.

      Wiemy dobrze, że większość osób ma bardziej zakwaszony organizm niż alkaliczny – w stosunku do norm. Wiemy, że środowisko kwasowe jest sprzyjające powstawaniu i rozwojowi nowotworów. Wiemy, że dieta większości ludzi jest bogatsza w to co zakwaszające, a nie w to co alkalizujące.

      Dlatego unikajmy dodatkowych dawek chloru, moim zdaniem. Każde użycie MgCl2, przesuwa gospodarkę organizmu w stronę większego zakwaszenia, bo dostarcza więcej kwasotwórczego chloru i bardziej kwasotwórczego, niż to jak magnez jest zasadotwórczy.

      By pozbywać się z organizmu chloru, organizm zazwyczaj używa sodu i tworząc sól, wypłukuje go poprzez mocz, pot, łzy. Jeśli jednak będziemy mieć więcej chloru niż sodu to gdy wypłucze sód, to zabiera się za pozostałe alkaliczne minerały, czyli magnez, potas, itd.

      Bardziej potrzeba nam alkalizowania raczej niż zakwaszania. MgCl2 zakwasza, bo organizm nie pozbędzie się tej jego większej ilości ciała, inaczej niż zużywając zasadowe minerały/związki z ciała, co obniżać będzie pH w stronę bardziej kwaśnego.

      Chloru mamy naprawdę mnóstwo. W sieci znalazłem info, że podczas 15 minutowego prysznicu, wchłaniamy tyle chloru ile byśmy dostarczyli po wypiciu 6 litrów niefiltrowanej kranówki.

      Poza tym słyszał ktoś kiedyś o suplementowaniu chloru? By to było potrzebne, by to było zdrowe? Chlor jest groźny, tak jak i fluor, tylko w mniejszym stopniu, bo ma wartościowość 1, a fluor 2, więc jest słabszy. Dlatego chlor tak dobrze zabija bakterie.

      Naprawdę nic nie wskazuje na to byśmy musieli suplementować chlor poprzez MgCl2, a w tym związku jest dwa razy więcej atomów chloru niż magnezu, a te jony tworzą dalece kwaśniejsze związki, więc wydaje się, że więcej z tego szkód niż pożytku.

      Raczej powinniśmy ograniczać ilość wchłanianego chloru, by tym samym pomagać alkalizować nasze organizmy.

    • Od chloru nie uciekniemy, ponieważ jest on bardzo powszechnym pierwiastkiem. Na tyle powszechnym, że nie musimy go suplementować – chyba że ktoś ma niedobór kwasu solnego w żołądku, wtedy się to zaleca (betaine HCl). Natomiast warto zapamiętać, że potrzebujemy chloru 2 razy więcej niż magnezu, zatem biorąc pod uwagę cząsteczkę chlorku magnezu ma ona skład optymalny dla nas. To dlatego ludzie jeżdżą dla zdrowotności kąpać się w Morzu Martwym, w którym właśnie chlorek magnezu jest głównym składnikiem. O dziwo zdrowie im się poprawia, a nie pogarsza od tych kąpieli, prawda? Więc nie ma co wymyślać historyjek o jakoby chorobotwórczym zakwaszaniu organizmu przez chlorek magnezu. 😉

      Jeśli zaś chcesz przyjmować magnez i jednocześnie alkalizować ustrój to zaczynaj codziennie każdy swój posiłek od porcji przepełnionej chlorofilem zielonej żywności, np. sałaty (dowolny rodzaj: rzymska, masłowa, rukola, szpinak, roszponka lub mix) przyprawionej ulubionej dressingiem. Zapewniam Cię, że zielona żywność jest najlepszym sposobem na alkalizowanie ciała i po wdrożeniu takiego zwyczaju jak regularne jej jadanie bardzo szybko (tydzień, dwa) poczujesz szaloną różnicę w samopoczuciu. Nawet jak będziesz jednocześnie używał oliwki magnezowej i kąpał się w chlorowanej wodzie pod prysznicem.

  118. Addicted to Passion napisał(a):

    Witam, trafiłam dziś na pani stronę i że tak powiem “wessało” mnie na cały dzień. Myślałam, że prowadzę zdrowy tryb życia, że skoro jem warzywa i owoce to dobrze się odżywiam, smaruje kremami z wysokim filtrem wiec dbam o skórę i tak w kilka godzin wszystko diabli wzięli i tak naprawdę trzeba wszystko zacząć od początku. Tylko właśnie od czego? Być może jest tutaj na stronie jakiś artykuł jak to wszystko ogarnąć, od czego zacząć krok po kroku, bo tak całego życia i przyzwyczajeń nie da się zmienić o 180 stopni w jeden dzień. Proszę o jakieś wskazówki.
    Poza tym strasznie się cieszę, że tutaj trafiłam, szkoda, ze tak późno, ale jak to mówią lepiej późno niż w cale. Na pewno będę stałym bywalcem 🙂 Ogromne dzieki za ten cały ogrom wiedzy i informacji, widac nie wyssanych z palca tylko popartych roznymi artykulami, ksiazkami i badania. Wielki szacun!
    I male pytanie na koniec, czy ten olejek ma jakiś ograniczony czas przydatności? Trzeba go w jakichś specjalnych warunkach przetrzymywać, np w lodówce? Czy można normalnie w łazience?

    • Oliwkę magnezową przechowuję w łazience na półce. Nie wiem jaki ma termin ważności, ja ją używam codziennie razem z resztą rodziny i schodzi mi dosyć szybko, więc jakoś nie zdążyła mi się nigdy “popsuć” i nawet nie orientuję się na czym by to popsucie miało polegać 😉

  119. Margaret napisał(a):

    Co zrobić z faktem :chlorek magnezu powoduje kwaśność w organizmie ,jak ktos ma nadkwasotę to raczej nici z takich płukanek???Chlorek magnezu zwiększa kwasowość w organizmie

    Jednym z głównych powodów, dla których brakuje nam obecnie magnezu, jest to, że nasz tryb życia i pożywienie wywołują chroniczną kwasicę, czyli zbyt wysoką kwasowość w naszym organizmie.

    Wynika to ze zbyt dużego spożycia produktów pochodzenia zwierzęcego, głównie nabiału, oraz soli (chlorku sodu).

    Aby zmniejszyć kwasowość, pobierasz magnez ze swoich zapasów (kości, zębów, organów). Jest to skuteczne tylko w określonym czasie. Niewykorzystany magnez usuwany jest wraz z moczem.

    Stopniowo pozbawiasz się własnych zapasów magnezu. Może to spowodować łamliwość kości (osteoporozę). Niedobór magnezu jest ponadto szkodliwy dla pracy serca i tętnic, dla funkcjonowania mózgu, układu nerwowego oraz dla wielu innych funkcji życiowych. Stąd zwiększone ryzyko depresji, chorób serca itd.Jednak jeśli zażyjesz chlorek magnezu, w jego składzie, jak sama nazwa wskazuje, znajdują się jony chlorkowe, które zwiększą kwasowość.Chlorek magnezu drażni jelita

    Główną wadą większości suplementów magnezu, a więc także chlorku magnezu, jest wywoływanie problemów żołądkowo-jelitowych. Mówiąc wprost, chodzi o biegunkę.

