Jesteś tu pierwszy raz i nie wiesz od czego zacząć? Kliknij Tutaj

Naturalne sposoby na wszy: olejki eteryczne


Dzisiaj temat na czasie – naturalne sposoby na wszy, szczególnie olejki eteryczne. I to nie byle jakie olejki eteryczne, ale takie udowodnione naukowo.

Dlaczego to takie ważne? Początek roku szkolnego już za nami. Dzieci poszły do szkół i przedszkoli. Praktycznie każdego roku już od września każdy rodzic powinien być wyczulony na objawy wszawicy u swojego dziecka. Jeśli jesteś rodzicem, a dziecko nigdy w życiu nie przyniosło ci do domu wszy, to znaczy, że jesteś naprawdę wyjątkowym szczęściarzem!

To nic, że mamy XXI wiek i wysoki poziom higieny – wszy drwią sobie z tego i atakują regularnie każdego roku w szkołach i przedszkolach, a szczyt zachorowań przypada właśnie na pierwsze tygodnie nowego roku szkolnego, kiedy dzieci wracają z wakacji, z obozów i kolonii. Problem dotyczy rodzin na całym świecie, w każdej strefie geograficznej, w krajach pierwszego, drugiego i trzeciego świata jednakowo.

Wszawica to choroba pasożytnicza, którą dosyć łatwo stwierdzić samodzielnie (bez pomocy lekarza), a jej symptomy są raczej jasne: dziecko bardzo często się drapie (potylica oraz za uszami to szczególnie wrażliwe rejony), niespokojnie śpi (wszy lubią żerować nocą, dlatego świąd się nasila) zaś po bliższym przyjrzeniu się widać grasujące na włosach wszy i/lub złożone przez nie owalne jaja czyli gnidy, sztywno przyklejone do włosa.

Często uważa się, że wszawica bierze się z brudu, jednak jest to tylko mit. Prawda jest zupełnie inna. Wszy głowowe niezmiernie łatwo przechodzą z jednej głowy na drugą, dlatego nie ma sensu robić z tego “wstydliwego problemu”. Nawet największych czyścioszków wszawica nie oszczędza. Ani tych, co nawet i najpilniej dbają o siebie i doskonale się odżywiają.

Wszy nie są zainteresowane ani aktualnym stanem zdrowia, ani nawet stanem konta bankowego swojej ofiary. Wszawica może przytrafić się jednym słowem każdemu: zadbanemu i zaniedbanemu, bogatemu czy biednemu. Głowa menela czy celebryty – każda jest dla wszy dobra.

Jak pozbyć się wszy? (więcej…)

Olejki eteryczne na candidę


W naszym ustroju mieszkają rozmaite mikroorganizmy: na skórze, śluzówkach, w jamie ustnej, w jelitach, w pochwie u kobiet. W sumie więcej mamy drobnoustrojów niż komórek! W organizmie człowieka zdrowego panuje zawsze równowaga mikrobiologiczna. Popularnie mówi się o równowadze dobrych i złych bakterii, ale nie tylko bakterie w nas mieszkają, bo są to również grzyby, pierwotniaki, wirusy.

Wielką karierę robi w ostatnich latach pewien oportunistyczny drożdżak o nazwie Candida albicans – praktycznie wszyscy mamy go w sobie i nie jest on groźny (a nawet wręcz przeciwnie – spełnia pożyteczne funkcje przy trawieniu pokarmów) dopóki trzymany jest w szachu przez dwa najważniejsze czynniki:

  • równowagę kwasowo-zasadową,
  • konkurencyjne drobnoustroje.

Warunki do swojego rozwoju drożdżaki znajdują głównie w jamie ustnej, jelitach oraz kanale rodnym kobiety, ale potrafią opanować również śluzówki (np. zatoki). Normalnie niegroźna candida – czeka tylko na okazję by rozwinąć skrzydła, stąd nazwa: mikrob oportunistyczny. Okazją może być obniżenie odporności, zawirowania hormonalne, wybicie konkurencyjnych drobnoustrojów antybiotykami, niedobór witamin i minerałów (szczególnie witamin z grupy B), przewlekły stres.

Typowe objawy przerostu drożdżaka widoczne na pierwszy rzut oka to pleśniawki (afty) w ustach, obłożony język, problemy trawienne (wzdęcia, zaparcia lub biegunki, także zachcianki pokarmowe, szczególnie na słodkie i mączne potrawy) oraz nietolerancje pokarmowe (szczególnie częste na zboża, mleko, jaja, kukurydzę), nieprzyjemny zapach ciała i jego wydzielin, a u kobiet dodatkowo nawracające infekcje intymne.

Nieco mniej typowe objawy zaburzeń flory bakteryjnej obejmować mogą szereg popularnych dolegliwości jak np.:

– problemy skórne (łuszcząca się skóra, trądzik i inne wykwity, świąd uszu, odbytu lub narządów płciowych, ciemieniucha, łojotok, łupież),

– zaburzenia nastroju (od huśtawek nastrojów do depresji włącznie),

– przewlekłe zmęczenie i/lub bezsenność,

– zaburzenia koncentracji (“mgła mózgowa”),

– częste infekcje (zatoki, układ moczowo-płciowy),

– sezonowe alergie,

– zaburzenia hormonalne,

– bóle stawów i mięśni.

