Jesteś tu pierwszy raz i nie wiesz od czego zacząć? Kliknij Tutaj

Witaminowe żelki-galaretki, dla dzieci i nie tylko (przepis)


Po co dzieciom robić witaminowe żelki w domu? Bo jakość kupnych suplementów dla dzieci woła o pomstę do nieba.

Skład typowych żelków witaminowych dla dzieci dostępnych w aptekach zaczyna się od: syrop glukozowy, cukier, woda, żelatyna wieprzowa, regulator kwasowości: kwas cytrynowy, kwas L-askorbinowy (witamina C), sorbitol (stabilizator), glukoza, barwniki: beta-karoten, koszenila, miedziowy kompleks chlorofili, ekstrakt z krokosza barwierskiego, aromaty, substancje glazurujące: wosk carnauba, wosk pszczeli, a dopiero potem wyliczone są witaminy.

Zgroza!

Co więc zrobić gdy dzieci nie chcą pić soków, a my nie chcemy dawać im tak kiepskiej  jakości suplementów? Możemy uciec się do małego podstępu i podać im je w innej formie – na przykład jako deser (którego raczej żadne dziecko nie odmówi).

A ponieważ większość dzieci lubi w ramach deseru różnego rodzaju galaretki i żelki to dzisiaj pokażę jak takie zrobić aby przemycić pod płaszczykiem kolorowych domowych słodkości rozmaite rzeczy, które chcemy aby nasze dziecko skonsumowało.

Mama z Tatą też pewnie się skuszą 🙂 (więcej…)

Co potrafi Twoje pożywienie?


Już Hipokrates powiedział: „Twoje pożywienie powinno być lekarstwem, a twoje lekarstwo powinno być pożywieniem.”.

Z kolei współczesny biochemik i lekarz dr Roger J. Williams (1893-1988, odkrywca witaminy B5) zwykł był mawiać: „Kiedy masz wątpliwości – najpierw użyj dobrego odżywiania”.

A oto co powiedziała nam na temat znaczenia odżywiania Ann Wigmore (1909-1994), która najpierw sama siebie wyleczyła z choroby nowotworowej, a potem założyła Instytut Zdrowia Hipokrates (obecnie Ann Wigmore Natural Health Institute), gdzie edukowała chętnych jak prowadzić higieniczny tryb życia zapewniający zdrowie i długowieczność.

Po pożegnaniu swojego „nieuleczalnego” raka jelita grubego nigdy więcej na nic nie chorowała, potrzebowała zaledwie 3-4 godzin snu na dobę i była niezmiernie pełna witalności i i jasności umysłu jak też i nieprawdopodobnie (jak na swój wiek) sprawna fizycznie, aż do momentu swojej śmierci (zginęła w pożarze w wieku 85 lat).

Po świątecznym poluzowaniu diety nie zapomnijmy więc wrócić na właściwe tory 🙂

ann wigmore

 

Śmieciowe jedzenie?


śmieciowe jedzenie

Najważniejsza rzecz osłabiająca odporność (Twoją i Twoich dzieci)


Na straży naszego zdrowia nie stoją lekarstwa, choć tak się powszechnie sądzi. Nie stoją też lekarze, rząd ani służba zdrowia. Każdy z nas jest w tym zakresie tak naprawdę samowystarczalny.

Tak, dobrze czytasz: samowystarczalny! Inteligentna Matka Natura każdego człowieka wyposażyła bowiem w osobistego strażnika. Jest nim Twój system odpornościowy – układ immunologiczny.

To stąd bierze się powiedzenie „lekarz leczy, natura uzdrawia” (medicus curat, natura sanat).

Zdrowie jest proste, to tylko ludzie czynią je rzeczą skomplikowaną.

Nigdy nie dowiesz się jak silne i jak odporne na choroby może być Twoje ciało, dopóki bycie silnym i odpornym nie będzie jedynym wyborem jaki będzie ono miało.

Problem w tym, że większość ludzi nie wie jak dbać o swego ochroniarza! Nie wie jak go właściwie traktować, czym dobrze go karmić oraz ile i kiedy dać mu odpocząć.

Ba, większość ludzi nawet nie dopuszcza do siebie myśli, że za losy swojego bodyguarda odpowiedzialność leży właśnie w ich rękach (a część z nich, wstyd powiedzieć, nawet nie zdaje sobie sprawy, że takowego w ogóle ma). (więcej…)

Prawdziwe jedzenie nie potrzebuje etykiet


Czy potrafisz odróżnić prawdziwe jedzenie od czegoś, co tylko je udaje? Tyle się ostatnio mówi i pisze o tym, abyśmy uczyli się czytać etykiety na produktach spożywczych (mam na myśli żywność przetworzoną przemysłowo) podczas gdy zapominamy, że prawdziwego jedzenia nie trzeba oznaczać składem, ono nie potrzebuje etykiet.

Powstają nawet specjalne aplikacje do nauki oznaczeń poszczególnych „E-coś-tam”, coraz więcej pojawia się w sieci artykułów przestrzegających przed takimi szkodliwymi składnikami jak syrop fruktozowo-glukozowy, syntetyczne słodziki czy glutaminian sodu.

Oczywiście warto jest posiąść taką wiedzę, lecz dla własnego dobra pamiętajmy o jednej podstawowej zasadzie: prawdziwe jedzenie nie ma (bo nie potrzebuje) etykiet!

Matka Natura jednym słowem jest w dzisiejszych czasach jedynym producentem żywności, któremu warto zaufać – nie działa z chęci zysku gdy tworzy swoje dzieła! 🙂

 

prawdziwe jedzenie

 

Kupujmy prawdziwe jedzenie: lokalne produkty, w miarę możności naturalnie uprawiane bez użycia środków chemicznych. Jeśli mamy kawałek ogródka czy balkonu – uprawiajmy sami swoje jedzenie.

A co z pestycydami używanymi w konwencjonalnych uprawach, gdy nie uda nam się kupić produktów organicznych?

Można sobie wtedy poradzić domowym sposobem, opisanym tutaj: https://akademiawitalnosci.pl/jak-szybko-i-tanio-usunac-pestycydy-z-warzyw-i-owocow/

 

Domowe napoje gazowane: jak zrobić podpiwek?


Podpiwek! Kultowy napój żniwiarzy. 🙂 Jak zrobić domowy podpiwek?

Ten napój kojarzy mi się z dzieciństwem, kiedy to jako mała dziewczynka jeździło się do babci na wakacje. W sklepach nie było wtedy Coca-Coli i setek innych napojów gazowanych czy wód „smakowych”, a szczytem luksusu była potwornie słodka i przerażająco czerwona oranżada. 😉

Podpiwek to naturalnie fermentowany „gazowany” napój chłodzący, idealny na upalne letnie dni, który łatwo jest przyrządzić w domu.

Co prawda okres oczekiwania aż nam się napój uwarzy wynosi kilka dni, ale warto czekać! 🙂

Jak zrobić podpiwek w domu? (więcej…)

Awokado – dlaczego warto je jadać?


awokado-dla-zdrowia

Nie jesteś tym co jesz, lecz tym, co przyswajasz


Niektóre osoby w listach i komentarzach wyrażają czasem pewne zaniepokojenie: jak to się dzieje, że nawet po zmianie diety, gdy jem tyle samych zdrowych rzeczy – nie widać większych zmian i/lub oczekiwanej poprawy w stanie zdrowia.

Może to całe zdrowe odżywianie nie ma sensu, skoro nie widać wyraźniejszych efektów? Surowe warzywa jeszcze mi gorzej zaszkodziły, zaś po kiszonej kapuście i owocach mam wzdęcia jakich świat nie widział.

Niektórzy piszą do mnie: nie mogę przytyć, niezależnie od diety mam ciągle niedowagę. Dlaczego nie mogę przytyć?

Ustalmy sobie jedną rzecz: to co wkładamy do ust to jedna sprawa, a to co z tym zrobi nasz organizm to druga.

Można bowiem ładować w siebie najzdrowsze jedzenie i najdroższe suplementy, ale nic z tego nie będzie skoro Twój organizm nie przyswaja prawidłowo tego co dostaje. A stąd już krok do niedoborów i wynikających z nich zaburzeń wszelkiego typu.

Takie sygnały jak niestrawność, wzdęcia, gazy, refluks, zatwardzenia itd. są najczęściej dzwonkiem alarmowym od Twojego systemu: „halo, coś tu nie tak, nie mogę przyswoić tego co mi dałeś!”.

Aby zatem czerpać w pełni z tego co wkładamy do swojego wnętrza należy przede wszystkim zadbać o dobre przyswajanie.

Jak to zrobić? (więcej…)

Czekomigdałowiec i migdałowe trufle czyli szybki deser z resztek


Jeśli robicie mleko migdałowe to nie warto wyrzucać odsączonej migdałowej pulpy. Tam jest mnóstwo drogocennych skarbów: minerałów, witamin i dobrych tłuszczy.

Można ją jadać z dodatkiem owoców, owsianki czy jogurtu, ale to w końcu się znudzi, a gdy nie ma dalszych pomysłów to niewykorzystana pulpa migdałowa po odstaniu swojego czasu w lodówce i tak czasem wędruje do kosza.

Cóż za marnotrawstwo!

Tymczasem można w zaledwie kilkanaście minut, bez pieczenia i stania przy garach wyczarować z pulpy pozostałej po produkcji mleka migdałowego bardzo smaczny i bardzo zdrowy witariański deser, na który każdy członek rodziny z pewnością się skusi. (więcej…)