    Dlatego właśnie drobiazgowo szukałem dla moich Czytelników informacji, aby znaleźć typ magnezu najmniej agresywny dla śluzówki jelit.

    I znalazłem suplement z dobrą dawką! Jest nim jabłczan (malat) magnezu. Jego zaletą jest to, że jest łagodny dla jelit i bardzo dobrze się wchłania. Poza tym, nie zakwasza organizmu. Wręcz przeciwnie, odkwasza go. I co wy na to???

    • Jeszcze raz powtórzę to co odpisałam Ani, która również wkleiła ten tekst z “Poczty Zdrowia”:
      Ten tekst mówi nam o zażywaniu doustnym chlorku magnezu, natomiast opisane efekty nie występują przy dostarczaniu jonów magnezowych w postaci transdermalnej (przez skórę), do czego chlorek magnezu nadaje się znakomicie (do zażywania doustnego już nie za bardzo, choć ujdzie w tłoku). Doktorzy ortomolekularni najczęściej przepisywali pacjentom magnez w postaci glukonianu lub cytrynianu, czasem w postaci chelatu. Rzadko kiedy stosuje się mniej przyswajalne tlenek czy chlorek (ten ostatni najlepiej sprawdza się transdermalnie).
      Dodam, że ani chlorek ani siarczan stosowane trandermalnie (w postaci kąpieli lub oliwki) nie wywołają NIGDY żadnej biegunki, bowiem dostarczanie jonów magnezowych odbywa się tutaj z pominięciem przewodu pokarmowego.

    • Kiedyś używałam, ale teraz przerzuciłam się na oliwkę magnezową. Mam co prawda jeden dezodorant ałunowy w kulce, ale to raczej na tzw. wielkie okazje. Na co dzień tylko magnezowy używam. Tani, skuteczny i działający prozdrowotnie.

  120. DonMatheo napisał(a):

    Witam serdecznie,
    Od jakiegos juz czasu zaczalem stosowanie moczenia nog w wodzie z chlorkiem magnezu.
    I mam tu takie pytanie: czy raz uzyta woda z takiej kapieli stop ,mozna stosowac wielokrotnie do tego samego celu,czy tez sa jakies przeciwwskazania? (chcialbym np.miske z taka woda i chlorkiem mg podczas jednego dnia uzyc 3 razy,nie wylewajac jej wczesniej).
    A jesli tak czy woda powinna zostac podgrzana przy ponownym uzyciu?

  121. DonMatheo napisał(a):

    Chodzilo mi w zasadzie o to,czy po jednej kapieli wciaz sa w wodzie wystarczajace ilosci chlorklu Mg,by moc zastosowac ta wode jeszcze np.dwukrotnie? (stosuje standardowo 3 lyzki na pol misy wody).
    A odnosnie temparatury ,czy chlorek podczas kapieli stop jest tez dobrze wchlaniany w wodzie zimnej?

    • Myślę, że wody w Morzu Martwym nikt nie podgrzewa (z wyjątkiem słońca), więc temperatura wody raczej nic do rzeczy nie ma (aczkolwiek ciepła woda może procesy wchłaniania być może przyspieszyć, lecz z drugiej strony zimniejsza temperatura ich nie powstrzyma całkowicie). Ilość jonów może się zmniejszyć (w końcu zabierasz je sobie podczas kąpieli), w misce nie ma takich zapasów chlorku jak w Morzu Martwym, więc po prostu dodaj dodatkową łyżkę chlorku, podgrzej nieco wodę (albo dolej ciut wrzątku) i to powinno moim zdaniem pomóc.

  122. Marleno jak zrobić by dostarczyć dziennie 400mg magnezu w sposób transdermalny? Jak to mniej więcej wychodzi “łyżkowo” i jak często stosować?

    • A skąd wiesz, że potrzebne jest Tobie tylko marne 400 mg? Może Twój organizm z przyjemnością wchłonąłby dużo więcej i zaraz sobie to ładnie zagospodarował tam gdzie mu potrzeba? Kieruj się bardziej symptomami, a nie tabelkami “dziennego zapotrzebowania” bo każdy z nas jest inny i na każdego z nas mogą działać (lub nie) rozmaite czynniki zużywające magnez w tempie ekspresowym (stres, dieta, leki, zanieczyszczenia środowiskowe itd.). W przypadku witamin i minerałów nie ma czegoś takiego jak jedna dawka dobra dla każdego. A ile się wchłonie magnezu przez skórę? To zależy od stężenia roztworu, tutaj dr Sircus tłumaczy co i jak: https://drsircus.com/medicine/magnesium/combining-oral-with-transdermal

  123. Witaj Marleno,
    dotarła przesyłka z wit.C i magnezem , dziękuję 🙂 przede wszystkim za pomysł na dezodorant , o ile rezygnacja z kremów do twarzy jest w miarę prosta (naturalne olejki + kwas hialuronowy w proszku ) to z dezodorantem miałam problem ….Wczoraj zrobiłam oliwkę 1:1 (po 50 ml i 50 gr) , przetestowałam i …rewelacja ! Jest skuteczniejszy od kupnego badziewia 🙂

    • Super, bardzo się cieszę! Ja również na co dzień używam właśnie magnezowego dezodorantu – skuteczny i tani, a do tego dodatkowe źródło cennego magnezu.

  124. Mroczarka napisał(a):

    Ostatnio myślałam o tym dezodorancie i nasunęło mi się pytanie. skoro to jest chlorek magnezu, to po dysocjacji w roztworze mamy jony magnezu i chloru (tego nawet dwa razy więcej). Czy stosując oliwkę magnezową nie dostarczam sobie z nią również sporej ilości chloru? Na pewno masz na to rozsądne wyjaśnienie, którego ja nie znam 🙂

    Co do chloru, co myślisz o spędzaniu czasu w basenie z wodą chlorowaną raz w tygodniu przez 45 minut, czy jest to szkodliwe, czy powinnam tego unikać?

    • Chloru potrzebujemy dwa razy więcej niż magnezu. Problem powstaje nie wtedy gdy go dostarczamy w ogóle, lecz wtedy gdy dostarczamy go ZA DUŻO. Zarówno nadmiar jak i niedobór chloru może być szkodliwy dla nas. Jest on potrzebny chociażby do syntezy kwasu solnego w żołądku. Jako pierwiastek z grupy halogenów (chlorowców) chlor blokuje jednak przyswajanie innego chlorowca, o większej masie atomowej, czyli jodu. Jod ma najbardziej przechlapane, bo wypierają go lżejsze pierwiastki z grupy halogenów: chlor, brom i fluor. A dla wszystkich halogenów mamy te same receptory, które z braku jodu podczepią to co dostaną. Cierpieć mogą na tym organy potrzebujące dużo jodu do prawidłowego funkcjonowania: tarczyca, oczy, piersi, jajniki, prostata.

  125. Iwona napisał(a):

    Ja znalazłam tanią sól z Morza Martwego przywożoną z Jordanii. Jest nieoczyszczona, więc raczej jest pewność ze naturalna z resztą tak zapewnia sprzedawca. Przy zakupie 25kg wychodzi jakieś 8 zł za kg:)

  126. Edyta napisał(a):

    Witam.
    Niedawno zakupiłam chlorek magnezu i szukając szerszych informacji o nim trafiłam na Pani bloga. Wszystkie artykuły są tak ciekawe, że czytam od wczoraj i już zaczyna mi się wszystko mieszać, ale nie mogę się zatrzymać, bo chciałabym wiedzieć wszystko od razu. Na początek mam pytanie (obawiam się, że z czasem będę Panią zamęczać całą masą pytań), czy oliwę magnezową można stosować na całe ciało i czy również na twarz ? Z góry dziękuję za odp. i serdecznie pozdrawiam.

  127. Kotik napisał(a):

    Witam. Chciałabym zapytać czy dezodorant z firmy aloe forever uznalaby Pani za nieszkodliwy? Oto skład: propylene glycol, water, sodium stearate, aloe barbadensis leaf juice, parfum, triclosan? Podejrzewam że triclosan go dyskfalifikuje… A czy poleca pani jakieś gotowe dezodoranty? Obywa się Pani całkowicie bez gotowych kosmetyków?

    • Używam magnezowego i mam dodatkowo jeden na bazie ałunu. Ten używam po depilacji bo nie szczypie jak oliwka magnezowa. A na co dzień normalnie to oliwkę używam.

  128. Michał napisał(a):

    Witam,
    Mam pytanie chcę przetestować ten sposób z przyswajaniem magnezu poprzez miskę i wodę, pytanie może banalne, ale – zalewamy wodą jaką ? ciepłą czy wrzątkiem ? Mam fascykulacje mięśniowe/drgania od czerwca 2014 i nie puszcza, miałem mało magnezu, może to będzie dobry trop, pozdrawiam

  129. Kasia J. napisał(a):

    Witam. Dzisiaj w aptece starszy pan farmaceuta powiedział mi że woda destylowana zatyka pory?? Masz Marleno jakieś informacje na ten temat?

    • Nie, nic o tym nie wiem aby zwykła czysta (pozbawiona nawet związków mineralnych) woda zatykała pory, zaś po wpisaniu w wyszukiwarkę “woda destylowana zatyka pory” oraz “distilled water clogging the skin” żadna witryna w wynikach również nie potwierdza tych rewelacji. Wręcz przeciwnie – do produkcji kosmetyków lub środków leczniczych zaleca się wszędzie stosowanie właśnie wody destylowanej. Więc poproś pana o źródła tej wiedzy 🙂

  130. Łukasz napisał(a):

    Pani Marleno a jak jest z traceniem właśćiwośći siarczanu lub chlorku. Mam wrażenie że miesąc po otwarciu, siarczan traci swoje właściwości. Czy to możliwe? to nie jest wrażenie, jetem pewny co do siarczanu, miesiąć po otwarciu już wogole nie działa. Jest jakiś sposób na przechowywanie? a może to wada siarczanu?

    • Zarówno chlorek jak siarczan mogą w kontakcie z powietrzem stać się płynne. Natomiast nie wiem czy tracą właściwości, ja nie zauważyłam takiego zjawiska.

  131. Kasia napisał(a):

    Ten dezodorant jest świetny. Testuję go od ponad tygodnia – mam dużo ruchu na powietrzu i teraz kiedy trzeba się ciepło ubierać częściej się pocę pod kurtką (poliestrowa i taki jej urok…), a ten dezodorant mimo że wydzielania potu nie hamuje BARDZO skutecznie niweluje jego zapach. To, że zapobiega przykremu zapachowi na ubraniach jest dla mnie (oprócz tego, że uzupełnia magnez) jego największą zaletą!

  132. Anka napisał(a):

    Witaj Marleno, od kilku dni studiuję Twojego bloga i jestem pod ogromnym wrażeniem. Jutro wybieram się do CCh Stalab (mieszkam w Lublinie) i chcę kupić chlorek magnezu. W akapicie “Jak zrobić magnezową kąpiel?” polecasz chlorek magnezu CZDA a w Twoim sklepiku jest farmaceutyczny? Skąd się wzięła ta różnica? Czy zmieniłaś zdanie, czy ja czegoś nie doczytałam? pozdrawiam serdecznie Anka

  133. Anka napisał(a):

    Bardzo dziękuję za szybką odpowiedź, mam przeszłość onkologiczną i jestem bardzo pozytywnie nastawiona do Twoich porad dla zdrowia. Mój, co prawda niewiele poniżej normy, poziom magnezu lekarze zignorowali. Ale być może bóle stawowe są z tym zwiazane. Od dziś moczę nogi w chlorku magnezu i dołożę kwas askorbinowy do diety. I studiuję dalej. Wszystkim czytającym polecam naładowanie akumulatorów filmikiem Merci! ( Bodhisattva in metro) z zakładki https://akademiawitalnosci.pl/10-sposobow-na-wzmocnienie-odpornosci/. Marlenko cieszę się, że jesteś. Serdecznie pozdrawiam
    Anka

  134. kamil napisał(a):

    Witam
    stosowałem taki dezodorant w proporcji 1-1
    efekt: przy poceniu brzydko pachniało,
    koszulki również pod pachami. Także dla mnie to nie działa.

    Później dodałem również do tego kilka kropel olejku eterycznego i to samo.
    Tak sie zastanawiam dlaczego tak jest u mnie, moze kupiłem jakąś
    podróbę chlorku MgCl2*6h2O ?

    • Cóż, nie od dziś wiadomo, że zapach wydzielin ciała (mocz, stolec, gazy, pot, sperma, krew miesięczna) zależy od naszej diety i stopnia oczyszczenia ustroju ze śmieci. Im bardziej czysto w środku i czysta dieta tym zapach wydzielin wszelkich jest neutralny, niemal wcale niewyczuwalny. I odwrotnie: im więcej toksyn w ustroju oraz im bardziej dieta oparta na produktach odzwierzęcych zamiast roślinnych, tym te zapachy są bardziej nieznośne i śmierdzą (u niektórych jak potępienie). Więc nie chcę Cię martwić, ale to nie jest wina dezodorantu 😉
      Krótko mówiąc zdrowy człowiek jest istotą niemal w ogóle nie śmierdzącą z założenia (tak, wiem, mnie też kiedyś trudno było w to uwierzyć dopóki nie doświadczyłam tego na sobie i swoich bliskich). To jaki zapach mają nasze wydzieliny może nam bardzo dużo powiedzieć o stanie zdrowia całego systemu i pracy poszczególnych układów.

  135. Od kilku dni uzywam oliwki magnezowej zamiast dezodoranu i nie jest za ciekawie. Poce sie bardzo, dezodorant nie pomaga za to moj pot przybral bardzo ostry zapach 🙁

    • Należy pamiętać, że zapach potu zależy od diety i stopnia toksemii organizmu, a nie od oliwki magnezowej. Sama oliwka ma własności bakteriobójcze. Nie jest antyperspirantem, więc nie zatyka ujścia gruczołów potowych, po oliwce tak czy inaczej człowiek się poci.

  136. Paula napisał(a):

    I ja witam, i ja się skusiłam na ten cudowny kosmetyk, zrobiłam dość spore zakupy w sklepie akademii, a w nich też chlorek magnezu. Przygotowałam oliwkę wg. proporcji, po aplikacji bardzo zaczęło szczypać. Dodałam wody destylowanej więcej i szypanie nie było już tak odczuwalne, ale po 3 dniach stosowania po prysznicu, ciało zaczeło mnie tak swędzieć, że spać nie mogę! Przerwałam stosowanie. Mam skórę suchę, ale okazuje się jednak, że nadwrażliwą na chlorek magnezu, tylko pod pachami odrobinke mogę stosować 🙁

    • Przy skórze suchej i wrażliwej warto przyzwyczajać się do oliwki powoli i przede wszystkim zacząć od jej rozwodnienia na tyle, aby czuć się komfortowo.

  137. Pani Marleno,
    mam pytanie dotyczące pozytywnego działania opisywanego przez Panią chlorku magnezu na statystyczny organizm. Zetknęłam się z bardzo wiarygodną informacją, że magnez w tej formie nie jest generalnie korzystny dla naszego zdrowia, ponieważ po prostu zakwasza organizm (wynika to z zawartych w nim jonów chlorkowych). Stosując chlorek magnezu, pozytywny efekt (zasadotwórczy) magnezu jest po prostu niwelowany przez negatywny efekt (kwasotwórczy) chloru. Co Pani na to?

  138. Piecze:( Jak diabli. Używam od kilku dni rano, nawet nie depiluję pach, żeby ine podrażniać skóry. Wczoraj i dziś wręcz musiałam przetrzeć skórę pod pachami wodą, by zmyć roztwór (1:2), bo tak piekło, a na skórze, w jej zgięciach (zmarszczkach) pojawily się zaczerwienienia.
    Mam czekac i próbować jednak? Czy skóra się przyzwyczai?
    A może olać pachy – najwyraźniej nadwrażliwe – i wcierać w ciało gdzie indziej, by magnez mogł sobie wnikać w skórę?

    • Rozwodnij do takiego stopnia aby nie odczuwać dyskomfortu, nie musisz się męczyć. W miarę jak skóra będzie się przyzwyczajać możesz zwiększać stężenie roztworu.

  139. rozid napisał(a):

    Pani Marleno, chciałam kupić chlorek magnezu i wszędzie znajduję o numerze Numer CAS: 7791-18-6. Czy to ma znaczenie, że ten nr jest inny niż Pani podaje?

    • Chlorek magnezu może różnić się stopniem uwodnienia, znajdziesz bezwodny lub siedmiowodny. Generalnie różnią się higroskopijnością. CAS: 7791-18-6 jest dla siedmiowodnego.

  140. Kama napisał(a):

    Witam,
    Zrobilam wszystko tak jak w przepisie na oliwke magnezowa i niestety wyszla mi woda magnezowa.. czy wiesz moze dlaczego nie podzialalo?

    I drugie pytanie, czy moge dolac troche olejka eterycznego dla zapachu?
    Dziekuje

    • W jakim sensie woda? Jeśli zmieszasz wodę z solą magnezową (chlorek magnezu) to nie wyjdzie z tego ciecz o gęstości oleju – nie o to chodzi. Tak jak napisałam w artykule: nazwa “oliwka” pochodzi od uczucia początkowego tłustawego poślizgu po posmarowaniu roztworu na skórze. Natomiast sama substancja nie zawiera ani grama tłuszczu więc dalej zostają wodą – z rozpuszczoną w niej odpowiednią ilością soli magnezu.

  141. Kama napisał(a):

    roztwor ktory mi wyszedl nie mial tego tlustawego “poslizgu” o ktorym piszesz. Posmarowalam wierzch dloni i nie widzialam zadnej roznicy – tak jak bym woda smarowala.
    A ten olejek moge dodac?
    Kama

  142. YoungLady napisał(a):

    Rzeczywiście ta oliwka spełnia swoje zadanie. Przetestowałam na moim mężu, który miał zawsze intensywny i nieprzyjemny zapach, prosząc żeby użył zamiast standardowego antyperspirantu z alumimium. Efekt: jest wydzielina potowa, ale pozbawiona brzydkiego zapachu. REWELACJA! Dzięki. Fakt, troszkę szczypie, zapewne chlorek delikatnie podrażnia, ale trzeba wtedy troszkę rozrzedzić i po kłopocie.

  143. marzena79 napisał(a):

    Witam, mam pytanie odnośnie moczenie nóg konkretnie w przypadku dziecka. Córka jest dzieckiem niepełnosprawnym ze wzmożony napięciem mięśniowych kończyn dolnych, czy takie moczenie nóżek może mieć wpływ na rozluźnienie mięśni i w jakich proporcjach należy to zrobić żeby nie odczula tego pieczenia, i jeszcze jedno jak często stosować takie moczenie nóżek? Z góry dziękuję za odpowiedź i pozdrawiam

    • Tak jak napisałam w artykule: wrzuć do miski garść czy dwie magnezowej soli (chlorek magnezu lub siarczan magnezu) i po krzyku. Naprawdę nie ma tutaj żadnej filozofii 😉 A o pieczenie możemy martwić się raczej w kontekście oliwki magnezowe (czyli bardziej skoncentrowanego roztworu), natomiast podczas kąpieli tylko jeśli na skórze jest jakieś uszkodzenie to może nas coś piec.

      Gdybyś wykupiła sobie za ciężkie pieniądze 14-dniowe wczasy lecznicze nad Morzem Martwym w Izraelu to jak często chodziłabyś się moczyć w morzu? Stosuj tak często, aż poczujesz się lepiej – proste! Sprawdź też poziom witaminy D, bo fenomen wczasów nad Morzem Martwym polega na jednoczesnym uzupełnianiu braków minerałowych oraz korzystaniu ze słonecznej pogody czyli witaminy D.
      O witaminie D pisałam tutaj: https://akademiawitalnosci.pl/witamina-d-brakujacy-kawalek-twojej-ukladanki-zdrowia/

  144. Anka napisał(a):

    Witam! Od tygodnia stosujemy cała rodzina moczenie nóg z chlorkiem magnezu.Moje pytanie czy należy robić to codziennie i czy dziecom w wieku od 7-15 lat też stosować 1-2 łyżki.

    • Na początku można i codziennie, potem jak się zdrowie poprawi to można rzadziej już podtrzymująco. W Morzu Martwym nie ma zakazu kąpieli nawet dla dzieci, więc nie sądzę aby dzieciom zaszkodziło takie SPA 🙂

  145. Eulis napisał(a):

    Dorga Marleno,
    na początku bardzo chciałabym podziękować za ogrom pracy, jaki włożyłaś w stworzenie swojego bloga. Można się zachłysnąć ilością wiadomości 🙂
    Mam pytanie odnośnie kąpieli stóp w chlorku magnezu.
    Jeśli chodzi o objawy dotyczące niedoboru magnezu, ponad połowa odnosi się do mnie, stany lękowe, kołatanie serca, problemy z łamliwością kości i zębów..
    Postanowiłam wypróbować opisana przez Ciebie kąpiel stóp, totalny relaks zaraz po zastosowaniu. Jednak po trzech dniach stosowania dopadł mnie atak nerwicowy, którego już od dłuższego razu nie miałam. Dodam, że nie mam stwierdzonych problemów z tarczycą. Magnez powinien pomóc w tej sytuacji, a efekt był odwrotny… Czy to jakiś szok dla organizmu? Dodam, że po doustnej suplementacji chlorkiem magnezu odczuwam za każdym razem ogromną senność.
    Miałabyś jakąś wskazówkę? Czy sugerujesz dalsze stosowanie kąpieli, czy raczej powinnam się wstrzymać?
    Byłabym wdzięczna za odpowiedź.
    Pozdrawiam serdecznie!

    • Eulis, ja nie stosuję chlorku magnezu doustnie, stosuję tylko transdermalnie i nie nachodzą mnie po tym nerwice, wręcz przeciwnie – magnez ma działanie uspokajające, relaksujące, odprężające. W przypadku nerwów pomyśl czy dieta jest wystarczająco bogata w witaminy z grupy B. Można podgryzać pesteczki słonecznika i dyni, drożdże albo po prostu B-complex.

  146. Eulis napisał(a):

    Dziękuje za szybką odpowiedź.
    Może nie wyraziłam się zbyt jednoznacznie, zarówno przy doustnej suplementacji jak również przy suplementacji transdermalnej występuje ogrooomna senność, uniemożliwiająca jakiekolwiek czynności.
    Bardzo podoba mi się pomysł opisanej przez Ciebie suplementacji przez skórę, jednak nie wiem, czy w takim przypadku powinnam przestać, czy może stosować jeszcze kilka dni kąpiele stóp i zobaczyć, co będzie dalej? Czy to naturalne, by tak reagować? Czy te kołatanie serca może mieć związek z suplementacją chlorkiem magnezu, czy to może zwykły zbieg okoliczności?
    Jak dotąd nie stwierdzono u mnie problemów z tarczycą, więc nie powinno być żadnych przeciwwskazań…
    Byłabym bardzo wdzięczna za jakiekolwiek wskazówki, ponieważ w tejże suplementacji pokładam ogromne nadzieje 😀

    Pozdrawiam gorąco

    • Niestety nie wiem jak uzupełnić niedobór magnezu przestając go przyjmować 😉 Możliwe jednak że magnezu Ci nie brakuje tylko np. potasu czy czegoś tam jeszcze innego.

    • Może się nadawać i może nie nadawać się – zależy co ma w składzie. Poproś sprzedawcę o świadectwo jakości, bo bez tego niestety trudno jest ocenić produkt.

  147. Przemek napisał(a):

    Witam serdecznie 🙂 czyli ostatecznie bezpieczniej i korzystniej jest robić oliwkę magnezową i kąpiele z chlorku czy siarczanu magnezu? i której jego formy, czda czy farmaceutycznej?

    • Każda z tych soli ma swoje zalety. Chlorek ma lepszą wchłanialność, z kolei siarczan zawiera siarkę niezbędną dla zdrowia i urody. Może być czda lub farm. byle nie był to nawóz ogrodniczy lub sól do odladzania podjazdów, bo te formy chlorku i siarczanu nie nadają się, są zbyt zanieczyszczone.

  148. Ania napisał(a):

    Witam,
    od paru dni mam bolące krostki na pachach. Zmieniłam dezodorant na naturalny z serii Alterra i zauważyłam, że odstawiając go guzki znikają. Czy możliwe jest, że po używaniu naturalnych kosmetyków i pozostawieniu stosowanych przez parę dobrych lat antyperspirantów drogeryjnych (po których nigdy takie sytuacje nie miały miejsca) skóra się tak oczyszcza, że aż zatyka? Czy to może coś uczula w tym dezodorancie?
    Z góry dziękuję i pozdrawiam 🙂

  149. Marleno,

    Zakupiłam butelki plastikowe HDPE i szklane z atomizerami do płynu enzymatycznego, oliwy smakowej, dezodorantu, odświeżacza i szeregu innych domowych produktów. W związku z tym, że szklanych mam mniej, zastanawiam się czy mogę oliwkę magnezową wlać do plastikowej. Co o tym sądzisz?
    Zaczerpnęłam wiedzę z kilku stron odnośnie “plastiku dobrego i złego”. M.in. na ulicy ekologicznej jest artykuł: “plastik plastikowi nierówny”. Nie wrzucam linka bo blokuje mi wpis ale łatwo znaleźć- polecam wszystkim. Hdpe jest w każdym razie tym dobrym i nawet można używać go do celów spożywczych ale może wiesz coś o ewentualnych szkodliwych reakcjach pomiędzy oliwką magnezową a plastikiem?

  150. Przemku,

    Na allegro znalazłam atomizery w szklanych butelkach u sprzedawcy z Olkusza. Użytkownik krzys909. Gość ma rozlewnię perfum. Niestety maksymalne wielkości to 106ml i są właśnie u tego sprzedawcy.

  151. Witek napisał(a):

    Właśnie trafiłem na stronę. Czytanie prostych, zrozumiałych informacji to przyjemność. Mam odczucie, że moczenie odnóży w roztworze MgCl wsparte witaminką B z piwka będzie jeszcze lepsze. A mówiąc mniej żartem: dzięki za zebranie danych i podzielenie się wiedzą.

  152. Ewa napisał(a):

    Szukając alternatywy dla klasycznych dezodorantów trafiłam na tę stronę. Testuję, wraz z mężem, oliwkę magnezową od ok. 2,5 miesiąca, w różnych konfiguracjach i stężeniu, niestety, z przykrością stwierdzam – nie działa. Najpierw stosowałam w proporcji 1:2 z wodą + kilka kropli olejku eterycznego. Ponieważ roztwór nie spełnił pokładanych w nim oczekiwań (w miejscu nanoszenia ubranie już po południu wydzielało mało przyjemny zapach; dodam, że jestem osobą pocącą się w sposób bardzo umiarkowany). Później zmieniłam roztwór na 1:1; efekt nieprzyjemnego zapachu pod koniec dnia dawał o sobie znać, a dodatkowo odczuwaliśmy z mężem pieczenie w miejscu nanoszenia. Pieczenie tłumaczyłam sobie podrażnieniem po wieczornej depilacji, ale mąż depilacji nie stosuje, a pieczenie odczuwał również. Dodatkowym minusem jest konieczność wykonania czynności dezodorujących przed założeniem ubrania i odczekanie 3-5 minut, aby oliwka wyschła – wykonanie tej czynności, kiedy jesteśmy ubrani – skutkuje pobrudzeniem odzieży.
    Póki co zarzucam pomysł na dezodorant magnezowy – spróbuje wykorzystać pozostały chlorek magnezu do moczenia stópek.

    • Należy pamiętać, że zapach potu (oraz wszelkich innych wydzielin naszego ciała) jest ściśle związany z dietą. Dlatego nie u wszystkich oliwka będzie działać tak samo. Podobnie z podrażnieniami skóry – im bardziej mamy ciała wysycone antyoksydantami, witaminami, minerałami, tym bardziej jesteśmy chronieni i tym mniej jesteśmy podatni na podrażnienia (dotyczy to wszystkich podrażnień, np. spowodowanych opalaniem się na słońcu czy właśnie używaniem oliwki magnezowej).
      Jeśli chodzi o brudzenie ubrań, to czysta oliwka nie brudzi ich – nie ma tam przecież niczego tłustego czy mogącego pobrudzić, tak naprawdę jest to roztwór soli. Oliwka wysycha dosyć szybko, należy ją tylko wetrzeć nieco w skórę i nie musimy czekać aż 5 minut 😉

  153. JACK napisał(a):

    Ancient minerals dziala dla mnie, jesli chodzi o spray oliwkowy. Oczywiscie drogi, ale przepis Marleny jest tani. Mysle, ze warto zainteresowac sie detoksem pachwin poniewaz to czesto jest takze powodem nadmiernej ilosci pocenia sie. Wysle Marlenie artykul po angielsku na ten temat. Podobno pasta z sody oczyszczonej takze dziala chociaz moze byc troche malo praktyczna, aczkolwiek takze taniocha.
    Pozdrawiam i dziekuje Marlenie za te fantastyczne informacje

  154. Agnieszka napisał(a):

    Witam, czy przy dużych niedoborach magnezu moczenie stóp można wykonywać codziennie? Jeśli nie, to co ile dni najlepiej wykonywać taki zabieg?

  155. Trochę się pogubiłem 🙂 Czy do tego dawać sól?

    Jest:
    100ml chlorku magnezu
    200ml wody

    A w tekście:
    Chlorek magnezu wsypujemy do miseczki, wodę destylowaną podgrzewamy by zrobiła się dobrze ciepła i wlewamy do soli.

  156. Agnieszka napisał(a):

    Pani Marleno, mam duże niedobory nie tylko magnezu, chociaż w szczególności jego właśnie i ten artykuł o kąpielach a w szczególności o dezodorancie zachwycił mnie 🙂 Mam jednak pytanie, słyszałam że u osób które mają nieprawidłowo funkcjonującą tarczycę lepiej jednak stosować cytrynian magnezu zamiast chlorku magnezu – czy Pani coś na ten temat wie?
    pozdrawiam

    • Jeśli chodzi o doustne stosowanie to cytrynian magnezu jest optymalny (dla wszystkich) i lepiej wchłania się drogą pokarmową od chlorku (ale jest od niego droższy).

      Przy problemach z tarczycą należy unikać dostarczania innych halogenów niż jod, którego z reguły ma się niedobory. Te inne halogeny to fluor, brom i chlor. Dlatego do kąpieli magnezowych lepiej wtedy wybrać sól Epsom (siarczan magnezu).

  157. oninia napisał(a):

    witam Pani Marleno,
    jak zwykle jestem zachwycona kolejnymi nowinkami wyczytanymi z Pani artykułów 🙂
    Zakupiłam w/w chlorek magnezu i jestem już po kilku “moczeniach” stóp – wprost nie mogę wyjść z podziwu jak stają się gładkie i “niemowlęce” 🙂
    ale pytanie mam dotyczące użycia olejku magnezowego, zrobiony w skali 1:2 pod paszki działa idealnie, natomiast po spryskaniu ciała czuję dość długo szczypanie a oprócz tego zauważyłam po jego zastosowaniu coś jakby rwanie nóg (jak zespół niespokojnych nóg). Co może być tego powodem?

    • Jeśli odczuwamy szczypanie to można tak jak napisałam w artykule rozcieńczyć oliwkę do komfortowego dla nas poziomu. Skóra musi się przyzwyczaić i to może trochę potrwać.

    • Nie sądzę. Schorzenie o nazwie Zespół Niespokojnych Nóg jest wiązane z niedoborem magnezu (a także żelaza), a nie z jego nadmiarem. Symptomy pojawiają się najczęściej podczas snu, rzadko podczas czuwania.

    • oninia napisał(a):

      ok, trochę mnie to uspokoiło 🙂
      czyli możliwe, że przetrenowanie daje mi się we znaki, tym bardziej że w nocy jest w porządku 🙂
      dziękuję za odpowiedzi i pozdrawiam

    • oninia napisał(a):

      jeszcze o jedną rzecz zapomniałam Panią zapytać – czy olejek magnezowy nie czyni szkody skórze z nadmiarem pieprzyków, piegów, przebarwień (bez uszkodzeń i ranek oczywiście) ?

  158. Renata napisał(a):

    Pani Marleno, bardzo proszę o poradę, w kwestii: jak stosować cytrynian magnezu?
    Zakupiłam biały proszek, czysty do analizy (C6H6O7MG) ale niestety przy próbie aplikacji na łyżeczce prawie poparzyłam sobie język 🙁 W jakiej formie go zażywać? Wystarczy, że go rozpuszczę w wodzie? Czy może cytrynian w takim wydaniu nie nadaje się do połykania…..?
    Z góry dziękuję za pomoc.

    • Czy podczas procesu zakupowego czytałaś opis kupowanego produktu? Tam jest wyjaśnione i nawet 2 razy powtórzone, aby nie przyjmować cytrynianu “na sucho”, lecz rozpuścić go w jakimś płynie.

  159. Agata napisał(a):

    Pani Marleno, pomysł bardzo mi się spodobał, skorzystałam również z przepisu na ocet jabłkowy i zakwas z buraków. Po wiosennych porządkach apteczki okazało się że mam sporą ilość przeterminowanego magnezu w postaci tabletek. Czy mogę ten magnez wykorzystać np. dodając go kąpieli lub do moczenia stóp?

  160. Edyta napisał(a):

    witam Marlenko wczytuje sie w Twoja stronę z podziwem, po troszku wprowadzam wszystko w życie, włączając w to moją rodzinę mam pytanie odnośnie przyjmowania magnezu, karmię piersią i ostatnio wzięłam się intensywnie za ćwiczenia (przez 2 tygodnie 6 dni w tygodniu)z racji tego, że jestem żywotna i lubie ruch, ale chyba przedobrzyłam…z racji tego, że jestem chuda pomyślałam, że przetrenowałam sie, ale zaczełam troche czytać i wyszło mi brak magnezu tzn. czuje sie niespokojna, rozedrgana mrowieja mi konczyny mam podkrazone oczy źle śpię, straszne uczucie, powiedz mi jak najszybciej przywrócić mi brak magnezu samymi kąpielami z chlorkiem magnezu czy suplementować no i ile bo karmię piersią eh…wykąpałam się dzisiaj w 2 szklankach chlorku gdyz kapiele wydaja mi sie najrozsadniejsze, ale doradz mi swoja wiedza jak najszybciej przywrocic jego braki zwlaszcza gdy karmie piersia i chce byc sprawna dosc szybko ze wzgledu na córke:)))Pozdrawiam gorąco

    • Jeśli niedobory są mocno odczuwalne, to możesz zastosować jednocześnie kąpiele (całego ciała lub moczenie stóp) i suplementację doustną (najlepiej przyswajaną formą w tym wypadku jest cytrynian magnezu lub jabłczan magnezu)

  161. beata napisał(a):

    Pani Marleno!Dziękuję za bardzo ciekawe informacje na temat ;chlorku magnezu
    jego właściwości,możliwości stosowania.Ja poszukuję informacji na temat leczenia trądziku ,gdzieś czytałam że chlorek magnezu ma pozytywny wpływ na leczenie ale nie wiem czy chodzi o zewnętrzne stosowanie?

    • Chlorek magnezu może mieć pozytywny wpływ stosowany zewnętrznie ponieważ ma działanie antyseptyczne. Na tym też polega właśnie to, że doskonale się sprawdza jako dezodorant (sam pot jest bezwonny, nabiera przykrego zapachu wskutek bytujących na skórze bakterii).

  162. stokrotka napisał(a):

    Witam wszystkich tu zaglądających.
    Chcę potwierdzić działanie przeciwbólowe oliwki magnezowej. Mam (miałam) potworne nerwobóle, jako pozostałość po półpaścu. Gdzieś wyczytałam, że oliwka ma działanie przeciwbólowe. Zastosowałam przy ataku bólu, byłam tak zdeterminowana, że syczałam z bólu i smarowałam zaatakowane bólem miejsce.
    (Kto ma takie bóle, wie o czym piszę). Po drugim posmarowaniu było nieco lepiej, po trzecim już nie syczałam, po czwartym prawie przeszło. Trwało to ok. 2 godz., teraz sadzę, że chyba to był czas wchłaniania się magnezu. Potem kilka razy jeszcze mnie ból łapał, ale smarowanie pomagało coraz szybciej. Teraz jakiś już czas nie dopadł mnie ten ból. Dodam, że co wieczór po kąpieli smaruję stopy oliwką i wkładam bawełniane skarpety. Myślę, że przez skórę ładnie mi się wchłania. Mam 53 lata i mam różne, nieprzyjemne dolegliwości okresu klimakterium, ale mam nadzieję, że i tu magnez nieco je złagodzi.
    Oliwkę zrobiłam sama. Chlorek magnezu kupiłam czysty do analizy,
    Zastosowałam, żyję, mam się coraz lepiej.
    Pozdrawiam i życzę dużo radości

  163. Ala napisał(a):

    Witaj Marleno, czy zamiast chlorku magnezu można do zrobienia tej oliwki, użyć chelatu czyli cytrynianu magnezu? Mam go w postaci białego proszku ale nie cierpię go pić. Dużo bardziej wolałabym pomoczyć w nim nóżki albo spryskać moją problematyczną cerę.

    • Oczywiście, dzieci które niespokojnie śpią, są płaczliwe, niespokojne, “niegrzeczne” – mogą mieć niedobór magnezu i witamin z grupy B.
      Oliwkę dla dziecka należy rozcieńczyć bardziej wodą albowiem skóra u maluchów jest wrażliwa, a mamy było nie było do czynienia tutaj z roztworem solankowym.

  164. Artur napisał(a):

    Pani Marleno, dziękuję, że taka strona jak ta istnieje i że dzięki niej zmieniamy swoje życie na lepsze 🙂
    Proszę o podpowiedź. Dotarłem do materiałów, które prócz magnezu w przepisach na naturalne antyperspiranty zawierają sodę oczyszczoną, mąkę ziemniaczaną i oczywiście olejki eteryczne. Oczywiście jest wiele sposobów na zdrowe kosmetyki, i tylko rozsądek w modyfikacjach oraz kolejne próby dadzą odpowiedzi. Czy mogłaby Pani w szerszym tekście ustosunkować się do tematu? Może jest szansa na “przepis” z wykorzystaniem np. bazy kremowej?
    Pozdrawiam i raz jeszcze dziękuję za kawał dobrej roboty 🙂

    • Arturze, ja używam tylko oliwki magnezowej jako dezodorantu. Mam i dezodorant i suplement magnezu w jednym. Nie używam sody czy innych mikstur i dlatego trudno mi się wypowiedzieć na ten temat.

  165. Maskar napisał(a):

    Marleno, super pomysł z tym dezodorantem, jednak mam pewne obawy co do chlorku magnezu sześciowodnego. Przecież w jego składzie mamy chlor, który przez skórę przenika do naszego organizmu. Chlor jak wiemy nie jest obojętny dla naszego organizmu i należy go raczej unikać, podobnie jak i fluoru. Co o tym myślisz?
    Przy okazji, czy “rozpracowywałaś” kwestię naszej wody i szkodliwych związków w niej zawartych? To a propos chloru i fluoru właśnie.

    • Nie, chloru nie trzeba “unikać”. Jedynie jego nadmiaru trzeba unikać – jak ze wszystkim. Chlor jest makroelementem, powszechnym w naszej diecie i potrzebnym w wielu przemianach biochemicznych (choćby po to by ustrój mógł stworzyć kwasy żołądkowe).
      Wodę kranową przed spożyciem dobrze jest poddać filtrowaniu, choćby filtrem typu Brita. Nie usunie wszystkiego, ale choćby to co najważniejsze.

    • Maskar napisał(a):

      Marleno, dzięki za odpowiedź. Dodam jeszcze, że jak dotąd najtańszym i najlepszym sposobem na nieprzyjemny zapach potu jest “zwyczajny” plasterek cytryny. Nie blokuje wydzielania potu, ale w 100% likwiduje jego zapach. Daję pełną gwarancję – wypróbowane osobiście. Wcześniej stosowałem specyfik blokujący pocenia za kilkadziesiąt złotych, który wystarczał na miesiąc, strasznie wysuszał i podrażniał skórę (choć był bardzo skuteczny). Okazało się, że można inaczej. Tanio i przyjemniej.

      Co do Brity to mam mieszane uczucia bo efekty widać w postaci zmniejszonej ilości kamienia, ale co z pozostałymi śmieciami (fluor, resztki leków, hormonów etc.)? Może za jakiś czas weźmiesz na celownik co siedzi w naszej wodzie kranowej i jakie są najlepsze sposoby pozbycia się wszelakiego rodzaju zanieczyszczeń oraz jakie są najlepsze filtry? Ja się zastanawiam nad dość drogim (ok. 3000 zł) filtrem dość znanej firmy z filtrem węglowym i odwróconą osmozą (nie piszę nazwy żeby nie być posądzony o spam czy kryptoreklamę). Co o tym myślisz?

    • Maskar, trudno mi powiedzieć co jest lepsze, bo własnego laboratorium nie mam aby zbadać wodę i zaopiniować tak konkretnie. Ja mam póki co filtr dzbankowy i uważam iż lepszy taki niż żaden. A w prysznicu mam słuchawkę z filtrem wymiennym, aby się nie kąpać w chlorowanej zupie 😉

  166. karol napisał(a):

    Przepraszam za może lekko banalne pytanie, ale jak odmierzyć te 100g chlorku nie posiadając wagi? ile to łyżek lub łyżeczek?
    pozdrawiam

  167. Ajlar napisał(a):

    hmm widze, ze jest Pani profesjonalistka, jesli chodzi o magnez. Co sadzi Pani o suplemencie diety Chela-Mag B6 ?? Warto go stosowac?

    • Jeśli komuś pomaga to czemu nie, chelaty to dobrze przyswajalne formy suplementacji. Natomiast suplementacja transdemalna ma jednak tę wyższość, że omija przewód pokarmowy, dlatego wchłanianie odbywa się bezstratnie. Przede wszystkim jednak polecam codzienną solidną porcję zieleniny – magnez jest zawarty w chlorofilu.

  168. Marlena napisał(a):

    Witam,
    mam pytanie, zrobiłam oliwę magnezową, wszystko jak w przepisie, w proporcjach 1:1, ale niestety czuć ode mnie brzydki zapach kiedy się mocniej spocę. Nie chciałabym wracać do drogeryjnych antyperspirantów, jak sobie z tym poradzić?

    • To czy jedna aplikacja starczy komuś na cały dzień jest sprawą indywidualną. Jeśli nie to w ciągu dnia można ponowić aplikację. Oliwka nie jest ANTYperspirantem, czyli nie zatyka gruczołów potowych. Nie spowoduje zmniejszenia się wydzielania potu.

  169. Grazyna napisał(a):

    Super artykuł Marleno. Brawo!!!. Mam jednak pytanie aby sie upewnić…. moja tarczyca jest chora(hormony w normie) ale kiedys leczylam nadczynnosc ktora po drastycznym leczeniu przeszla w niedoczynnosc, oraz wyskoczyły 3 guzki na płatach tarczycy…… co powinnam stosowac do oliwki i moczenia; chlorek czy siarczan?…
    Cieszę sie ze znalazłam Pani artykuł bo od kilku dni proponują mi zakup oliwki która podejrzewam jest dokładnie taką samą a duzo drozszą…. to jest to;[link]
    Pozdrawiam 🙂

    • Grażyno, też tak myślę – to to samo tylko dużo drożej. Za cenę 1 buteleczki gotowej oliwki możesz zakupić kilo magnezu (siarczanu lub chlorku) i zrobić sobie mnóstwo takiej oliwy samej w domu za grosze. No, ok. – za 2 zł 🙂 A nie 10 razy tyle.
      Możesz stosować naprzemiennie, ale z przewagą siarczanu. Ponieważ siarczan jak się z niego zrobi oliwkę to nieco “brudzi” (zostawia białawe ślady na odzieży) to można np. całodzienny dezodorant zrobić sobie z chlorku (który nie brudzi), a do moczenia i spryskiwania ciała (i potem spłukać) używać siarczanu.

  170. Grazyna napisał(a):

    Dziękuję za szybką odpowiedz…… zrobie i z siarczanu i z chlorku. Jesli chodzi o siarczan to ilosc taka sama 1:1 lub 1:2 , tak?… i jaki oraz gdzie najlepiej kupic siarczan magnezu ? Sól Epsom z apteki?

  171. Ewa napisał(a):

    Pani Marleno . Prrzeczytalam dzisiaj

    “Chlorek magnezu: w swej naturalnej formie
    (czyli pozyskiwany z wody morskiej) nazywany
    jest również solą Nigari. Wiadomo, że
    zwalcza rozpoczynające się infekcje wirusowe
    lub bakteryjne. Uważaj, aby nie nadużywać
    chlorku magnezu i aby stosować go tylko
    doraźnie. Może powodować zaburzenia żołądkowo-
    jelitowe, a także zwiększa kwasowość
    organizmu. Nie powinny go stosować osoby
    z niewydolnością nerek”

    Czy zgadza sie pani z tym bo musze sue przyznac ze cala rodzina uzywa oliwki magnezowej i nie chce z niej rezygnowac. Nie wiem co mam myslec o tym powiedzeniu “uzywac sporadycznie”

  172. Jacek napisał(a):

    Dziękuję za ciekawe informacje.
    Kupiłem dla żony i siebie sól karnalitową z Morza Martwego i oprócz kąpieli przygotowałem dezodorant w proporcjach 1:1. Korzystam z niego krótko więc na razie zamiast wniosków, zwrócę uwagę na dwie drobne niedogodności.
    1. Po wieczornym goleniu pachwin, poranne korzystanie z takiego dezodorantu oznacza bardzo wyraźne szczypanie.
    2. Po trzech dniach musiałem dozownik wrzucić do ciepłej wody bo zatkał się. Prawdopodobnie sól ponownie zaczęła zmieniać konsystencję na stałą i odkładać się w wąskim przesmyku dozownika. Po wrzuceniu dozownika na pół godziny do ciepłej wody, znowu zadziałał.
    Pozdrawiam

  173. Piotr napisał(a):

    Ponieważ sam staram się sięgać po produkty eko lub przynajmniej w miarę bezpieczne dla mojego organizmu, dlatego tego typu informacje bardzo sobie cenię 🙂 Co prawda o niedobór magnezu martwić się nie muszę, bo uzupełniam go m.in. stosując naturalne suplementy, oczywiście te z odpowiednią proporcją wapnia do magnezu + fosfor i wit. D3 🙂 Należę jednak natomiast do tych osób, u których zapach potu pod pachami jest dość intensywny. Dlatego pomysł na taki eko-antyperspirant, który bezpiecznie pomoże mi się go pozbyć, bardzo mi się podoba i chętnie sam go przetestuję. Z pewnością też poeksperymentuję z dodaniem olejków eterycznych 😀

    • Pot jest sposobem naszego ciała na usuwanie toksyn. Jeśli zapach jest intensywny, to może oznaczać, że czas na oczyszczenie organizmu. Polecam warzywno-owocowy post Daniela według dr Ewy Dąbrowskiej. Po kilku tygodniach nic nie śmierdzi – pot i inne wydzieliny ciała (stolec, mocz, sperma u mężczyzn i krew miesięczna u kobiet) nabierają neutralnego zapachu.

  174. Basia87 napisał(a):