Jeśli masz przynajmniej jeden z tych symptomów, to jest duża szansa, iż doszło do naruszenia równowagi mikroflory, górę wzięły organizmy szkodliwe, czyli mówiąc popularnie – “jesteś zagrzybiony” lub “masz candidę” (choć powodem cierpień może być przerost różnych szczepów złych mikroorganizmów, nie tylko candida albicans). Pozostańmy jednak dla uproszczenia przy tej popularnej nazwie.

Jak więc nie mieć candidy? To proste, spełnij te dwa warunki: (więcej…)

Domowy spray antykleszczowy


Dzisiaj obiecany jakiś czas temu  przepis na domowy spray antykleszczowy. Gdy tylko bowiem przyświeciło słoneczko i zaćwierkały ptaszki – chce nam się na świeże powietrze! I wszystko fajnie, ale co robić gdy zewsząd dochodzą nas głosy o niebezpiecznych kleszczach czyhających na nas w plenerze?

Najprościej iść do sklepu i zakupić jakiś chemiczny środek odstraszający kleszcze (najczęściej będzie zawierał on N,N-Dietylo-m-toluamid czyli DEET, skuteczny, choć niestety kontrowersyjny składnik). Oczywiście producenci środków opartych na DEET zapewniają nas, że tylko i wyłącznie chemiczne środki ochronią nas przed kleszczami. Czy to prawda – któż to wie. Faktem jest, że badając skuteczność środków odstraszających kleszcze, to właśnie DEET jest dla naukowców “złotym standardem” i to do niego porównują wszystko inne.

Niewykluczone jednak, że jak w każdym przypadku, tak i tutaj – natura potrafi sama o siebie zadbać. Otóż naukowcy badali tę sprawę i okazało się, że kleszcze nie znoszą pewnych zapachów!

Stworzenia te są ślepe i głuche, natomiast mają doskonały zmysł węchu. Pewne zapachy lubią i do nich lgną (jak np. zapach potu), a pewnych nie znoszą i od nich uciekają. I właśnie dlatego naukowcy tę sprawę zaczęli badać, by znaleźć odpowiedź na pytanie: jakich zapachów nie znoszą kleszcze?  (więcej…)

Olejki eteryczne skutecznie odstraszające owady


Lato to pora owadów. Potrafią być one częstokroć bardzo uciążliwe, a ich ukąszenia bolesne, czasem nawet (jak w przypadku kleszczy) mogą doprowadzić do poważnych komplikacji zdrowotnych. Z pomocą przyjdą nam wtedy naturalne olejki eteryczne, które pozwolą trzymać owady z dala od nas i od naszych domowych zwierząt.

Można je używać pojedynczo lub łączyć ze sobą (2-3 olejki maksymalnie), a następnie rozpylać za pomocą dyfuzora ultradźwiękowego, można też zrobić domowy spray aby spryskiwać nim ubranie i sierść zwierząt, można również dodać kilka kropli olejku eterycznego do oleju nośnikowego (np. migdałowego, z awokado itp.) i zastosować na skórę (warto przedtem zrobić test na skórze by sprawdzić czy nie jesteśmy uczuleni).

Na temat skutecznego odstraszania mrówek za pomocą olejków eterycznych pisałam tutaj: [klik]).

A w zanadrzu mam jeszcze opis jak wykonać skuteczny domowy spray odstraszający kleszcze! Podam go niebawem.

Jakich zapachów nie znoszą poszczególne owady? Podręczna ściągawka na infografice poniżej.

zapachy na owady

10 olejków eterycznych, które zawsze warto mieć w domu


Olejki eteryczne to wspaniały dar natury, który warto zawsze mieć w domu: mają one zastosowanie nie tylko jako naturalne substancje zapachowe (przydatne do sprzątania, prania, odświeżania pomieszczeń, odstraszania owadów itp.). Każdy z nich mieć może również pewne działanie prozdrowotne, a nawet terapeutyczne.

Oczywiście mam na myśli naturalne olejki eteryczne otrzymywane z roślin, a nie produkty o mylących nazwach (takich jak “olejek zapachowy” czy “kompozycja zapachowa”), które mogą mieć w składzie syntetyczne składniki (np. pochodne ropy naftowej) i różne niesprzyjające zdrowiu dodatki. Takie “olejki zapachowe” kupowane po taniości w przygodnych sklepach, kwiaciarniach, na bazarach czy też stoiskach z pamiątkami lub artykułami egzotycznymi – z punktu widzenia aromaterapii są nieprzydatne, a nawet mogą być szkodliwe.

Aby mieć pewność, że mamy do czynienia z prawdziwym olejkiem eterycznym zawierającym tylko naturalne składniki bezpośrednio destylowane z roślin – musimy wczytać się w etykietę, na której powinna znaleźć się botaniczna nazwa rośliny po łacinie, określenie “naturalny olejek eteryczny”, skład INCI (jednoskładnikowy, czyli np. Mentha Piperita Oil, bez żadnych dodatków typu “Parfum” itp.), czasem pod składem INCI znajdziemy wymaganą prawem informację dla alergików (np. że dany olejek zawiera limonen i/lub linalool), na pudełeczku powinna znajdować się też informacja o posiadaniu atestu PZH i wpisie do Rejestru Kosmetyków. Takiego produktu możemy używać zarówno do celów aromaterapii wziewnej (aromatyzacja pomieszczeń, sauna, kominek zapachowy, dyfuzor elektryczny) jak i w kontakcie ze skórą (jako dodatek do kąpieli, jako składnik olejku do masażu lub innego domowej roboty kosmetyku, do robienia okładów itp.).

Istnieją też dużo droższe olejki eteryczne jakości farmaceutycznej, tzw.”therapeutic grade”, albo “BP” (od British Pharmacopeia), które dopuszcza się również do stosowania wewnętrznego (dostępne w Polsce w ofercie zagranicznych firm opartych o MLM czyli marketing sieciowy, np. Doterra czy Young Living), jednak z tego co mi wiadomo żadna z polskich firm nie ma tego typu olejków eterycznych w swojej ofercie, tzn. oficjalnie olejki eteryczne polskiej produkcji (konfekcjonowane w Polsce) mają zawsze na opakowaniu informację “Do użytku zewnętrznego”, nawet jeśli produkt byłby doskonałej jakości i czystością nie ustępowałby temu zagranicznemu, kosztującemu czasem kilka razy tyle (jakości jednak “na oko” nie stwierdzimy – potrzebne są do tego badania chromatograficzne). Być może kontrowersje wokół tematu stosowania wewnętrznego wynikają stąd, że Polskie Towarzystwo Aromaterapeutyczne nie zaleca w ogóle stosowania wewnętrznego, zaś np. w USA jest to dosyć powszechnie stosowane. Na witrynie FDA czyli rządowej Agencji Żywności i Leków [tutaj] podana jest nawet lista olejków mających status GRAS (skrót od Generally Recognised As Safe) czyli rozpoznanych jako ogólnie bezpieczne w roli dodatku spożywczego. Jak widać – co kraj, to obyczaj! 😉

Nie ma chyba takiego olejku eterycznego, który nie miałby swoich unikalnych własności zdrowotnych, każdy z nich bowiem zasługuje na osobne zainteresowanie (a ich łączenie częstokroć charakteryzuje się niesamowitą synergią), jednak lista 10 olejków eterycznych, które warto mieć zawsze w domu pod ręką mogłaby przedstawiać się moim zdaniem następująco:

(więcej…)

Domowy sposób na mrówki (skuteczny i nietoksyczny)


Kiedy zrobiło się ciepło – w moim domu pojawiły się mrówki. Z początku nieliczne, potem coraz więcej. Szczególnie upodobały sobie kuchnię, choć lubiły zaglądać również do przylegającego pokoju. Pójście po linii najmniejszego oporu czyli użycie zakupionego w sklepie środka chemicznego od razu wykluczyłam. Wypróbowałam najpierw nietoksyczne domowe sposoby odstraszania mrówek jak ocet czy cynamon, które nie zdały niestety na długo egzaminu. Mrówki wkrótce triumfalnie powróciły.

Pozostał jeszcze jeden sposób, podobno skuteczniejszy od odstraszania czyli ukatrupienie mrówek podstępem (za pomocą konia trojańskiego: rozsypanie mieszanki boraksu z ugotowanym żółtkiem) – tego sposobu jednak nie wypróbowałam z uwagi na obawę o posiadane w domu zwierzątka: w zeszłym roku przygarnęłam ze schroniska dwa cudne kocurki, które spożyciem takiej mikstury również mogły się zainteresować.  Poza tym mrówki są ogólnie pożytecznymi owadami w środowisku i zabijanie ich jakoś kłóciło się z moim wewnętrznym systemem wartości. Chciałam tylko aby sobie poszły. Ale jak to zrobić?

Dzisiaj pokażę czytelnikom co takiego w końcu okazało się u mnie skuteczne i odstraszyło mrówki na dobre. Sposób jest bardzo prosty i nie kosztuje wiele, a jest bezpieczny dla ludzi i zwierząt domowych.  (więcej…)

Jak zrobić domowy odświeżacz powietrza: nietoksyczny i za grosze?


Czy zastanawialiście się kiedyś co tak naprawdę wdychamy gdy rozpryskujemy w domu zakupione w drogerii gotowe odświeżacze powietrza? Ja się na tym faktem w moim “poprzednim życiu” nigdy nie zastanawiałam, wystarczyło, że ładnie pachnie, a jedynym moim problemem było zapolowanie w drogerii na  nowy zapach jakiejś znanej marki i wypróbowanie reklamowanego właśnie w telewizji szałowego odświeżacza. No i tak sobie całymi latami wdychałam różne świństwa nie mając pojęcia co wdycham. Bo przecież jak ładnie pachnie to nie może być szkodliwe. Duży błąd!

Oto jakie między innymi “skarby” można znaleźć w komercyjnych odświeżaczach powietrza: (więcej…)


Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress