Jesteś tu pierwszy raz i nie wiesz od czego zacząć? Kliknij Tutaj

Gdzie znajdziemy witaminę B9 (kwas foliowy)?


Niezbędny dla zdrowia fizycznego i psychicznego – od poczęcia aż do śmierci: kwas foliowy zwany witaminą B9 (inne nazwy: witamina B11, witamina M, witamina BC, folacyna). Witamina B9 jest witaminą rozpuszczalną w wodzie, wrażliwa jest na światło i temperaturę – podobnie jak witamina C. 

W pokarmach występuje w postaci folianów czyli soli kwasu foliowego. Nie można jej przedawkować pobierając z pokarmów, ale można nabawić się niedoborów nie spożywając naturalnej i świeżej żywności zawierającej tę witaminę.

Niedobór folianów może powodować same niemiłe rzeczy jak m.in. niedobór soków żołądkowych, problemy z trawieniem i wchłanianiem, obniżenie nastroju (lęk, niepokój, drażliwość, depresja), zmniejszoną odporność na stres, bezsenność, problemy z pamięcią i koncentracją, przedwczesną siwiznę, anemię, wady rozwojowe płodu, choroby układu sercowo-naczyniowego, nowotwory. Czyli wszystkie dolegliwości z jakimi obecnie na masową skalę zmagają się ludzie w krajach Zachodu (a przyczynę takiego stanu rzeczy łatwo odkryć: wystarczy obserwować będąc w jakimkolwiek markecie jakiego rodzaju “żywność” przeciętny obywatel wykłada w większości na taśmę przy kasie).

Gdzie znajdziemy kwas foliowy?

Nazwa związku kwas foliowy pochodzi od łacińskiego słowa “folium” czyli liść. W istocie występuje on obficie w zielonych liściach. Zielony to kolor życia i dobrego samopoczucia! 🙂

Codzienna konsumpcja zielonych warzyw (im świeższe tym lepiej), w tym połowa z nich zjadana lub wypijana na surowo (w formie sałatki lub zielonego koktajlu) oraz oparcie swojego menu przede wszystkim na obfitości rozmaitych warzyw, owoców, roślin strączkowych,  orzechów i nasion – zapewni nam prawidłową dzienną podaż tej substancji odżywczej.

 

kwas foliowy

Zibi i jego historia powrotu do zdrowia (nerwica, ataki paniki i wiele innych)


Dostałam list od naszego czytelnika mieszkającego w Niemczech, który udzielał się w komentarzach od grudnia 2015 roku, kiedy to pierwszy raz zabrał głos, ze zdumieniem stwierdzając, że polecane na witrynie Akademii Witalności picie świeżo wyciskanych soków warzywno-owocowych działa, i to jak działa!

Zibi był od początku bardzo zdeterminowany i bardzo chciał wyzdrowieć: dla siebie, dla rodziny, dla dzieci i… udało się! Czapki  z głów: odwalił kawał naprawdę wspaniałej roboty nad sobą! A był w koszmarnej rozsypce: marzył o tym, by pozbyć się lęków, depresji, bezsenności, ataków paniki, częstych infekcji, nadciśnienia, zmian nowotworowych (duże i bolesne tłuszczaki) oraz paru innych przypadłości spowodowanych niezdrowym trybem życia, nadużywaniem farmaceutyków i zaniedbaniami dietetycznymi.

Marzył o tym, by znowu być sobą, tym zdrowym i pełnym radości życia sobą.

Zibi dzielił się z czytelnikami na bieżąco swoimi przygodami z dochodzeniem do zdrowia: śledziłam z zapartym tchem jego walkę o siebie, jego wzloty i upadki (bo nikt nie powiedział, że będzie łatwo, szybko i przyjemnie), cieszyłam się razem z nim kiedy po kąpieli w soli Epsom po raz pierwszy od wielu miesięcy był w stanie w końcu przespać spokojnie “jak dziecko” całą noc.

A już  w ogóle nie posiadałam się z radości, kiedy dzielił się swoimi spostrzeżeniami dotyczącymi wrodzonej mądrości swojego własnego ciała, które pod wpływem regularnego picia soków zaczęło instynktownie odmawiać spożywania śmieci (zresztą inaczej być nie mogło: tak działają prawa natury, ale nie znamy ich dopóki sami nie doświadczymy tego).

Byłam pewna, że będzie dobrze! 🙂 A kiedy poprosiłam czytelników o przysyłanie swoich historii – Zibi od razu zadeklarował, iż do mnie napisze, bo – jak stwierdził – “ludzie potrzebują wzorców do naśladowania”.

Mamy zatem wspólnie nadzieję, że komuś się ta opowieść przyda i będzie stanowiła inspirację dla wielu cierpiących osób. A oto ona: (więcej…)

5 strategii na zachowanie jasności umysłu w każdym wieku


Często mawia się, że jest nam dzisiaj dużo lepiej niż naszym przodkom, ponieważ żyjemy dłużej. Jest to prawda, ale tylko częściowo. Z pewnością średnia wieku dzięki zmniejszeniu śmiertelności noworodków i niemowląt wydłużyła się, co nam znacznie poprawia statystyczną długość życia wyliczaną dla całej populacji. Choroby zakaźne będące niegdyś postrachem przestały być groźne dzięki odkryciu antybiotyków, lecz za to głównymi sprawcami śmierci stały się obecnie choroby przewlekłe (głównie serca i układu krążenia oraz nowotworowe) – związane z panującą cywilizacją i stylem życia, wynikające z nieprawidłowego odżywiania, używek, stresu i niedostatku aktywności fizycznej. Z wiekiem zaczyna też szwankować jasność  umysłu: demencja to plaga dzisiejszych czasów!

Co zatem z jakością tego przedłużonego życia, szczególnie w jego ostatnich dekadach? Nie umiemy starzeć się ładnie, czyli zdrowo i z godnością (a nawet – czemu nie? – z radością), zachowując sprawność zarówno ciała jak i umysłu. Można powiedzieć, że może i żyjemy obecnie dłużej, ale i jakby dłużej przy tym umieramy. Niedołęstwo fizyczne, zaćma w oczach, sterta leków na nocnej szafce i mniej lub bardziej zaawansowane otępienie umysłowe (demencja) uważane jest “w pewnym wieku” za całkowicie normalne i w zasadzie nieuniknione. Czyżby? (więcej…)

Najzdrowszy ryż to jaki?


Po ostatnim artykule na temat ryżowej diety dra Kempnera użytkownicy prosili mnie w listach o artykuł na temat różnych odmian ryżu – jest ich wiele i czasem nie wiadomo który wybrać. Wiadomo, że najmniej wartościowy odżywczo jest biały ryż (oczyszczony, rafinowany), a brązowy jest zdrowszy, lecz co z innymi kolorami? I czym się różnią? Czy warto jeść ryż dziki? A czarny?

Oto krótki przewodnik po ryżu, który pomoże dokonać zdrowych wyborów. (więcej…)

10 najważniejszych niedoborów przyspieszających starzenie się


Czy zastanawialiście się kiedykolwiek dlaczego jedni starzeją się ładnie, a inni brzydko? Czemu jedni powoli, a inni wręcz błyskawicznie? Jak ładnie się starzeć?

I nie mówimy tylko o zewnętrznych oznakach starzenia się (zmarszczkach, łysinie czy siwych włosach) – weźmy pod uwagę przede wszystkim to, co dzieje się w środku czyli wszelkie niedomagania zdrowotne: wśród osób po czterdziestym roku życia znajdziemy zarówno ludzi tryskających zdrowiem i niespożytą energią jak i schorowane wraki notorycznie kursujące między lekarzami różnych specjalności i faszerujące się rozlicznymi medykamentami.

Bywa też coraz częściej, że natkniemy się na schorowanego wraka będącego nawet jeszcze przed magiczną czterdziestką.

Pewien wpływ na szybkość starzenia się mają niewątpliwie czynniki genetyczne, jednak wiemy już też, że równie ważne są czynniki środowiskowe: nałogi, ciągły stres, brak ruchu czy też niewłaściwa dieta.

I właśnie ten ostatni czynnik weźmiemy dzisiaj pod lupę – niskiej jakości dieta o małej gęstości odżywczej i niewystarczającej ilości antyutleniaczy prowadzi do niedoborów i przyspieszenia procesów starzenia się: szybciej dopadają nas różne dolegliwości (również te o charakterze zwyrodnieniowym), ciało ogarnia przewlekłe zapalenie o niskim natężeniu, szybciej odczuwamy “zmęczenie materiału” i tracimy naszą młodzieńczą witalność i energię życiową – wzrasta stres oksydacyjny, rośnie liczba wolnych rodników.

Twórca wolnorodnikowej teorii starzenia się, gerontolog  Denham Harman, zmarł kilkanaście miesięcy temu mając lat 98,5 – co nie dziwi, biorąc pod uwagę fakt, że specjalizował się on w nauce o procesach starzenia się i dobrze w związku z tym wiedział co w trawie piszczy.

Czego zatem nie powinno zabraknąć w naszej diecie aby długo pozostać młodym i zdrowym?
(więcej…)

“That Vitamin Movie” – streszczenie i recenzja witaminowego filmu cz. 2


Bardzo mnie cieszy, że film o witaminach “That Vitamin Movie” spotkał się u czytelników z ciepłym przyjęciem. Pierwszą część streszczenia znajdziecie tutaj:

https://akademiawitalnosci.pl/that-vitamin-movie-streszczenie-i-recenzja-witaminowego-filmu-cz-1/

Dzisiaj druga część streszczenia filmu “That Vitamin Movie” i kolejne wypowiedzi praktykujących lekarzy stosujących substancje odżywcze obok, a czasem i zamiast środków farmakologicznych. Zapnijcie pasy – będzie się działo! (więcej…)

“That Vitamin Movie” – streszczenie i recenzja witaminowego filmu cz. 1


1 stycznia 2016 roku miała miejsce premiera pierwszego w historii filmu dokumentalnego na temat medycyny ortomolekularnej. Film nosi tytuł “That Vitamin Movie” co można luźno przetłumaczyć jako “Cała prawda o witaminach”. Film o witaminach sfinansowali internauci z całego świata robiąc wspólną zrzutkę poprzez portal crowfundingowy (Akademia Witalności też się dołożyła w tej słusznej sprawie).

Stąd też film jest pozbawiony reklam czy też ukrytego lokowania produktu (np. witamin czy innych suplementów danego producenta). Twórcy filmu doszli bowiem do wniosku, że tak będzie najuczciwiej.

Jaki przekaz ma ten film? W dużym skrócie rzecz ujmując pokazuje on w sposób faktograficzny, że witaminy działają! Naturalne i syntetyczne – działają i potrafią dokonać cudu uzdrawiania. I dzieje się tak od 70 lat, praktykowane jest w gabinetach lekarskich na całym świecie.

Ponieważ film ukazał się jedynie w wersji językowej angielskiej i wersja polskojęzyczna nie jest póki co przewidziana, użytkownicy poprosili mnie o streszczenie filmu, co niniejszym czynię. (więcej…)

Dobre wiadomości na temat witamin


 Na dobry początek roku – dobre wiadomości! Przez ostatnie dekady byliśmy bombardowani głównie złymi wiadomościami na temat witamin: bardzo niewiele czyta lub słyszy się w mediach dobrych wiadomości na ten temat, przeważają natomiast informacje brzmiące złowieszczo i to płynące zarówno z ust utytułowanych  ekspertów alopatycznej medycyny jak i tzw. naturopatów przezywanych złośliwie znachorami.

