Okiem Naturopaty
Okiem Naturopaty
#35: Naturalne metody na zaparcia
/

NOTATKI DO PODCASTU

O czym się dowiesz z tego odcinka:

✅ Czy wypróżnienia 3 razy w tygodniu naprawdę są OK?
✅ Dlaczego to kobiety częściej cierpią na zaparcia?
✅ Czynniki hormonalne i inne mające wpływ na jelita.
✅ 3 naturalne doraźne metody na zaparcia.
✅ Jak rozwiązać zaparcia na zawsze, a nie tylko chwilowo?

ZASOBY WYMIENIONE W TYM ODCINKU

🔴 Zapisz się na mój bezpłatny newsletter by nie przegapić kolejnego odcinka podcastu: AkademiaWitalnosci.pl/biuletyn
🔴 Biblioteka moich kursów i szkoleń w zakresie korzystania z dobrodziejstw medycyny naturalnej: https://AkademiaWitalnosci/kursy

 

TRANSKRYPT ODCINKA

 

Czy wiesz, że nawet 1/5 mieszkańców krajów uprzemysłowionych może cierpieć na zaparcia?

W świecie medycyny zachodniej uznaje się, że jeśli wypróżniasz się rzadziej niż 3 razy na tydzień, to masz zaparcia. A jeśli 3 razy w tygodniu minimum, to jesteś OK.

Nie wiem skąd takie kryterium, bo z pewnością każdy lekarz swojemu dziecku zmienia pieluszkę każdego dnia, podobnie jak swojego psa wyprowadzi na dwór również każdego dnia.

Ale jak przyjdzie pacjent, to wypróżnianie się 3 razy w tygodniu jest OK, pacjent jest zdrowy.

Niech nam się zapali czerwona lampka jak coś takiego usłyszymy, bo tak naprawdę wypróżniać się powinniśmy każdego dnia bez wyjątku.

Jak możemy rozpoznać zaparcie? Pierwszym objawem jest bardzo twardy stolec, którego wydalanie połączone jest z bólem i dużym wysiłkiem.

W normalnych warunkach wypróżnienia mają miejsce przy minimalnym wysiłku i są bezbolesne, nie wymagają też specjalnych akcesoriów jak stołeczki podstawiane pod stopy czy tym podobne.

Co ciekawe – my kobiety doświadczamy zaparć częściej o wiele niż mężczyźni.

Niektóre badania pokazują, że kobiety zapadają na zaparcia nawet 2-3 razy częściej niż mężczyźni.

I czym to jest spowodowane?

Jest to spowodowane między innymi specyfiką naszego układu hormonalnego.

Jak przeczytamy w pracy naukowej „Rola estrogenów i receptorów estrogenowych w chorobach przewodu pokarmowego” z roku 2019:

„W ostatnich latach naukowcy wykazali, że estrogen i jego receptory pełnią ważną rolę w przewodzie pokarmowym (GI) i przyczyniają się do postępu wielu chorób przewodu pokarmowego, w tym refluksu żołądkowo-przełykowego, raka przełyku, wrzodów trawiennych, raka żołądka, choroby zapalnej jelit, zespołu jelita drażliwego i raka okrężnicy.”

Zaparcia mogą pojawić się w każdym momencie naszego życia, ale wraz ze zmianami hormonalnymi zachodzącymi w okresie okołomenopauzalnym i późnij nawet jeszcze, po menopauzie, niektóre kobiety zauważają dość znaczące zmiany w wypróżnianiu.

Dzisiaj wyjaśnię, dlaczego możesz doświadczać zaparć okołomenopauzalnych lub związanych z menopauzą i co możesz z tym zrobić.

Zapraszam do odcinka!

———————

Zaparcia są zwykle spowodowane kombinacją różnych czynników, w tym związanych z dietą, hormonami, poziomem ruchu, a także poziomem stresu.

Bardzo powszechne czynniki takie jak dieta o niskiej zawartości błonnika i odwodnienie odgrywają ważną rolę w powstawaniu zaparć.

Cukier, rafinowane węglowodany, alkohol, niezdrowe tłuszcze czy syntetyczne dodatki do żywności – to wszystko może utrudniać normalne wypróżnienia.

Ale również nagromadzenie się stresu emocjonalnego też może prowadzić do przewlekłych zaparć.

Duża ilość stresu zmienia produkcję naszych hormonów i naszych neuroprzekaźników, co ma bezpośredni wpływ na napięcie mięśni, stany zapalne, produkcję enzymów i ogólne funkcjonowanie naszego układu pokarmowego.

Niektóre leki mogą powodować częste zaparcia, w tym: leki przeciwdepresyjne, leki zobojętniające sok żołądkowy, suplementy wapnia, suplementy żelaza, leki przeciwdrgawkowe, opioidy czy leki moczopędne.

Bardzo ważną rolę gra nasz mikrobiom jelitowy: zdrowe bakterie żyjące w przewodzie pokarmowym w istotny sposób pomagają nie tylko trawić spożywany pokarm, ale i regulować pracę jelit.

A jednym z powodów, dla których błonnik i nawodnienie są tak ważne dla zdrowych wypróżnień jest to, że błonnik stanowi pokarm dla naszych dobrych bakterii, czyli jest prebiotykiem.

Niestety nasz mikrobiom jelitowy zostaje w okresie okołomenopauzalnym przetrzebiony ilościowo, wiadomo na przykład, że tracimy w tym czasie sporo bifidobakterii.

Ale zmienić się może też jakościowo, czyli zmianie może ulec równowaga mikrobów w jelitach, co może sprzyjać zaparciom.

A ponieważ bardzo długi pasaż jelitowy czyli zaparcia wpływają bardzo negatywnie na ilościowy i jakościowy skład naszego mikrobiomu, to z biegiem czasu tworzy się błędne koło: ubogi mikrobiom tworzy zaparcia, a zaparcia jeszcze bardziej niszczą mikrobiom.

Dysbioza w jelitach może wystąpić także jako efekt nie tylko złego odżywiania, zaparć, zmian hormonalnym czy przewlekłego stresu, ale i jako efekt interwencji medycznych takich jak np. leki, chemioterapia lub radioterapia.

Czasami za zaparcia mogą być odpowiedzialne nietolerancje pokarmowe.

Spotkałam się w swojej praktyce z osobami, które wyeliminowały nietolerowany pokarm (najczęściej były to pszenica i mleko) i magicznie zaparcia po prostu zniknęły, choć czasem były to zaparcia wieloletnie i nie reagowały na żadną znaną metodę.

Oprócz tego niezwykle ważną rolę w prawidłowej perystaltyce jelit gra królowa wątroba, która u kobiet musi być pod szczególną opiekę właśnie z uwagi na nasze kobiece hormony, głównie estrogen.

Nadmiar estrogenu (czy to w postaci naturalnej czy też w postaci ksenoestrogenów ze środowiska) wpływa negatywnie na czynność wątroby i dróg żółciowych, blokując wydzielanie i przepływ żółci, natomiast dopiero błonnik w połączeniu z żółcią wzmaga perystaltykę jelit.

To właśnie dlatego kobiety częściej cierpią na zaparcia, na kamicę żółciową, na niedoczynność tarczycy, która zresztą też charakteryzuje się zaparciami.

Mężczyźni mają po prostu mniej estrogenu od nas, dlatego są na te wszystkie przypadłości mniej narażeni.

Jeśli próbowałaś już wszystkiego na zaparcia, już była i dieta bogata w warzywa i owoce, i dobre nawodnienie, i aktywność fizyczna i może coś jeszcze, a nadal nie zauważyłaś większych efektów – to warto przyjrzeć się swoim hormonom – czy nie mamy dominacji estrogenowej (czyli nierównowagi estrogenu i progesteronu) albo nieprawidłowych poziomów hormonów tarczycy.

Wracając do błonnika: ocenia się, że przeciętna osoba spożywa w Polsce jedynie ok. 16 gramów błonnika dziennie, tymczasem powinniśmy celować w 30-40 gramów.

Zarówno kobiety jak i mężczyźni powinni dbać o dietę bogatą w błonnik czyli w warzywa i owoce, orzechy i pełne ziarno, ponieważ pamiętajmy, że produkty odzwierzęce nie zawierają ani pikograma błonnika. Ani oleje, ani cukier.

Generalnie ilość potrzebnego nam błonnika jest dosyć łatwo obliczyć, jest to masa ciała wyrażona w kilogramach i podzielona na dwa.

Czyli przykładowo przy masie ciała 60 kg potrzebujemy minimum te 30 gramów błonnika.

Jeżeli nasza dieta do tej pory miała zbyt mało warzyw i owoców, to powoli zwiększajmy ich ilość, aż dojdziemy do wymaganej ilości błonnika dziennie.

Do tego dobre nawodnienie (co przy diecie bogatej w warzywa i owoce nie będzie trudnością, ponieważ składają się one właśnie głównie z wody).

Jeżeli będziemy stosowali izolowany błonnik (taki w proszku), a będziemy się za mało nawadniać, to uzyskamy efekt przeciwny, czyli wzmożenie zaparć.

Sugestia, którą chciałbym skierować do wszystkich w sprawie błonnika, to zacząć powoli i zwiększać do tych powiedzmy 30 g dziennie. W przeciwnym razie może to powodować problemy z jelitami, a nie o to nam chodzi!

Ponadto w pewnych stanach chorobowych już rozwiniętych, błonnik w większej ilości może być problematyczny.

Na przykład jeśli masz zespół jelita drażliwego i masz zaostrzenia, to ilość błonnika, którą chcesz spożywać w ciągu dnia, jest czymś, co chcesz spersonalizować, ponieważ może on mieć negatywny wpływ w tych właśnie momentach zaostrzenia.

Kolejnym elementem niezbędnym dla dobrej perystaltyki jelit jest aktywność fizyczna.

Aktywność fizyczna może pomóc w zaparciach, ponieważ pomaga przemieszczać pokarm przez przewód pokarmowy, utrzymując nasze mięśnie w ruchu.

Pamiętaj, że wszystko, co utrzymuje twoje ciało w ruchu przez 10 minut lub dłużej, można już uznać za ćwiczenie, od spaceru na przystanek autobusowy, przez prace domowe, po spacery z psem.

Zdrowym dorosłym zaleca się minimum 150 minut umiarkowanych ćwiczeń tygodniowo. Może się to wydawać dużo, ale tak naprawdę daje to raptem około 30 minut dziennie, przez 5 dni w tygodniu.

Może to być też coś spokojniejszego jak joga.

W badaniu z 2016 roku zaobserwowano, że 12-tygodniowy trening jogi dla kobiet w okresie menopauzy łagodziło różne objawy związane z menopauzą, a także stres.

A co ze środkami przeczyszczającymi?

W aptekach i sklepach zielarskich środków na zaparcia jest prawie tyle, co na odchudzanie.

Ale wiele osób nie rozumie, że zaparcia to tak naprawdę tylko objaw – manifestacja złego funkcjonowania organizmu, najczęściej nieprawidłowego trawienia, osłabionej pracy wątroby czy zaburzonej flory jelitowej.

Ważne jest, aby wiedzieć, że środki przeczyszczające nie są zalecane dla wszystkich, w tym dla osób z nieswoistym zapaleniem jelit.

Środki przeczyszczające nie powinny być stosowane jako długoterminowe rozwiązanie na zaparcia. Musimy znaleźć i usunąć przyczynę zaparć.

I póki nie zaczniemy leczyć przyczyn, zamiast tylko tylko tłumić symptomy, to zaparcia będą wracać zawsze jak bumerang.

Doraźne sposoby nie rozwiązują przyczyny zaparć przewlekłych, są dobre gdy mamy powiedzmy jakieś zaparcie okazjonalne, ale nie nadają się do ciągłego stosowania.

Podam wam teraz takie 3 takie doraźne sposoby, ale jeszcze raz pragnę podkreślić, że metody doraźne nie powinny być stosowane długoterminowo.

Starym domowym sposobem na zaparcia jest dostarczenie probiotyku i działających rozwalniająco jagód leśnych, czyli jogurt lub kefir zmiksowany z borówką czernicą czyli jagodami leśnymi, muszą to być jagody surowe lub nawet mrożone.

Tylko mała uwaga przy tym – musi to być borówka leśna, a nie amerykańska.

Kolejny sposób to magnez do nasycenia.

Najpopularniejszym związkiem magnezu stosowanym w celach przeczyszczających jest siarczan magnezu czyli sól Epsom, można go nawet zakupić w aptece właśnie ze wskazaniem na przeczyszczenie, aczkolwiek sprawdzi się każdy związek magnezu jaki akurat mamy w domu – cytrynian, węglan, chlorek, tlenek i inne.

Siarczan magnezu 1 łyżkę czyli 10 gramów, rozpuszczamy w szklance wody i pijemy.

Przeciwwskazania to: hipermagnezemia, niewydolność nerek, niedrożność jelit, znaczne niedociśnienie tętnicze, blok przedsionkowo-komorowy a także miastenia.

Trzeci sposób naturalny na zaparcia to witamina C do nasycenia.

Niektórzy lekarze jak np. dr Thomas Levy zalecają nawet ludziom zdrowym, aby raz w miesiącu zrobić sobie tzw. Vitamin C flush, czyli wziąć witaminę C aż do nasycenia, do luźnego stolca.

Jeśli chodzi o dawkę witaminy C wystarczającą do wystąpienia luźnego stolca, to nie ma jednej dawki dobrej dla każdego.

Można spróbować z ilością 5 gramów rozpuszczonych w szklance wody co 15 minut. 5 gramów to jest czubata łyżeczka. Po którejś dawce po prostu polecimy do toalety.

Sposób ten nie jest jednak zalecany dla kobiet karmiących, ponieważ witamina C przechodzi do mleka matki, więc jeśli ona będzie mieć luźny stolec, to i dziecko też może tak zareagować.

Ok, to to są te 3 doraźne sposoby.

Mamy też zioła, które można doraźnie zastosować, długą tradycję ma senes, kora kruszyny czy rzewień lekarski.

Ja często zalecam moim pacjentkom przechodzącym menopauzę tymczasowe podparcie się bardzo łagodnie działającym ziołem o nazwie Cascada Sagrada czyli szakłak amerykański.

Nie działa typowo przeczyszczająco, ale raczej normalizująco i tonizująco na cały układ pokarmowy.

Poza tym nie uzależnia – co jest bardzo ważne.

Cascara Sagrada czyli szakłak zaliczany jest do tzw. „ziół gorzkich” i stosuje się go jako tonik dla układu pokarmowego.

Ten gorzki smak pobudza mózg do uwalniania gastryny, hormonu trawiennego.

Rozpoczyna to łańcuch działań jak uwolnienie enzymów trawiennych z trzustki, dwunastnicy i wątroby, stymulacja mięśni gładkich żołądka w celu zwiększenia szybkości jego opróżnienia.

Szakłak wspomaga także wątrobę w detoksykacji, zwiększa przepływ żółci, regulując wydzielanie hormonów trzustkowych a także usprawnia motorykę jelita grubego aby nie było zaparć.

Przeciwwskazania to niedrożność jelit, ostre stany zapalne, czy zwiększona wrażliwość na leki.

Bierzemy 1 kapsułkę 450 mg tego zioła na noc, żeby rano spokojnie iść do toalety, pomaga to też przyzwyczajać nas do regularności.

Ponieważ organizm nie przyzwyczaja się do szakłaka, to można stosować go także przy hemoroidach czy innych chorobach układu pokarmowego, w tym przy wrzodach żołądka.

Pamiętajmy jednak, że nasze wypróżnienia do końca życia nie powinny zależeć od szakłaka, ale od naszego zdrowego stylu życia, prawidłowej diety, ruchu czy radzenia sobie ze stresem.

Dlatego jeśli chcemy rozwiązać kwestię zaparć raz na zawsze, to po pierwsze – zmiana nawyków!

Musimy nauczyć się jak jeść zdrowo, musimy nauczyć się prawidłowej higieny spożywania posiłków czyli przeżuwania i jedzenia w spokoju, musimy nauczyć się regularnie rano odwiedzać toaletę, ruszać się, jeść kiszonki, właściwie nawadniać organizm, szanować rytmy dobowe i zwiększać swoją odporność na stres, a także dbać o poziom hormonów mających wpływ na metabolizm, głównie są to nasze hormony płciowe oraz hormony tarczycy.

Nie zaniedbujmy kwestii zaparć, ponieważ skutki zaniedbania będą opłakane.

Nie tylko trądzik, nadpotliwość, halitoza, mgła mózgowa czy bóle głowy, ale w dłuższej perspektywie także poważniejsze skutki jak rozchwianie gospodarki hormonalnej, rozszczelnienie barier jelitowych i dalsze konsekwencje jak choroby autoimmunologiczne, rozmaite stany zapalne w jelitach, uchyłki, niedrożność jelit, a nawet na końcu nowotwór.

I to nie tylko nowotwór w jelitach lub odbytnicy, ale może on dotyczyć każdej części ciała, bo im dłużej śluzówka jelita ma kontakt z toksynami, tym więcej ich wchłania się do krwi.

A ta krew zasila potem każdą naszą komórkę. Pamiętajmy o tym.

Jeśli chcesz otrzymywać powiadomienia o kolejnych odcinkach podcastu – zapisz się na mój bezpłatny newsletter jeśli jeszcze nie jesteś zapisana, zrobisz to w 1 minutę pod pod adresem akademiawitalnosci.pl/biuletyn.

Subskrybenci newslettera dostaną ode mnie powiadomienie na maila o każdym nowym odcinku podcastu w pierwszej kolejności!

Tymczasem na dziś to już wszystko. Do następnego odcinka! Trzymajcie się, cześć!