Jesteś tu pierwszy raz i nie wiesz od czego zacząć? Kliknij Tutaj

Lampa solna – naturalny jonizator powietrza


Lampa solna to mój nowy prozdrowotny nabytek i pokochałam ją od pierwszego włączenia!  Czy warto mieć w domu taką lampę? Jak działa lampa solna? Czy wydziela jod? I czy to prawda, że lampa solna to naturalny jonizator powietrza w domu?

Co to jest lampa solna?

Zacznijmy od wyjaśnienia co to takiego ta lampa solna. Otóż jest to bryła naturalnej soli kopalnej, w której wydrążono zagłębienie na żarówkę elektryczną. Potem dodano podstawkę (najczęściej drewnianą) i zrobiono z tej solnej bryły lampkę z przełącznikiem.

Zapalona lampa solna roztacza ciepły, różowo-pomarańczowy blask. Pod wpływem ciepła od żarówki lampa solna wydziela z siebie jony ujemne. Jest zatem nie tylko lampką, ale i jednocześnie naturalnym jonizatorem powietrza.

W lampach solnych nie stosuje się żarówek typu LED, lecz zwykłe żarówki (zazwyczaj o mocy 15 W), ponieważ muszą wydzielać one ciepło, pod wpływem którego lampa uwolni jony ujemne.

Kolor lampy solnej

Sól oczyszczona zwana (nie wiedzieć czemu) spożywczą, dostępna powszechnie po taniości w sklepach, ma kolor śnieżnobiały i składa się z chloru i sodu, czasem dodatkowo jest jodowana.

Natomiast bryły naturalnej soli nieoczyszczonej z której wyrabia się lampy solne mają kolor różowawy wpadający w pomarańcz i posiadają w sobie całe spektrum różnych pierwiastków, zarówno makroelementów jak i pierwiastków śladowych.

Każda lampa solna jest unikatowa, stworzona z naturalnej bryły soli, nie znajdziemy dwóch identycznych lamp – ani pod względem kształtu, ani pod względem zabarwienia.

Za odcień naturalnych brył soli stosowanych do produkcji lamp solnych odpowiadają związki żelaza – im jest ich więcej, tym sól jest bardziej różowo-pomarańczowa. I dzięki temu mamy cudowne światło płynące od naszej lampy.

Moja wygląda tak jak na zdjęciu poniżej.

 

lampa solna

Urocza, prawda? Chcesz taką lampę jak moja?

Kliknij tutaj [klik].

Lampy solne narodziły się w Polsce

Czy wiecie, że tak w ogóle lampy solne powstały w Polsce jeszcze przed wojną? (więcej…)

12 trików jak uzdrowić swoją kuchnię z cukru, soli i tłuszczu


Jak zdrowo gotować? Cukier, sól i tłuszcz – to dodatki w które obfituje współczesna dieta (szczególnie ta przetworzona). Dodatki bardzo wredne, bo uzależniające.

Gdy wpadnie się w błędne koło uzależnienia od cukru, soli i tłuszczu – niełatwo jest się z niego wyzwolić: wszystkie spożywane potrawy nie będące  odpowiednio słodkie, słone lub tłuste, po prostu człowiekowi nie smakują, wydając się jałowe i pozbawione smaku.

Tylko jedzenie odpowiednio obficie dosmaczone cukrem, solą i tłuszczem jest w stanie wywołać w mózgu osoby uzależnionej uczucie przyjemności, a z czasem chce się więcej i więcej cukru, soli i tłuszczu.

Producenci z branży przemysłu spożywczego doskonale o tym wiedzą i dlatego bezlitośnie szprycują produkowaną przez siebie “żywność” właśnie trzema magicznymi składnikami: cukrem, solą i tłuszczem.

Genialne rozwiązanie na podniesienie wykresów sprzedaży: śmiesznie tanie, a jakie skuteczne! Doskonale i ze szczegółami opisał to w swojej książce “Cukier, sól i tłuszcz. Jak uzależniają nas koncerny spożywcze” autor Michael Moss, polecam tę książkę każdemu, bardzo pouczająca lektura.

A tam gdzie tylko to możliwe producenci jeszcze dodają glutaminian sodu jako syntetyczny nośnik “piątego smaku” zwanego umami.

Jednak aby zaadaptować nasze kubki smakowe do nowych warunków i odkryć jaki jest prawdziwy smak naszego jedzenia (bez magicznych dodatków) nie potrzeba wcale wiele czasu, wystarczy zaledwie kilka tygodni! Tyle czasu potrzebuje nasz mózg aby pod wpływem ciągłego powtarzania bodźca stworzyć nową sieć neuronów.  Tak właśnie wyglądają procesy adaptacyjne. (więcej…)

Czym najlepiej słodzić, czym najlepiej solić


Sól i cukier! Takie dwa produkty codziennego użytku w kuchennej szafce. Są tak zwyczajne, że większość ludzi nie zastanawia się co w nich może być nadzwyczajnego.

Praktycznie nie ma dnia by cukierniczka i solniczka nie szły w ruch, ale już nad ich zawartością mało kto czyni jakiekolwiek przemyślenia.

Słodzenie i solenie to czynność tak odruchowa jak umycie rąk – jakiekolwiek mydło wystarczy i żadne wielkie czynności intelektualne z aktem mycia rąk raczej związane nie są.

To duży błąd i dzisiaj zdradzę Wam dlaczego. (więcej…)