Słyszeliśmy już od nich wszystko: “witaminy są szkodliwe”, “nigdy nie dowiedziono, że witaminy zapobiegają chorobom”, “witaminy niczego nie leczą”, “nie bierzcie za dużo witamin, a najlepiej wcale”, “sztuczne witaminy w ogóle nie są przyswajalne”, “witaminy? Szkoda pieniędzy, to tylko drogie siki!”, “witamina taka lub owaka niszczy wątrobę, żołądek, nerki, płuca, serce, układ nerwowy, powoduje raka, stwardnienie tętnic, zwapnienia, kamicę, otępienie mózgowe” (niepotrzebne skreślić), czy w końcu “witaminy mogą zabić”.

Już nie mówiąc o warzywno-owocowych sokach świeżo wyciskanych, które jak wieść gminna niesie są bardzo niezdrowe, ponieważ podobno podnoszą niesamowicie poziom insuliny, nie mają błonnika i mogą być szkodliwe w nadmiarze (powiem szczerze, że dostaję nawet zapytania od użytkowników czy piciem świeżo wyciskanych soków można nabawić się hiperwitaminozy).

Tak bardzo ludzie boją się witamin!

Jeśli jednak witaminy zabijają to zadajmy sobie jedno podstawowe pytanie: gdzie są trupy? Z pewnością znajdziemy je w statystykach. (więcej…)

10 najpotężniejszych protokołów witaminowych – cz. 4: stwardnienie rozsiane (dr Frederick R. Klenner)


Czytelnicy śledzący witrynę Akademii Witalności znają już postać doktora Freda Klennera. To ten niesamowity lekarz z Reidsville w Północnej Karolinie (USA), który w 1948 r., chcąc ratować życie pacjentom z objawami polio przybyłym do jego szpitala  podczas epidemii, podawał im megadawki witaminy C i… bingo!

Sześćdziesięciu pacjentów po 72 godzinach wypuścił do domu, całkowicie wolnych od polio. O czym był uprzejmy zaraportować rok później do swoich kolegów lekarzy na dorocznym zjeździe Zrzeszenia Lekarzy Amerykańskich, jak również publikując swoje obserwacje w prasie medycznej i… na tym się skończyło: nikt politycznie niepoprawnej rękawicy rzuconej przez “buntownika” z Reidsville nie podniósł (nie opłacało się najwidoczniej!).

Kilka lat wcześniej bowiem ogromne środki zostały już przeznaczone na opracowanie szczepionki na polio i laury należne “zbawcy ludzkości” wraz z należnym mu kawałkiem tortu miał zebrać kto inny.

Jonas Salk

To odkrywca szczepionki na polio, Jonas Salk został trzy lata później bożyszczem tłumów i bohaterem pierwszych stron gazet: piewca zwycięstwa człowieka nad jakże wredną (bo porażającą nas strasznymi mikrobami) naturą dostał za swój wkład w zbawianie ludzkości medal od prezydenta Eisenhowera, stawiano mu pamiątkowe pomniki, drukowano jego podobiznę na znaczkach pocztowych oraz  nazywano jego imieniem szpitale, szkoły i ulice.

Nieźle, co? Za szczepionkę na chorobę, którą jak wcześniej wykazał Klenner (choć dla wielu brzmi to wciąż jak najgorsza herezja) ludzki organizm może skutecznie pokonać w 3 dni przy pomocy odpowiednio podanej witaminy C. Podobnie jak wszelkie inne choroby zakaźne u dzieci i u  dorosłych. I nie tylko zakaźne zresztą. 😉

Ale wróćmy do naszego dra Freda Klennera, który niezrażony otaczającą go zewsząd medyczną komerchą i niełasy na zaszczyty, pieniądze lub rządowe medale – nadal oddawał się swojej życiowej pasji czyli kontynuował  praktykę lekarską w  Reidsville lecząc dalej pacjentów i niestrudzenie publikował dalsze obserwacje.

Tym razem związane z kolejną rosnącą plagą XX w. – stwardnieniem rozsianym (SM, Sclerosis Multiplex).

Co takiego odkrył dr Klenner, praktykujący lekarz, na co dzień mający do czynienia z pacjentami cierpiącymi na SM? (więcej…)


Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress